Uratowali życie sąsiadowi. Lekarka: Gdyby nie ci ludzie,...

    Uratowali życie sąsiadowi. Lekarka: Gdyby nie ci ludzie, przyjechałabym stwierdzić zgon

    Alicja Zboińska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Do przyjazdu karetki mężczyznę reanimował sąsiad

    Do przyjazdu karetki mężczyznę reanimował sąsiad ©archiwum Dziennika Łódzkiego

    - Cały czas reanimujemy, już 20 minut. I on tu siny leży, ale oddycha czasem. To dobry człowiek jest - usłyszała lekarka Renata Warężak-Kuciel, gdy w karetce Falcka jechała na wezwanie do posesji w miejscowości Góry koło Poddębic.
    Do przyjazdu karetki mężczyznę reanimował sąsiad

    Do przyjazdu karetki mężczyznę reanimował sąsiad ©archiwum Dziennika Łódzkiego

    Załoga karetki zobaczyła następnie nieprzytomnego mężczyznę, który był reanimowany przez sąsiada. Po udzieleniu pomocy przez lekarzy, chory trafił do szpitala. Dramatyczne wydarzenia miały miejsce we wtorek rano 30 kilometrów od Poddębic.

    - Gdyby nie ci ludzie, nie miałabym kogo ratować, przyjechałabym jedynie stwierdzić zgon - Renata Warężak-Kuciel nie ma żadnych wątpliwości. - Nasz dojazd zajął pół godziny, a w takiej sytuacji liczą się minuty.
    Zgłoszenie było dramatyczne: okazało się, że 56-letni mężczyzna, który odwiedził sąsiadów, nagle stracił przytomność. Jeden z jego kolegów zaczął go reanimować, powiadomiono też nas. W drodze usłyszeliśmy: wiemy, co mamy robić, będziemy go reanimować, tylko przyjedźcie jak najszybciej.

    Reanimację prowadził 36-letni Krzysztof Rosiak, mieszkaniec Gór. Zasady reanimacji poznał w technikum samochodowym podczas lekcji przysposobienia obronnego. Mężczyzna maturę zdał w 1997 roku, ale najważniejszych wiadomości z lekcji przysposobienia obronnego nie zapomniał.

    - Pierwszy raz musiałem wykorzystać wiedzę teoretyczną w praktyce - mówi Krzysztof Rosiak. - Denerwowałem się, ale musiałem się przełamać. Pomagała mi zresztą żona. Najważniejsze, że dałem radę, że mogłem pomóc. Nie myślałem o tym, że coś może się nie udać, to nie był moment na wahanie się. Wiedziałem, że od tego co robię zależy ludzkie życie.

    W pomoc sąsiadowi włączył się także Waldemar Kot. Czekał na załogę karetki kilka kilometrów od miejsca zdarzenia, tak, by lekarze nie zabłądzili i nie tracili czasu. Był tak zaaferowany, że nie zauważył nawet, że wyjechał naprzeciwko karetce bez powietrza w jednym kole.

    - Sąsiad źle poczuł się nagle, zemdlał, bardzo ciężko oddychał, zaczął się robić siny - mówi Waldemar Kot. - Kolega go reanimował, wykonywał masaż serca. Powiadomiliśmy pogotowie, ale karetka miała do przejechania 30 kilometrów. Wyjechałem na trasę, by karetka nie błądziła. Jechałem trzy kilometry na kapciu. To wszystko jest jednak nieważne, grunt, że pomogliśmy.

    Załoga Falcka przejęła reanimowanie mężczyzny od Krzysztofa Rosiaka. 56-latek został defibrylowany, dzięki czemu powróciło tętno. W stanie stabilnym chory został przewieziony do szpitala w Łęczycy.

    Renata Warężak-Kuciel jest pełna podziwu dla postawy sąsiadów 56-latka.

    - To oni uratowali mu życie - podkreśla lekarka. - Naszej zasługi w tym nie było, dokończyliśmy tylko to, co zaczęli ci mężczyźni. Takie sytuacje wcale nie są częste, wiele osób boi się udzielić pomocy, czekają tylko na przyjazd pogotowia.

    Renata Warężak-Kuciel od 20 lat pracuje w pogotowiu, najpierw Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, obecnie w Falcku. Z reanimacją podjętą przez obcą osobę spotkała się w tym czasie zaledwie kilka razy. Z doświadczenia lekarki wynika, że z reguły na pomoc medyczną decydują się członkowie najbliższej rodziny.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Mój reporter

    Zadaj pytanie swojemu reporterowi!

    Chcesz wiedzieć co wydarzyło się przed chwilą na Twojej ulicy?
    Zastanawiasz się gdzie zjesz w Łodzi najsmaczniejsze lody?
    Szukasz miejsc parkingowych w centrum?
    Chcesz wiedzieć ile zarabia prezydent?
    A może masz inne pytanie związane z naszym miastem?
    Zadaj je, a nasz reporter poszuka odpowiedzi!

    Dane kontaktowe

    Dziękujemy za przesłanie pytania, prosimy o cierpliwość. Opublikujemy je na stronie Mojego_reportera kiedy redakcja rozpocznie prace nad odpowiedzią.

    Oświadczenia:

    Użytkownik, który podał w powyższym formularzu dane osobowe klikając przycisk "WYŚLIJ" potwierdza, że: (czytaj dalej)
    • został poinformowany, że podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak konieczne do publikacji przekazanych materiałów
    • został poinformowany, że jego dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Domaniewskiej 45, dla celów korzystania i publikacji przekazanych materiałów w internecie i prasie drukowanej, oznaczenia ich imieniem i nazwiskiem / nazwą autora oraz kontaktu z Użytkownikiem i korzystania przez Operatora z udzielonej mu na podstawie Regulaminu przez Użytkownika licencji
    • został poinformowany, że Polska Press Sp. z o.o. jest administratorem danych osobowych. Właściciel danych ma prawo wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania siedzibie spółki. Nadto ma prawo w każdym czasie wyrazić sprzeciw oraz cofnąć zgodę na przetwarzanie przez Spółkę danych w zakresie przewidzianym przez przepisy. Oświadczenia woli o w/w treści powinny by ze względów bezpieczeństwa wyrażone na piśmie.

    Komentarze (11)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :)

    :) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Super. Gratulacje dla obu panów oraz pani , i dużo zdrowia dla chorego :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wspaniale!

    Sławomir z Łodzi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Aż mnie zatkało ze wzruszenia.
    Wzruszyłem się prawie do łez.
    Nieco wcześniej przeglądałem i czytałem informacje o zdarzeniach tragicznych, kryminalnych, które miały miejsce w Łodzi (i żal mnie...rozwiń całość

    Aż mnie zatkało ze wzruszenia.
    Wzruszyłem się prawie do łez.
    Nieco wcześniej przeglądałem i czytałem informacje o zdarzeniach tragicznych, kryminalnych, które miały miejsce w Łodzi (i żal mnie ściskał gdy czytałem opisy tragedii, gdy niektórzy młodzi ludzie marnują swoje siły i zapał na.. napady, pobicia, morderstwa. Niszcząc i unicestwiając życie innych i swoje :-((

    Aż do tej pory nie mogę ochłonąć, bo aż trudno mi uwierzyć w... niezwykłą NORMALNOŚĆ, którą opisuje ten artykuł. Normalni ludzie, normalnie reagujący świadomie i mądrze by ratować życie.
    Moje WIELKIE uznanie dla NICH!

    WIĘCEJ TAKICH PRZYKŁADÓW NAM WSZYSTKIM POTRZEBA!

    Aby było normalnie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    super

    ewa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    jednak są ludzie odpowiedzialni i zaradni którzy w ekstremalnych sytuacjach potrafią zachować ''zimną krew''. Wyrazy szacunku dla takich sąsiadów i nadzieja że nie wszyscy są do ''bani''. Mamy...rozwiń całość

    jednak są ludzie odpowiedzialni i zaradni którzy w ekstremalnych sytuacjach potrafią zachować ''zimną krew''. Wyrazy szacunku dla takich sąsiadów i nadzieja że nie wszyscy są do ''bani''. Mamy kandydata na program''zwykły bohater''!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    reanimacja

    jałodzianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Szacunek dla takich ludzi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Brawo

    The. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Brawo :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    !

    tulup2802 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    SZACUN!!!!!!!!!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do prawa jazdy

    mw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20

    Dlatego byloby dobrze, gdyby umiejetnosc wykonania resuscytacji krazeniowo-oddechowej byla wymagana na egzaminie na prawo jazdy. Wiecej ludzi by MUSIALO umiec ja wykonac, moze mniej by sie balo?...rozwiń całość

    Dlatego byloby dobrze, gdyby umiejetnosc wykonania resuscytacji krazeniowo-oddechowej byla wymagana na egzaminie na prawo jazdy. Wiecej ludzi by MUSIALO umiec ja wykonac, moze mniej by sie balo? Moze wiecej ludzi udaloby sie dzieki temu uratowac? U mnie w liceum byly takie cwiczenia, ale niestety nazwa owej czynnosci to jedyne, co znam. A chcialabym, by bylo inaczej. Oczywiscie przylaczam sie do goracych braw dla ludzi opisanych w artykule. Dzieki, ze jestescie!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zaloga jednoosobowa karetki ?!

    xyz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 3

    a co z kierowca/ratownikiem i ratownikiem? Oni również pomagają ! nie tylko lekarz. proszę nie zapominać... ratownicy na zespołach robia wiele więcej niż lekarz...no bo przecież lekarzowi nie...rozwiń całość

    a co z kierowca/ratownikiem i ratownikiem? Oni również pomagają ! nie tylko lekarz. proszę nie zapominać... ratownicy na zespołach robia wiele więcej niż lekarz...no bo przecież lekarzowi nie wypada się schylać, przecizkac i meczyc na podłodze... pamiętajmy o ratownikach i kierowcach...gdyż od nich bardzo dużo również zależy...!zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Jednal w tym podłym kraju sa jednak i LUDZIE!!!!

    Mason

    Zgłoś naruszenie treści / 16

    Jednak warto wierzyć w Ludzi . BRAWO!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :)

    domi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18

    Miło coś takiego przeczytać :)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo