Trzy powody dla których minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinien ustąpić

Sławomir Sowa
Sławomir Sowa
Zaktualizowano 
09.08.2019 warszawa <br>85 posiedzenie sejmu - wybor nowego marszalka sejmu<br>n/z zbigniew ziobro<br>
09.08.2019 warszawa 85 posiedzenie sejmu - wybor nowego marszalka sejmun/z zbigniew ziobro fot. adam jankowski / polska press
Im więcej władzy się bierze, tym większą przyjmuje się odpowiedzialność. To nie są czcze słowa. Są przynajmniej trzy powody, dla których minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro powinien odejść z urzędu.

Afera z wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem i sędzią, którzy mieli inspirować nienawistne wpisy w internecie przeciwko sędziom kwestionującym przewrót w sądownictwie, ujawniona przez portal Onet, sama w sobie jest wystarczająca do dymisji. Uderza w same podstawy praworządności i pokazuje, do czego prowadzi nadmierna koncentracja władzy połączona z przekonaniem o „misji”, jaką się ma do spełnienia. Nie ma podstaw, aby przypuszczać, że minister coś o tym wiedział. Ale czy jego niewiedza to rzeczywiście okoliczność łagodząca? Przecież sam dobrał sobie ludzi do pracy, więc pewnie wiedział, czego się po nich spodziewać. Zastanawiające jest też, jak akcja hejtu przeciwko sędziom dobrze wpisuje się w opowieść samego ministra o kaście złych sędziów, złodziei wiertarek i kiełbasy. Trudno nie zauważyć, że akcja hejtu przeciwko sędziom rozkwitła w wyjątkowo sprzyjającej atmosferze moralnej krucjaty. Niektórzy podwładni ministra mogli się tym przejąć bardziej niż życzyłby sobie sam minister, szczególnie w zakresie doboru środków działania.

Zbigniew Ziobro zadziałał szybko. Wiceminister Piebiak złożył dymisję, pracę w ministerstwie błyskawicznie zakończył też sędzia, który miał być uwikłany w ten proceder.

Tu zbliżamy się do drugiego powodu dymisji Zbigniewa Ziobry, który zapowiedział postępowania dyscyplinarne, a może i karne we wspomnianych sprawach.

Kto pilnować będzie samych strażników? - zastanawiali się starożytni Rzymianie. Czy w zaistniałej sytuacji to Zbigniew Ziobro na pewno jest najodpowiedniejszą osobą do sprawowania nadzoru nad takimi postępowaniami? Czy to on powinien być tu strażnikiem praworządności?

Jest wreszcie trzeci powód. Niedawno w zakładzie karnym w Białołęce doszło do tajemniczego samobójstwa boksera Dawida Kosteckiego, który ujawnił powiązania agencji towarzyskiej na Podkarpaciu z policjantami z CBŚP (a to nie pierwszy zgon w tej sprawie). Dziesięć lat temu opozycyjny poseł Zbigniew Ziobro wzywał do dymisji ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Powód? Samobójstwo popełnione w więzieniu przez jednego ze skazanych za współudział w porwaniu i zabójstwie Krzysztofa Olewnika. Ćwiąkalski podał się wtedy do dymisji. Dziś w analogicznej sytuacji Ziobro minister jakoś nie poczuwa się do analogicznego zachowania.

Mamy jeszcze w tej sprawie skomplikowany kontekst wyborczy. PiS musi szybko oszacować, czy dymisje wiceministra i sędziego wystarczą do neutralizacji afery ze zorganizowanym hejtem z udziałem wysokich funkcjonariuszy resortu sprawiedliwości i czy nie przełoży się ona na spadek sondaży PiS. Zwłaszcza że wyszła na jaw w krótkim czasie po lotniczych taksówkach marszałka Kuchcińskiego i jego dymisji.

Ale jeśli do takich decyzji miałyby skłaniać wyłącznie wyborcze korzyści i straty, a nie przyzwoitość, to w kiepskim żyjemy państwie.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

P i S czeka jeszcze noc długich noży w wyniku czego zostanie zarżnięty prezes a jego miejsce zajmie szara eminencja z ministerstwa sprawiedliwości. Czeka na to lud roboczy, który wydłubie mu oczy i taki będzie koniec faszyzacji i początek twardej demokracji !!!

G
Gość
25 sierpnia, ‎21‎:‎27, Gość:

Dożyliśmy czasów, kiedy wyrażenie oburzenia z powodu czyjegoś niecnego postępku nazywa się hejtem i taki ktoś natychmiast jest potępiany. Zresztą, co ja piszę, nie z powodu czyjegoś, bo jak bym wyraził oburzenie z powodu złego postępku kogoś z PiS albo jakiegoś biskupa, to miałbym szansę stać się bohaterem mediów, a w szczególności Gazety Wyborczej i TVN. Wyrażenie oburzenia albo słowa krytyki pod adresem kogoś z kasty sędziowskiej czy nauczycielskiej albo kogoś z totalnej opozycji natychmiast jest uznawane za hejt i sypią się gromy. Hejt wobec Kaczyńskiego, którym kipi Internet, PiS i jego wyborców, Kościoła i katolików jest cacy. Co więcej, to wcale nie jest hejt według wyznawców „wartości europejskich”. Nie wiem, co tam wypisywali ludzie oskarżeni o hejt wobec sędziów sprzeciwiających się reformom, ale cokolwiek by to było, to ci ludzie zasługują co najmniej na słowa oburzenia. Ale to dla totalnych nie ma znaczenia. Nie udało im się obalić rządu niedemokratycznymi metodami przy pomocy ulicy i zagranicy, to próbują teraz sparaliżować jego działanie strojąc się w szaty Katona i posyłając na pierwszą linię boju sprzedajnych dziennikarzy. A jak wrócą do władzy to znowu zaczną „teoretyzować” państwo i szantażować porządnych obywateli straszakiem hejtu. Nie my rozpętaliśmy tę wojnę i dlatego, nawet jeśli Ziobrze zdarzyło się jakieś niedopatrzenie, to nie powinien odchodzić, a w szczególności nie dlatego, że tak akurat sobie zażyczyła pani Gersdorf, która wbrew konstytucji w najlepsze prowadzi działalność polityczną. Wszyscy udają, że tego nie widzą, bo PiS boi się oskarżenia o hejt i próbę demolowania sądownictwa, a reszta dlatego, że jest im na rękę jeszcze jeden sojusznik, który na dodatek pojedzie do niemieckich gazet i będzie, prawdopodobnie za pieniądze, szkalować kraj i demokratycznie wybrany rząd. I na pewno nie dlatego, że chór ziejących wściekłą nienawiścią Śród, Jand, Gretkowskich, Hartmanów, Balcerowiczów, Nurowskich, czy miernych piosenkarek w rodzaju pani Peszek tego sobie życzy. A portale takie jak Onet, Interia czy Wirtualna anty-Polska powinny zostać zdelegalizowane, bo mają na swych winietach wypisane, że walczą z hejtem, podczas gdy w rzeczywistości aktywnie go uprawiają i promują. I najwyższy czas na repolonizację mediów. No i dobrze byłoby sprawdzić, czy czasem sądownictwo nie wymagałoby repolonizacji.

26 sierpnia, 10:04, Gość:

Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają samego autora.

Ruszyło martwe ciele ogonem

G
Gość
25 sierpnia, ‎21‎:‎27, Gość:

Dożyliśmy czasów, kiedy wyrażenie oburzenia z powodu czyjegoś niecnego postępku nazywa się hejtem i taki ktoś natychmiast jest potępiany. Zresztą, co ja piszę, nie z powodu czyjegoś, bo jak bym wyraził oburzenie z powodu złego postępku kogoś z PiS albo jakiegoś biskupa, to miałbym szansę stać się bohaterem mediów, a w szczególności Gazety Wyborczej i TVN. Wyrażenie oburzenia albo słowa krytyki pod adresem kogoś z kasty sędziowskiej czy nauczycielskiej albo kogoś z totalnej opozycji natychmiast jest uznawane za hejt i sypią się gromy. Hejt wobec Kaczyńskiego, którym kipi Internet, PiS i jego wyborców, Kościoła i katolików jest cacy. Co więcej, to wcale nie jest hejt według wyznawców „wartości europejskich”. Nie wiem, co tam wypisywali ludzie oskarżeni o hejt wobec sędziów sprzeciwiających się reformom, ale cokolwiek by to było, to ci ludzie zasługują co najmniej na słowa oburzenia. Ale to dla totalnych nie ma znaczenia. Nie udało im się obalić rządu niedemokratycznymi metodami przy pomocy ulicy i zagranicy, to próbują teraz sparaliżować jego działanie strojąc się w szaty Katona i posyłając na pierwszą linię boju sprzedajnych dziennikarzy. A jak wrócą do władzy to znowu zaczną „teoretyzować” państwo i szantażować porządnych obywateli straszakiem hejtu. Nie my rozpętaliśmy tę wojnę i dlatego, nawet jeśli Ziobrze zdarzyło się jakieś niedopatrzenie, to nie powinien odchodzić, a w szczególności nie dlatego, że tak akurat sobie zażyczyła pani Gersdorf, która wbrew konstytucji w najlepsze prowadzi działalność polityczną. Wszyscy udają, że tego nie widzą, bo PiS boi się oskarżenia o hejt i próbę demolowania sądownictwa, a reszta dlatego, że jest im na rękę jeszcze jeden sojusznik, który na dodatek pojedzie do niemieckich gazet i będzie, prawdopodobnie za pieniądze, szkalować kraj i demokratycznie wybrany rząd. I na pewno nie dlatego, że chór ziejących wściekłą nienawiścią Śród, Jand, Gretkowskich, Hartmanów, Balcerowiczów, Nurowskich, czy miernych piosenkarek w rodzaju pani Peszek tego sobie życzy. A portale takie jak Onet, Interia czy Wirtualna anty-Polska powinny zostać zdelegalizowane, bo mają na swych winietach wypisane, że walczą z hejtem, podczas gdy w rzeczywistości aktywnie go uprawiają i promują. I najwyższy czas na repolonizację mediów. No i dobrze byłoby sprawdzić, czy czasem sądownictwo nie wymagałoby repolonizacji.

Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają samego autora.

G
Gość

Dożyliśmy czasów, kiedy wyrażenie oburzenia z powodu czyjegoś niecnego postępku nazywa się hejtem i taki ktoś natychmiast jest potępiany. Zresztą, co ja piszę, nie z powodu czyjegoś, bo jak bym wyraził oburzenie z powodu złego postępku kogoś z PiS albo jakiegoś biskupa, to miałbym szansę stać się bohaterem mediów, a w szczególności Gazety Wyborczej i TVN. Wyrażenie oburzenia albo słowa krytyki pod adresem kogoś z kasty sędziowskiej czy nauczycielskiej albo kogoś z totalnej opozycji natychmiast jest uznawane za hejt i sypią się gromy. Hejt wobec Kaczyńskiego, którym kipi Internet, PiS i jego wyborców, Kościoła i katolików jest cacy. Co więcej, to wcale nie jest hejt według wyznawców „wartości europejskich”. Nie wiem, co tam wypisywali ludzie oskarżeni o hejt wobec sędziów sprzeciwiających się reformom, ale cokolwiek by to było, to ci ludzie zasługują co najmniej na słowa oburzenia. Ale to dla totalnych nie ma znaczenia. Nie udało im się obalić rządu niedemokratycznymi metodami przy pomocy ulicy i zagranicy, to próbują teraz sparaliżować jego działanie strojąc się w szaty Katona i posyłając na pierwszą linię boju sprzedajnych dziennikarzy. A jak wrócą do władzy to znowu zaczną „teoretyzować” państwo i szantażować porządnych obywateli straszakiem hejtu. Nie my rozpętaliśmy tę wojnę i dlatego, nawet jeśli Ziobrze zdarzyło się jakieś niedopatrzenie, to nie powinien odchodzić, a w szczególności nie dlatego, że tak akurat sobie zażyczyła pani Gersdorf, która wbrew konstytucji w najlepsze prowadzi działalność polityczną. Wszyscy udają, że tego nie widzą, bo PiS boi się oskarżenia o hejt i próbę demolowania sądownictwa, a reszta dlatego, że jest im na rękę jeszcze jeden sojusznik, który na dodatek pojedzie do niemieckich gazet i będzie, prawdopodobnie za pieniądze, szkalować kraj i demokratycznie wybrany rząd. I na pewno nie dlatego, że chór ziejących wściekłą nienawiścią Śród, Jand, Gretkowskich, Hartmanów, Balcerowiczów, Nurowskich, czy miernych piosenkarek w rodzaju pani Peszek tego sobie życzy. A portale takie jak Onet, Interia czy Wirtualna anty-Polska powinny zostać zdelegalizowane, bo mają na swych winietach wypisane, że walczą z hejtem, podczas gdy w rzeczywistości aktywnie go uprawiają i promują. I najwyższy czas na repolonizację mediów. No i dobrze byłoby sprawdzić, czy czasem sądownictwo nie wymagałoby repolonizacji.

W
Won!

Kiedy to zero odejdzie?

.
2019-08-24T07:26:59 02:00, Kutas rabieja:

Chcialbys POmylony redaktorku,wiecie dobrze że bez Ziobry wróci to co było sbeckie ściery i klany!!!

Spierdalaj pisowski tłuku

K
Kutas rabieja

Chcialbys POmylony redaktorku,wiecie dobrze że bez Ziobry wróci to co było sbeckie ściery i klany!!!

G
Gość

Ten człowiek jest chory na manię wielkości. Jego ego rozrosło się do rozmiarów Hitlera. Spójżcie na to jego zachowanie przed kamerami. Buta i pycha, pycha i buta. Innych uważa za podludzi. Ale jest tylko jedno wyjście, żeby takiego człowieka się pozbyć. Kartka wyborcza !!!

m
mietek

Ziobro to zero!

Do dymisji natychmiast!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3