Trzeci mecz beniaminka elity z lubińskim Zagłębiem

Dariusz Piekarczyk
Trzeci mecz beniaminka elity z lubińskim Zagłębiem
Trzeci mecz beniaminka elity z lubińskim Zagłębiem Fot. Przemysław Relikowski/PolskaPress
Rozgrywki PKOEkstraklasy wkraczają w decydującą fazę. Większość drużyn ma o co walczyć. Piłkarzom ŁKS Łódź pozostała jedynie walka o honor, bowiem z elitą praktycznie się już pożegnali.

Rywalizację w grupie spadkowej łodzianie rozpoczną w najbliższy piątek (19 czerwca) wyjazdowym meczem z lubińskim Zagłębiem. Będzie to trzecie w tym sezonie starcie tych drużyn. 30 września 2019 roku Zagłębie wygrało na swoim boisku z prowadzonym wówczas przez Kazimierza Moskala zespołem 3:1 (2:0). Gola dla pokonanych strzelił Piotr Pyrdoł, który jest już w Legii Warszawa i walczy z tym zespołem o mistrzostwo Polski. Za to 4 marca mecz na alei Unii 2 ŁKS wygrał 3:2 (2:1). Bramki dla gospodarzy zdobyli Carlos Moros Gracia, Antonio Dominguez i Adam Ratajczyk. W piątek zdecydowanym faworytem są lubinianie, dla których obecny sezon, tak jak i dla ŁKS, jest przegrany. To bowiem, że Zagłębie nie jest w grupie mistrzowskiej uznano w klubie za porażkę. Drużyna prowadzona przez trenera Martina Śevela nie może jednak „przetruchtać” ostatnich siedmiu kolejek, bo ma zaledwie osiem punktów przewagi nad Koroną Kielce, która jest na miejscu spadkowym.Trener łodzian Wojciech Stawowy ma ciężki orzech do zgryzienia. Jego drużyna całkowicie już „oklapła”. W dwóch ostatnich meczach nie dość, że nie strzeliła gola, to straciła aż siedem. - Trzeba się zastanowić nad tym wszystkim - mówił szkoleniowiec po niedzielnej klęsce we Wrocławiu (porażka ze Śląskiem 0:4). - Sytuacja miała się zmienić, ale w ogóle się nie zmieniła. Mental też nie napawa optymizmem. Nie można grać do pierwszej straconej bramki. Trzeba zostawić zdrowie na boisku.
Jak to u Wojciecha Stawowego w zwyczaju na mecz z Zagłębiem można się spodziewać zmian w składzie wyjściowym. Zapewne spotkanie w Lubinie rozpocznie Jakub Wróbel, którego występ we Wrocławiu szkoleniowiec komplementował, mówiąc że gdyby wszyscy jego podopieczni mieli na boisku taki charakter jak były zawodnik GKSJastrzębie, to fani łódzkiej drużyny byliby w dużo lepszych nastrojach. Niewykluczone, że od pierwszej minuty pojawi się także Samu Corral, który zaliczył w niedzielę pierwsze 45 minut po wznowieniu rozgrywek. Wcześniej leczył kontuzję. Czekamy także na odważniejsze korzystanie przez szkoleniowca z młodych piłkarzy, którzy powinni decydować o obliczu ŁKS w I lidze.ą

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie