Uczelnie w Łodzi. Znikną ostatnie indeksy? Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego pyta studentów o ich "książeczki"

Maciej Kałach
Maciej Kałach
„Paragraf”, czyli siedziba WPiA UŁ, jest pełen prawniczych autorytetów. Zwolennicy indeksów chcą mieć na pamiątkę autografy tych sław.
„Paragraf”, czyli siedziba WPiA UŁ, jest pełen prawniczych autorytetów. Zwolennicy indeksów chcą mieć na pamiątkę autografy tych sław. archiwum
Czy papierowe indeksy ostatecznie znikną z największych łódzkich uczelni?

Na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego trwa ważna ankieta: prowadzona przez internet, ale dotycząca zupełnie nieelektronicznego symbolu studiowania: papierowego indeksu. Do zajęcia stanowiska w tej sprawie zachęca studentów prof. Agnieszka Liszewska, dziekan WPiA UŁ.

Jeśli ankietowani wypowiedzą się przeciw tradycyjnym „książeczkom”, prawnicy odejdą od nich jako ostatni z wydziałów uczelni. Nie ma ich już także na pozostałych wielkich uczelniach w mieście: w Politechnice Łódzkiej oraz w Uniwersytecie Medycznym w Łodzi.

Zwolennicy indeksów to „łowcy autografów”

Według regulaminu UŁ, osiągnięcia studenta, w tym oceny z egzaminów, są dokumentowane w elektronicznym systemie USOS oraz na wydrukach z tego systemu. Studiujący na największej z uczelni w mieście nie muszą zatem „ganiać” za wykładowcą, aby ten wpisał im stopień do „książeczki” - chyba, że zdobywają wiedzę na WPiA.

Komunikat od władz wydziału sugeruje, że pomysł pożegnania papierowych indeksów to propozycja grupy studentów. Jednak wśród nich są też tacy, według których „książeczka” to cenna pamiątka z czasów pobytu na WPiA - zwłaszcza, że wypełniona jest podpisami licznych autorytetów w dziedzinie prawa oraz administracji, bo tych nie brakuje w „Paragrafie” (czyli w siedzibie wydziału).

Być może, dyskusja tocząca się na WPiA, ma taki sam przebieg jak wcześniejsza - na Wydziale Fizyki i Informatyki Stosowanej UŁ. W 2016 r. jego władze zdecydowały o zniesieniu tam książeczek: były do nich przywiązane starsze roczniki studiujących. Ale młodsze nie rozumiały, czemu mają „uganiać się” za wykładowcami, skoro większość zaliczeń ma charakter pisemny albo oddawanych projektów, które prowadzący przedmiot przegląda indywidualnie, a wystawiona ocena jest widoczna dla studenta na ekranie laptopa czy smartfona.

Politechnika i Medyczny bez książeczek od początku dekady

Władze Politechniki Łódzkiej już w 2011 roku uznały, że rozwijany tam system informatyczny jest na tyle bezpieczny, że papierowe indeksy mogą odejść do historii. W 2012 z „książeczek” zrezygnował Uniwersytet Medyczny w Łodzi.
Jak jest na łódzkich uczelniach artystycznych?

Indeksów nie wręcza się już przyjętym do Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego oraz do Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów. Książeczki pozostały za to w Szkole Filmowej w Łodzi. Egzaminujący wpisuje ocenę do tradycyjnego indeksu, chociaż musi to zrobić również w systemie informatycznym.

Przepisy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, pozwalające znosić uczelniom papierowe indeksy, weszły w życie w 2010 roku. Jednak zwolennicy utrzymania „książeczek”, zwracają uwagę, że stanowią one dowód uzyskania stopnia w razie wątpliwości, gdy na przykład wykładowca pomyli się przy wpisywaniu stopnia w systemie elektronicznym.

Przeciwnicy „książeczek” bardziej cenią oszczędność czasu i twierdzą, że ewentualne wątpliwości zwykle da się wyjaśnić - w przypadku wielkich uczelni dominują egzaminy pisemne, więc zwykle można „wrócić” do ocenianej pracy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie