Uwaga! Ubranka z Tajlandii szkodzą dzieciom

Alicja Zboińska
Te ubranka szkodzą dzieciom
Te ubranka szkodzą dzieciom uokik
Tajlandzkie bluzki i spodenki Padi Club które były sprzedawane w łódzkich sklepach, mogą wywołać u maluchów silną alergię, a nawet trudności w oddychaniu i podrażnić oczy. Wszystko przez to, że w ubrankach jest za dużo formaldehydu, który działa drażniąco i jest rakotwórczy.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nakazała ich wycofanie. "Komplety (...) składają się z bluzeczki i spodenek. Z przodu bluzeczki, na biało-granatowym tle, umieszczono kolorową aplikację przypominającą ośmiornicę. Tył bluzeczki jest biały. Spodenki mają wzór w biało-granatowe paseczki. Istnieje możliwość pojawienia się alergii skórnej, podrażnienia górnych dróg oddechowych (duszność, trudności w oddychaniu) oraz błon śluzowych oczu" - czytamy na stronie UOKiK.

Eksperci z łódzkiego laboratorium UOKiK podczas badania ubrań groźne substancje wykrywają przeważnie w nadrukach: napisach i różnych aplikacjach. Przeważnie są to: formaldehyd, ołów i kadm. Substancje te mogą powodować podrażnienia skóry i układu oddechowego.

Wiele zależy od ich stężenia, a badania pokazują, że bywa z tym różnie. Czasem normy przekraczane są wielokrotnie. Formaldehyd, ołów i kadm stają się groźniejsze w bezpośrednim kontakcie ze skórą - jak w przypadku wytłaczanych napisów, zwłaszcza gdy się skóra jest spocona.

Informacje o produktach, które nie spełniają norm, możemy znaleźć na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (www.uokik.gov.pl) lub w RAPEX, czyli unijnym systemie ostrzegania o produktach niebezpiecznych.

CZYTAJ TEŻ:
* UOKiK: Czarna lista niebezpiecznych ubrań i zabawek
* UOKIK kontra producent kołder

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nina
Niestety nie tylko ubranka z Tajladnii szkodzą, podobno co drugie ubranko jest niebezpieczne, ponieważ zawiera nikiel, chrom i inne niebezpieczne substancje, warto kupować u sprawdzonych producentów, którzy nie dodają tego typu szkodliwych rzeczy do swoich produktow, warto poznać: deareco.com
o
okonek
wystarczy takie ubranko przed pierwszym zalozeniem przeplukac w cieplej wodzie, chyba konkurencja sie gdzies zaczaila ;)
b
beata
Drugą Japonię wybudował Dupek.
zapomniał, że wówczas myśli o sobie i swojej wielodzietnej rodzince.Ale hasła , ze to niby wszystko dla Polski chwyciły na haczyk głupków,którzy uwierzyli w sprawiedliwą prywatyzację.
Zniszczył gospodarkę,zniszczył Polskę
k
kontra
specjaliści wiedzą ze formaldehyd jest substancja ktora łatwo się rozpuszcza w wodzie i ulega wypłukaniu podczas prania? Czy eksperci znają technologię produkcji barwników? Jeżeli tkaniny sprowadzane z tego rejonu świata są tak szkodliwe to dlaczego w Polsce zlikwidowany został przemysł włókienniczy a badziewie jest sprowadzane z tamtej strony świata a ludzie są na bezrobociu? Jak z tego wynika to ekonomia szkodzi zdrowiu ludzi bo to przecież z takich powodów likwidowano w kraju wszystko co się dało.
Dodaj ogłoszenie