Uniwersytet Łódzki przekaże miastu zabytkowy gmach filologii?

Maciej Kałach
Budynek Wydziału Filologicznego UŁ przy al. Kościuszki
Budynek Wydziału Filologicznego UŁ przy al. Kościuszki Krzysztof Szymczak
Czy w imię dobrej współpracy z władzami miasta Uniwersytet Łódzki powinien przekazać UMŁ zabytkowy gmach Wydziału Filologicznego, jak już uczelnia wybuduje sobie nowy? Taką możliwość wskazał Władysław Skwarka, radny SLD, podczas środowej sesji Rady Miejskiej. Zasugerował, że Łodź jest biedna, a uniwersytet bogaty.

"Edukacyjna" część środowej sesji objęła dyskusję na temat sprzedaży UŁ dwóch nieruchomości. Pierwsza z nich to trawnik i fragment chodnika przy ul. Narutowicza 79 (dzięki temu będzie możliwy wykup mieszkań przez najemców znajdującej się tam kamienicy należącej do UŁ).

Druga transakcja dotyczy ul. Narutowicza 88. W 2001 r. magistrat przekazał nieruchomość upadającej firmie. Jej syndyk sprzedał budynek UŁ. Uczelnia umiejscowiła tam Wydział Nauk Geograficznych. Jednak na skutek wady prawnej (przy przekazywaniu gmachu przez miasto plajtującym), okazało się, że UŁ nie ma prawa do nieruchomości, chociaż za nią zapłacił. Dlatego teraz uczelnia poprosiła UMŁ o sprzedaż posesji przy Narutowicza 88 z 99-procentową bonifikatą. Z kolei ulga za trawnik i chodnik przy Narutowicza 79 miała wynieść 75 proc.

Radni dali w środę zgodę na obie transakcje ze zniżką, ale wytknęli władzom UŁ, że nie są równie uprzejme w stosunku do miasta.

- Biednym się zabiera, a bogatym się daje - wypalił radny SLD Władysław Skwarka, wskazując jako bogacza UŁ, bo ten przy ul. Pomorskiej naprzeciw osiedla Lumubowo buduje nowy gmach Wydziału Filologicznego. Radny Skwarka zapytał, czy wobec tego UŁ nie powinien oddać na rzecz miasta starego gmachu filologii - czyli dawnej siedziby gimnazjum niemieckiego przy ul. Kościuszki 65.

To był kolejny przytyk radnych do władz uczelni. W środę radni z komisji edukacji gorąco dyskutowali nad sytuacją przychodni PaLMA. UŁ zapowiedział, że ma się ona wyprowadzić z wynajmowanego lokalu na Lumumbowie do 31 grudnia i choć potem wycofał to żądanie, niesmak wśród radnych pozostał.

Żadnych kontrowersji nie wywołał punkt związany z dużo mniejszą od UŁ placówką edukacyjną - radni zgodzili się, aby Gimnazjum nr 44 przy ul. Deotymy nosiło imię Wisławy Szymborskiej.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tralalala
tak mówicie, a jako student filologii widze to od kuchni...zimno to jest niezaprzeczalnie zwłaszcza w dni pochmurne i bez słońca zimą. a na naprawe lub wymiane czegokolwiek np. okien jest potrzebna zgoda konserwatora zabytków a okna drewniane sprzed XX lat nie chroniąprzed zimnem tak jak powinny
p
pytanie
bo na Kościuszki nie jest to pałac
m
mw
ulica Franciszkanska. Tak trudno chocby w internecie poszukac?
K
Kościuszki 65
Początki[edytuj | edytuj kod źródłowy]

Szkoła narodowa powstała dzięki manifestowi carskiemu z 1905 roku dającemu możliwość tworzenia szkół z narodowym językiem wykładowym. Komitet Budowy Gimnazjum został zawiązany pod koniec 1907 roku. Ernst Leonhardt i Louis Schweikert byli jednymi z wielu przemysłowców niemieckich, którzy działali w tym komitecie. Gimnazjum natomiast powstało we wrześniu 1908 roku. Pierwszą siedzibą był wynajęty budynek przy ul. Pańskiej. W sierpniu 1909 roku wmurowano kamień węgielny, następnie rozpoczęto budowę właściwej siedziby.

Gmach[edytuj | edytuj kod źródłowy]

Gimnazjum Niemieckie mieściło się w tym gmachu, od 1910 roku do 1945 roku. Po II wojnie światowej mieściły się w nim szkoły średnie. Obecnie w budynku mieszczą się: Dziekanat Wydziału Filologicznego, Instytut Filologii Polskiej oraz Instytut Anglistyki Uniwersytetu Łódzkiego.

W 1981 roku był głównym miejscem strajku studentów uczelni łódzkich.

Budynek[edytuj | edytuj kod źródłowy]

Został zbudowany na planie litery „L” u zbiegu ulicy Zamenhofa (wówczas ul. Karola) i alei Kościuszki (Spacerowa). Budynek jest przykładem posecesyjnego modernizmu w architekturze. Asymetrycznie umieszczone wejście nad którym znajduje się kartusz z sową i pszczołą – symbolami mądrości i pracowitości. Na ścianach ułożony jest tynk żłobkowany. Na elewacji od strony ulicy Zamenhofa, znaleźć można płaskorzeźbę z dwoma marabutami. Gmach pokryty mansardowym dachem. Poziome ciągi dużych okien w pilastrach dzielą elewację budynku. Charakterystycznym elementem budynku ulokowanym w okrągłej wieżyczce wieńczącej narożnik, jest ówczesne pierwsze w Łodzi obserwatorium astronomiczne.
m
mw
10 lat temu zakonczyl sie remont Palacu, a od 5 lat co roku widze na scianach rozprzestrzeniajacy sie grzyb. Przy wiekszych ulewach jedna z sal jest zalewana.
Juz sobie wyobrazam nauke na kierunku nowe media z zapiskami recznymi i z ksiazkami... Ten Palac nie byl dla zadnych uczniow budowany.
Moze po prostu ja trafiam do budynkow, ktore z zewnatrz okazale w srodku okazuja sie malenkimi, ciemnymi i zimnymi klitkami. Przyklady: Palac Biedermanna, Uniwersytet Wilenski, Muzeum Narodowe w Pradze - Nowy Budynek (budowa ukonczona w 1973).
s
studia w wersji light
wykładowca ma być multimedialny, ma tańczyć śpiewać i odgrywać role, ma być ciepło i przyjemnie. Wszędzie muszą byc ładowarki do iPhona żeby można zrobić sobie fotkę z obrazu projektora i skorzystać z wikipedii źródła wiedzy wszelakiej lub w przypadku filologa google translate
d
dziadek
jak się użytkuje czyjeś mienie przez dziesięciolecia bez remontów to jest grzyb, wilgoć itd. Budynek był budowany dla okreslonej liczby uczniów i nikt nie liczył na taką masę jak dziś. Sale są małe bo sposób uczenia był inny - mistrz i kilku uczniów. Zimno to rzecz względna , czasem delikatny remont i wymiana okien by komfort cieplny poprawił. Życie w nowym bloku oklejonym styropianem lub w nowym biurze byle cieplej to dopiero mordęga, najlepiej jeszcze jak okna nie dają się otwierać.
Kiedyś nie przenoszono projektorów bo uczono się z książki i z zapisków ręcznych. Metoda kopiuj i wklej to obecna sztuka zdawania. Są uniwersytety w Europie z takimi budynkami Wrocław, Praga, Heidelberg, Muenster i jakoś to zimno nikomu nie przeszkadza. Nowe budynki to miejsce treningowe do biur open space w których każdy ma tyle m2 jaką ma pozycję
m
mw
Nowy budynek jest dobrym pomyslem, bo wygodniejszym: nowoczesne sale z dobrym wyposazeniem, akustyka, odpowiednia iloscia miejsc... Stare budynki, typu komentowane dawne liceum czy Palac Biedermanna, juz tak dobre w uzytkowaniu nie sa. Mimo ze ogromne, to jakos nie do konca dobrze zagospodarowane (po prostu nie byly budowane z mysla o tym, ze beda to uczelnie w XXI wieku) pod wzgledem przestrzennym. Sale sa w wiekszosci male i ciemne, brakuje miejsca na korytarzu, jest ciagle zimno, niezaleznie od pory roku (sweter obowiazkowym wyposazeniem nawet latem). Do tego niekonczaca sie wojna z grzybem na scianie, odlazace tapety, psujace sie projektory od ciaglego przenoszenia itd. Nie jest przyjemnie studiowac w takim miejscu, mimo ze posiada ono pewien mily klimat, ktorego nowe budynki nie maja i miec nigdy nie beda.
a
akademia tfurczego humoru
gonienie za liczbą POgłowia i stawianie klockowatych fabryczek studentów doprowadzi UŁ do sytuacji AHE
H
Helmut
To oddajcie ten budynek Niemcom z prośbą o jego zagospodarowanie. Gminom żydowskim, kościołom oddajecie budynki.... Może Niemcy będą wiedzieli co zrobić z tym budynkiem w mieście 4 kultur w którym najbardziej liczy się "sztuka mięsa".
m
mańka
zamiast stać się uczelnią elitarną o której jakości stanowią absolwenci produkuje się towar masowy niskiej jakości. Za jakość kształcenia i wysoki poziom na świecie ludzie płacą bardzo dużo. Więc budynek z tradycją a do tego piękny świadczy dobrze o uczelni. Jeżeli jednak uczelnia jest fabryką magistrów to budynek w typie nowoczesnych fabryk - szkło, blacha, styropian jest jak najbardziej adekwatny do wytwarzanego produktu....
p
plastic is fantastic
Budynek dawnego niemieckiego liceum powinien byc wyremontowany. Uniwersytet woli te plastikowo szklane koszmarki jak np soc-ek. W kazdym kraju na świecie takie budynki z tradycją dodają uczelni splendoru. Ale u nas rzadzą paździochy dla ktorych tradycja nie ma znaczenia bo sprowadzili się do miasta za komuny ze wsi, dostali za komuny punkty na studia a teraz są " "hrabiami"...
p
pawelek
hotel w tym gmachu byłby cudowny!
Dodaj ogłoszenie