Ukarzą Syrię, jeśli ta użyła broni chemicznej. Jaki będzie...

    Ukarzą Syrię, jeśli ta użyła broni chemicznej. Jaki będzie rezultat kontroli inspektorów ONZ-u?

    Kazimierz Sikorski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Gęstnieje atmosfera wobec Syrii. Międzynarodowi obserwatorzy, którzy w poniedziałek ruszyli na przedmieścia Damaszku, gdzie w środę doszło do ataku chemicznego, by na miejscu ocenić sytuację, zostali ostrzelani. Brytyjski premier przerywa urlop, a amerykańskie okręty wojenne kierują się na Morze Śródziemne, Chiny zaś apelują o powściągliwość. Co ustalą inspektorzy?
    Wydaje się, że jeśli inspektorzy oenzetowscy potwierdzą, iż to wojsko prezydenta Asada ostrzelało bronią chemiczną ludność na przedmieściach Damaszku, może dojść do ataku rakietowego i bombowego na pozycje syryjskich wojsk.
    Najbardziej prawdopodobne wydaje się powtórzenie wariantu libijskiego - atak z powietrza bez angażowania wojsk lądowych.
    Najbliższe dni rozstrzygną, czy dojdzie do ataku, czy upadnie kolejny dyktator, ale nie da to odpowiedzi na pytanie, czy pokój zapanuje w Syrii na dobre.


    Kraj ten infiltrowany jest od pewnego czasu przez bojówki islamskie, kojarzone z Al-Kaida i z tą terrorystyczną organizacją sympatyzujące. Gdyby one przejęły władzę po ewentualnym upadku obecnego dyktatora, sytuacja w kraju nie uległaby poprawie.
    To jednak przyszłość, na razie do pracy mają przystąpić inspektorzy ONZ, których pojazd został ostrzelany przez niezidentyfikowanych snajperów. Inspektorom nic się nie stało, pojazd jednak nie nadaje się do użytku - oświadczył rzecznik ONZ.
    Ktoś opóźnia kontrolę

    W sumie sześć pojazdów z inspektorami ONZ wyjechało w poniedziałek z Damaszku na przedmieście syryjskiej stolicy, gdzie w ubiegłą środę zginęli cywile zatruci gazem bojowym, prawdopodobnie sarinem. Ekipie inspektorów - specjalistów ds. broni chemicznej - towarzyszy karetka pogotowia i eskorta syryjskich sił bezpieczeństwa.

    Ostrzał może opóźnić rozpoczęcie prac na miejscu. Niektórzy twierdzą, iż kolejnymi atakami rakietowymi i bombardowaniami na przedmieścia Damaszku reżim zatarł już ślady użycia broni chemicznej.

    Pekin: potrzeba rozwagi

    Nie czekając na werdykt inspektorów, Pekin wydał wczoraj oświadczenie, w którym mowa jest, iż kraj ten jest "za niezależnym i obiektywnym dochodzeniem ekspertów ONZ w sprawie oskarżeń o użycie broni chemicznej w Syrii".
    Chiński minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi wezwał jednocześnie do rozważnej reakcji i rozwiązania kryzysu syryjskiego na drodze politycznej.

    "Rozwiązanie kryzysu syryjskiego może być jedynie na drodze politycznej" - stwierdził Wang Yi w oficjalnym oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej chińskiego MSZ.

    Wypowiedź ukazała się w czasie, gdy kraje zachodnie rozważają opcję militarną przeciwko reżimowi w Damaszku.

    Zgoda przyszła za późno

    Syria zgodziła się w minioną niedzielę, by inspektorzy oenzetowscy udali się na miejsce ataku na przedmieściach Damaszku. Ale USA i ich sojusznicy twierdzą, że zgoda na inspekcję przyszła za późno, a dowody prawdopodobnie zostały zniszczone podczas ostrzału tego rejonu przez siły rządowe w ostatnich dniach.

    Znamienna w tej sytuacji jest postawa Rosji, która jest głównym sojusznikiem reżimu Baszara al-Asada i która od dawna blokowała w ONZ podjęcie interwencji przeciwko niemu. Teraz Moskwa wezwała syryjskiego przywódcę do współpracy z inspektorami ONZ, którzy mają zbadać oskarżenia o użycie broni chemicznej.

    Najbliższych kilka dni powinno rozstrzygnąć napiętą sytuację, jaka powstała w tym rejonie. A w tym czasie przygotowania do ataku idą pełną parą.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie zdziwil bym sie

    mike (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 17

    gdybysie okazalo ze ta chemia to wypadla z izraelskiego drona

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niech usa i inne zydowo lepiej uwaza

    al (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 26

    kolejna pomylka moze ich baaaaaardzo drogo kosztowac

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sytuacja do zludzenia przypomina te z iraku, libii, egiptu

    gre (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 19

    wiec sa podstawy do tego aby twierdzic, ze to izrael przy pomocy usa stoi za wszystkimi rebaliami w panstwach muzulmanski siejac ferment. wg mnie to jest pewne jak 2x2=4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo