Upały w Łodzi. W szpitalach brakuje łóżek

    Upały w Łodzi. W szpitalach brakuje łóżek

    Agnieszka Jędrzejczak

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Upały w Łodzi. W szpitalach brakuje łóżek

    ©Grzegorz Gałasiński

    Przez wysokie temperatury szpitalne oddziały są przepełnione. Jest więcej zawałów, a brakuje łóżek.
    Upały w Łodzi. W szpitalach brakuje łóżek

    ©Grzegorz Gałasiński

    Przepełnione szpitale

    Ostatnie upały spowodowały, że oddziały szpitalne w regionie są przepełnione, a pacjenci leżą na korytarzach. Najwięcej chorych jest na kardiologii i internie, bo zawały i niewydolność serca to najczęstsze problemy zdrowotne w taką pogodę.

    - Poczułam ucisk w klatce piersiowej, zrobiło mi się słabo i gorąco, ale pomyślałam, że to przez upał, więc otworzyłam balkon i włączyłam wentylator.
    Po dłuższej chwili zaczęłam swobodniej oddychać, było mi lepiej, więc poszłam spać. Później okazało się, że miałam zawał - opowiada nam 68-letnia pani Krystyna, która trafiła do szpitala im. Jonschera w Łodzi.

    Zobacz też:Uwaga, upały są bardzo niebezpieczne dla dzieci PORADY LEKARZY

    Miejsca brakuje już m.in. w klinice kardiologii interwencyjnej w szpitalu im. WAM w Łodzi. - Planowo przyjmujemy około 10-12 chorych każdego dnia i już wtedy w klinice jest na tłok. Gdy jest upał dochodzi nam nawet sześciu pacjentów i wtedy mamy problem, żeby wszystkich pomieścić, a wszyscy są w trybie pilnym, więc nie mogą czekać na pomoc - mówi dr Włodzimierz Grabowicz, zastępca kierownika kliniki kardiologii interwencyjnej w WAM. - Pogoda tego lata jest szczególnie dynamiczna i groźna przede wszystkim dla osób, które nie wiedzą, że są chorzy. Normalnie w klinice mamy około 10 proc. takich nieświadomych pacjentów, u których zmiana pogody nasiliła objawy związane z chorobą serca i krążeniem, teraz stanowią 30-40 proc. wszystkich pacjentów kliniki. Wczoraj mówili, że są zdrowi, a dziś leżą po zawale serca, nawet 30-latkowie - dodaje.

    Do kliniki trafia więcej pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym, czyli potocznie nazywanym zawałem lub nieco łagodniejszej jego odmianą - dławicą niestabilną. - To nie jest mit. Zależność między pogodą a zdrowiem została naukowo udowodniona - dodaje dr Grabowicz.

    Czytaj też:Uwaga, upały są bardzo niebezpieczne dla dzieci PORADY LEKARZY

    Z kolei w Centralnym Szpitalu Klinicznym przy ul. Pomorskiej w Łodzi przez wysokie temperatury przybyło pacjentów z niewydolnością serca. Lekarze szacują, że w oddziale jest ich nawet o 10 - 15 procent więcej.

    - To pacjenci głównie po zawałach z uszkodzeniem serca. Taki stan jest skutkiem wysokiej temperatury i duszności na zewnątrz. Pacjenci piją za mało płynów, wychodzą z domu i mocno się pocą, tracąc płyny w organizmie i wtedy jest problem - mówi dr Paweł Ptaszyński, kardiolog i zastępca dyrektora ds. medyczno-organizacyjnych w Centrum Kliniczno - Dydaktycznym w Łodzi.


    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak

    cóż (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    to miasto teoretyczne

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    atotaksrednio

    abcdefg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    No i najkrócej się żyje,czas pakować manatki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A taboru MPK to niby pod dostatkiem!!

    Miasto teoretyczne (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    Warto zobaczyć

    Diety