Urzędnik i urzędnik

Sławomir Sowa
Sławomir Sowa
Sławomir Sowa Dziennik Łódzki/archiwum
To właściwie mógłby być list czytelnika. Byłem z żoną wymienić dowód osobisty w delegaturze Łódź-Górna. Wszystko ładnie zorganizowane, osobno składa się wnioski, osobno odbiera dowody osobiste.

Zdziwiło mnie tylko, że przy składaniu wniosku otrzymałem od "swojego" urzędnika zielony formularz do urzędu skarbowego, aby zaktualizować serię i numer dowodu osobistego, a żona, która składała wniosek przy innym okienku, takiego formularza nie otrzymała.

Wczoraj odbierałem dowód, sprawę szybko załatwiłem, włącznie z oddaniem zielonego formularza, który delegatura już sama przesyła do właściwego urzędu skarbowego. Mojej żonie i czterem innym osobom już tak szybko nie poszło. Przy odbieraniu dowodu musieli poświęcić czas na wypełnienie zielonego formularza. Ale to jeszcze nic. Aby wypełnić formularz, należy znać swój numer NIP. Kto nie zna, musi zabrać formularz do domu, wpisać ów NIP i samodzielnie dostarczyć formularz do urzędu skarbowego.

A miało być tak dobrze. Jeden urząd porozumiał się z drugim, sam przesyła zgłoszenie aktualizacyjne do skarbówki, nas już nic nie obchodzi. Tyle że nie każdemu urzędnikowi chce się pamiętać, aby wręczyć ów zielony formularz przy składaniu wniosku o dowód. Tak właśnie można zarżnąć każdy pomysł na ułatwienie życia petentom.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie