U nas przestawia się pomniki jak klocki u Barei

Katarzyna Chmielewska
Katarzyna Chmielewska
Katarzyna Chmielewska Dziennik Łódzki /archiwum
Manufaktura to jedynie wielki hipermarket, Stary Rynek nie ma potencjału, łodzianie potrzebują prawdziwego placu, a nie ronda z Kościuszką pośrodku. Ze zdumieniem czytam i słucham wypowiedzi architekta miasta, Marka Janiaka.

Dziwi mnie najbardziej fantazja, z jaką pan Janiak przestawia i ustawia elementy miasta mówiąc o "osiach miasta", nadrzędności i podrzędności pewnych szlaków komunikacyjnych, przywracaniu hierarchii w artykulacji urbanistyczno-przestrzennej (sic!) i innych takich.

Przypomina mi to scenę z filmu "Poszukiwany, poszukiwana", w której człowiek, który "jest z zawodu dyrektorem", przestawia na makiecie miasta tekturowe bloczki. - A to, co to jest - pyta? -A to jest, panie dyrektorze, jezioro - odpowiadają mu. - To jezioro się przesunie, o tutaj, a ten dom niech sobie stoi w zieleni - mówi dyrektor.

I choć mniemam, że Marek Janiak jest specjalistą w swojej dziedzinie i w żadnym wypadku nie posądzałabym go o dyletanctwo bohatera filmu Barei, to dezynwoltura, z jaką chce nam poustawiać miasto, nieco mnie przeraża. Przeraża mnie, że architekt miasta, tak zapatrzony w "tkankę miejską", kompletnie ignoruje "czynnik ludzki", który przecież jest równie ważnym elementem miasta jako całości.

Gdyby pan Janiak nie myślał o mieście jedynie jako o sieci dróg i budynków, wiedziałby, że dla łodzian Manufaktura jest czymś więcej niż hipermarketem, że jeśli tylko coś dzieje się na Starym Rynku, to łodzianie bardzo chętnie tam przychodzą i że plac Wolności już jest miejscem spotkań, choć formalnie placu może wcale nie przypominać. Zapytany o przewidywane koszty przebudowy placu Wolności, Janiak odpowiada, że ma dbać o wygląd miasta, a nie o pieniądze.

To błąd. Nie trzeba być ekonomistą, by przewidzieć, że przestawienie kolosa, jakim jest pomnik oraz reorganizacja ruchu w tym miejscu, a zapewne także przebudowa torowiska tramwajowego, będzie kosztować niemało. Czy nie byłoby taniej odnowić nawierzchnię Starego Rynku i ustawić tam atrakcyjne meble miejskie i stojaki dla rowerów? Gdyby tak zrobić, ruch w tym miejscu na pewno by się ożywił, być może powstałoby tam sporo barów i innego typu lokali gastronomicznych.

Gdyby pan Janiak interesował się bardziej, czym żyją łodzianie, wiedziałby, że latem wśród młodych ludzi popularne było rozpoczynanie weekendowej imprezy właśnie w pijalni piwa na Starym Rynku. Potem szło się do Cafe Wolność (a jakże, na placu Wolności!) i następnie na Piotrkowską.

Z pewnością architekt miasta nie mówiłby, że Stary Rynek nie ma potencjału, gdyby był na lipcowej Masie Krytycznej z okazji urodzin miasta Łodzi. Zgromadziło się tam 700 rowerzystów. Wiedziałby, że Stary Rynek ma potencjał, gdyby obejrzał choć jeden film w kinie pod chmurką zorganizowanym tam podczas "Polówki".

Argument o dowartościowywaniu osi Piotrkowskiej nie przemawia do mnie, bo remont deptaka z pewnością poprawi jego atrakcyjność. Nowy plac będziemy mieli w Nowym Centrum Łodzi w postaci Rynku Kobro. Za kilka lat okolice starych Bałut mogą doszczętnie obumrzeć, jeśli nic nie będzie się tam działo. A przecież okolice ulubionej przez mieszkańców Manufaktury mają potencjał. Park Śledzia jest terenem rekreacyjnym, jednym z niewielu w obrębie szeroko rozumianego centrum. Stary Rynek mógłby być jego dopełnieniem.

Czy skazywanie Starego Rynku na ostateczną śmierć to naprawdę dobry pomysł?

Katarzyna Chmielewska

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
a jednak nie poszło im tak szybko, może rozejdzie się po kościach
G
Gość
Pani Kasiu poponuje wycieczkę z aparatem na ul. Kilińskiego zobaczyć tkalnie Unionteksu .W murach tej tkalni pracowało kilka tysięcy osób ,przetrwała prawie 160lat aż przyszło nowe i wywaliło tkaczy na bruk a po tkalni zostały gruzy. Proponuje wyburzyć starą Łodż i ziścić sen Żeromskiego o szklanych domach tylko kto będzie chciał w takim mieście żyć i pracować. Zacznijmy od Piotrkowskiej 104

żeromskiego o szklanych domach
g
gebriel
a potem nastąpi armagedon, niebo się zawali a ciemne wody zleją ziemię i pochłoną wszystkie stworzenia duże i małe, i zniknie nasz świat.
a
apatryda_ateista
oczywiście powinno być "od" nie "os"
a
apatryda_ateista
Bredzisz os rzeczy.
g
golaniu
A mnie dziwi brak życiowego doświadczenia pani Kasi. Jak dorosnie to niech coś powie, a póki co - zapraszamy do pszeczkola na nałuki.
Językiem młodych ludzi z pokolenia pani redaktorki - nara z pozdro, Cześć.
S
Stach z Łodzi
Ten gość zdradza coraz większe objawy choroby psychicznej. Gdzie był jak na placu Wolności stawiano szklany potworek ?
Czyżby miał poparcie swoich działań u P. Zdanowskiej. Błagam o referendum "kropiwnickie"
Janiak chyba też robi reformę Urzędu Miasta poziom niekompetencji jak wyżej, kto go popiera ?
m
my
prosimy aby ten pan wygłupiał się na wlasny koszt.
J
Ja tylko pytam.
Myślę, że pan Janiak powinien sam podać się do dymisji, szczególnie po wczorajszej profesjonalnej prezentacji na radzie Miasta. A gdzie był pan J. gdy burzono pałacyk na Zgierskiej, zdewastowano Uniontex itd. To architekt miasta, czy szołmen z Łodzi Kaliskiej?
S
Stefan
Zgadzam się z autorką artykułu.Nie dziwię się młodym że mają różne wizje i pomysły ale Janiak do nich się nie zalicza.Od człowieka w jego wieku można wymagać więcej rozsądku.
ł
łodziak
Bardzo trafna opinia. Oby było więcej takich ludzi, którzy przytrą nosa temu nadętemu panu. Moze by pan pomyslał o odcinku Piotrkowskiej za Al Mickiewicza, czy to według pana wiocha o ktorą sie nie dba. Niech pan rozejrzy sie wokół siebie a nie skupia sie na przesuwaniu Kościuszki.
b
balusia
Pani Katarzyno. Dzięki za głos rozsądku w sprawie rewitalizacji i przywrócenia należnej rangi Starego Rynku.
Prezentując stanowisko Stowarzyszenia Przyjaciół Starego Miasta w Łodzi chcę powiedzieć, że od samego powstania SPSM przyświecała nam idea ożywienia Rynku. Organizowaliśmy lub współorganizowaliśmy różne mniej lub bardziej udane imprezy. Piszę w czasie przeszłym bo jak widać " jest to miejsce bez potencjału" i władze dały sobie takie stanowisko wmówić. Wygodniej jest władzom zachwalać imprezy na manufakturze zamiast je samemu urządzać na rynku, bądź co bądź placu miejskim. A w parku odkryć Łódkę, uporządkować alejki, zagospodarować tzw."krańcówkę" . Kiedyś były tu bardzo dobre projekcje kina dokumentalne i przyrodnicze, tylko nie na Boga w tak obskurnej scenerii. Za nieduże pieniądze Łódź otrzyma ładny park, rzekę, aleje spacerowe łączące plac Wolności ze Starym Rynkiem. Pani Katarzyno, zapraszamy panią do nas na rozmowy w temacie. Za SPSM - prezes Łucja Robak
T
Też z Łodzi
Drogi Łodzianinie, piszesz bzdury o Janiaku.
g
gość
Oj ignoranci. Janiak nigdy nie miał nic wspólnego z Pomarańczową Alternatywą! Jak można pomylić Janiaka ze Skibą? Nie ta kategoria wagowa.
j
jojo
O ożywieniu Starego rynku pomyślałam dokładnie tak samo! Wiadomo,że Manufaktura jest dzisiejszym"centrum" czy ktoś się z tym zgadza czy nie. Nikt tego nie wybrał ludzie sami to wybrali. Może warto wykorzystać to i "połączyć" Manufakturę ze starym rynkiem. Przecież od przejścia na zachodniej do Starego Rynku to kawałeczek. Jakie fajne byłoby tam kino pod chmurką i picie kawki w podcieniach! Trochę wiary i wyobraźni!:)))
Dodaj ogłoszenie