Trwa odbijanie piłki między urzędami w sprawie "obrzydliwych insynuacji" radnego PiS

Marcin Darda
Marcin Darda
Jest odpowiedź szefa Rady Miejskiej Łodzi Marcina Gołaszewskiego (KO) do wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego w sprawie radnego PiS Radosława Marca, który sugerował publicznie alkoholową niedyspozycję prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO).
Jest odpowiedź szefa Rady Miejskiej Łodzi Marcina Gołaszewskiego (KO) do wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego w sprawie radnego PiS Radosława Marca, który sugerował publicznie alkoholową niedyspozycję prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO).
Udostępnij:
Jest odpowiedź szefa Rady Miejskiej Łodzi Marcina Gołaszewskiego (KO) do wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego w sprawie radnego PiS Radosława Marca, który sugerował publicznie alkoholową niedyspozycję prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO).

Marzecna sesji 22 grudnia zadał pytanie, z którego wynikało, że prezydent Łodzi była nietrzeźwa podczas służbowej wyprawy na Expo w Dubaju. Pytanie było zainspirowane internetową plotką, która badzo szybko rozchodziła się po mediach społecznościowych na blisko dwa tygodnie przed sesją. Pytanie brzmiało "czy prezydent Hanna Zdanowska dała radę sama wyjść z samolotu?", a po jego zadaniu na sesji wybuchła awantura: nazwano je "haniebnym zachowaniem", "obrzydliwymi insynuacjami", radnego zaś nazwano "chamem". Efekt był taki, że pod koniec sesji przegłosowano oficjalne stanowisko potępiające zachowanie Radosława Marca, w którym Rada Miejska domaga się od centrali PiS "pozbawienia radnego mandatu politycznego, który reprezentuje". Marzec tłumaczył, że "tylko pytał".

Wojewoda łódzki jednak nie opublikował tej uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego, a wszczął postępowanie kontrolne i domagał się wyjaśnień. Uznał, że Rada Miejska przekroczyłla swoje uprawnienia.

"Żadne uregulowania ustawy o samorządzie gminnym nie przewidują uprawnień dla rady gminy, które dawałyby prawo do podjęcia uchwały o treści przyjętej przez Radę Miejską w Łodzi, w szczególności do żądania wykluczenia radnego z publicznej przestrzeni dyskursu politycznego." - brzmi fragment decyzji.

W tej sprawie jest już odpowiedź przewodniczącego Gołaszewskiego. Wedle jego wyjaśneń stanowisko rady nie ogranicza istoty mandatu radnego, ale wypowiedzi znieważające prezydenta podczas sesji, "nie mogą pozostawać bez reakcji Rady Miejskiej". Gołaszewski powołuje się na wyrok szczecińskiego Sądu Apelacyjnego, z którego wynika, że jeśli prezydentowi "przypisuje się działania niekorzystne dla gminy, to podważa się autorytet gminy i naraża się ją na utratę zaufania społeczności samorządowej".

Z wywodu wynika, że "obrazić prezdenta Łodzi, to obrazić całą Łódź". Jeśli wojewoda uchwałę uchyli, to jedynym sposobem by istniała w obrocie prawnym, będzie zaskarżenie jej przez Radę Miejską w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
ja się pytam co te rządy po i sld w ciągu 10 lat zrobiły w Łodzi ?? oprócz syfu i dziur w drogach
Z
Zzz
Panie redaktorze, czy wszystkie uchwały podlegają publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego? Odpowiem, nie, a ta z pewnością nie podlega
z
zx
gołaszewski i już mnie mdli
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie