Trzej maturzyści z ŁKS Łódź ostro trenowali przed Jastrzębiem

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
ŁKS Łódź gra z GKS Jastrzębie
ŁKS Łódź gra z GKS Jastrzębie Fot. Krzysztof Szymczak
Pełną parą idą przygotowania ełkaesiaków do niedzielnego, jakże ważnego meczu, z GKS Jastrzębie.

- Udział w zajęciach brali nawet nasi maturzyści bramkarz Michał Kot, Piotr Gryszkiewicz oraz Marcel Wszołek - mówi Bartosz Król, rzecznik prasowy łódzkiego pierwszoligowca. - Cała trójka ćwiczyła z ogromnym zapałem.
Do treningów z pełnym obciążeniem wrócił Kamil Dankowski, który leczył uraz stopy, którego nabawił się 20 marca podczas spotkania z sosnowieckim Zagłębiem. Kibiców ŁKS powinna ucieszyć wiadomość, że w zajęciach z zespołem udział bierze Maksymilian Rozwandowicz. On z kolei nie wyszedł na drugą połowę spotkania w Głogowie skarżąc się na uraz głowy.
Najbliższy rywal dobrze kojarzony jest przez fanów z alei Unii 2. 4 maja 2019 roku ŁKS w Jastrzębiu świętował bowiem awans do PKO Ekstraklasy wygrywając z miejscową drużyną 2:0 (2:0) po golach Łukasza Sekulskiego. W rundzie jesiennej sezonu 2019/2020 ełkaesiacy także wygrali 2:0 (0:0), a bramki zdobywali Rafał Kujawa i Maksymilina Rozwandowicz.
W łódzkiej drużynie nie ma obecnie żadnego piłkarza z jastrzębską przeszłością. Jeszcze w sierpniu 2020 na alei Unii 2 grał Jakub Wróbel, który występuje obecnie w Resovii. 10 kwietnia walnie przyczynił się zresztą do wygranej zespołu Radosława Mroczkowskiego z łodzianami 1:0 (0:0), bo strzelił jedynego gola. - W drużynie z Jastrzębia mamy natomiast naszego byłego zawodnika Lukaśa Bielaka - mówi Bartosz Król. - Słowak po raz ostatni reprezentował nasze barwy w sezonie 2018/2019.
Dodajmy, że po raz ostatni wystąpił w barwach ŁKS 18 maja 2019 roku w wyjazdowej potyczce z Odrą Opole, która zakończyła sie remisem 3:3 (0:3). W sezonie, który dał łodzianom awans do elity zaliczył 23 mecze i strzelił jednego gola. Potem jednak odszedł do mieleckiej Stali, a obecnie gra w Jastrzębiu.
Początek niedzielnego meczu na stadionie przy alei Unii 2 zaplanowano na godz. 15. Nie próżnują także ełkaesiackie rezerwy, które już mogą myśleć jak to będzie w nowym sezonie w III lidze. Drużyna trenerów Marcina Matysiaka i Pawła Drechslera ma aż osiem punktów przewagi nad drugą w rankingu Wartą Sieradz. To raczej niemożliwe, żeby łodzianie przegrali awans. W najbliższą sobotę goszczą na swoim boisku Włókniarza Zelów (11), który w poprzedniej kolejce sensacyjnie pokonał drużynę z Sieradza 1:0 (1:0) w zasadzie pozbawiając ją szans na prześcignięcie rezerw ŁKS. ą

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie