Vincent zostaje

    Vincent zostaje

    Witaszczyk na dziś

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    - To wyłącznie plotka - tak Donald Tusk odniósł się do doniesień Agencji Reutera, że zamierza zdymisjonować ministra finansów Jacka Vincenta Rostowskiego.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Wieść o dymisji Rostowskiego szła w dwóch falach. O ewentualnym odejściu ministra pierwszy wspomniał 9 lipca Konrad Piasecki z RMF FM. - Gdyby Tusk miał dla Rostowskiego dobrego następcę, dymisja byłaby przesądzona - usłyszał od polityka PO. Po nim o sprawie bąknęły inne media. Ja napisałem o możliwych następcach ministra. Dwaj z nich mają na koncie wielkie dokonania. Jan K. Bielecki współtworzył Kongres Liberalno-Demokratyczny, zwany Kongresem Aferalno-Demokratycznym, zaś Lewandowski wymyślił Program Powszechnej Prywatyzacji. Nie doliczyliśmy się po nim miliardów, które w coś wsiąkły.

    Krajowe wieści o spuszczeniu Rostowskiego w kanał historii jakoś na nikim specjalnego wrażenia nie wywarły.
    Dopiero, gdy tydzień po Piaseckim o dymisji napisał Reuters, ruszyła druga fala medialnych dywagacji. O ile pierwsza sięgała kolan, to ta druga była już wielka niczym tsunami. Tuzy polskiego dziennikarstwa z całą powagą pochyliły się nad wiadomością angielskiej agencji, bo któż ma lepiej od Anglików wiedzieć, co w polskiej trawie piszczy? Szczęście dla Rostowskiego, Tusk nie uwierzył Reutersowi, że ma go wywalić. A w ogóle, to dobrze, że o dymisji nie napisała jakaś amerykańska gazeta. Niewykluczone, że premier potraktowałby doniesienia z USA z całą powagą i wywaliłby Rostowskiego zgodnie z zasadą, że życzenie Ameryki jest dla nas rozkazem.

    Jerzy Witaszczyk

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zdjęcie autora komentarza
    Trochę się zakotłowało.

    ksantypa_222

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 6

    Jak to się dzieje, że angielska agencja Reuters wie o zmianie na tak eksponowanym stanowisku w polskim rządzie? Dymisja ministra finansów Jacka Vincenta Rostowskiego?
    Na nasze szczęście mamy...rozwiń całość

    Jak to się dzieje, że angielska agencja Reuters wie o zmianie na tak eksponowanym stanowisku w polskim rządzie? Dymisja ministra finansów Jacka Vincenta Rostowskiego?
    Na nasze szczęście mamy Premiera Donalda Tuska, który potraktował to jako plotkę i w dniu 20.08.2013 na konferencji prasowej stwierdził:
    „Szlachectwo zobowiązuje, więc wydawałoby się, że Reuters, jako jedna z najbardziej szanowanych na świecie agencji, nie będzie uprawiała dość modnej ostatnio publicystyki opartej wyłącznie na własnej wyobraźni albo na plotkach. Nawet, jeśli to jest agencja z takim autorytetem, to ponieważ posługuje się wyłącznie plotką - nie zamierzam tego komentować"
    A tu nagle bomba:
    „Minister finansów Jacek Rostowski podał się do dymisji - poinformował Newsweek. Według tygodnika rezygnację miał złożył kilka godzin temu na ręce Donalda Tuska. Premier osobiście zdementował te informacje na Twitterze”
    Z polskimi finansami jednak żartów nie ma. W pierwszym rzędzie odczują to Polacy obecnie przechodzący na emerytury, które będą o tysiąc złotych niższe niż dotychczasowe!
    Obecne zadłużenie spłacane będzie przez kilka pokoleń Polaków. Sami tego chcieliśmy i mamy Polskę w permanentnej budowie oraz kupę długów.
    Ciekawe, kto i na jakich warunkach nam pomoże???

    Jeśli jest w polityce coś, czym gardzę, to jest to typ węgorza, który jest tak giętki, że najchętniej ugryzłby się we własny ogon.
    Autor: - Margaret Thatcher

    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziel przez 10!

    oxy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 7

    Te wszystkie sensacje, jak np. że Rostowski podał się do dymisji, produkują dziennikarze. Coraz mniej jest prawdy, coraz więcej wymyślonej sensacji. Tym razem dalszy ciąg fikcji o dymisji...rozwiń całość

    Te wszystkie sensacje, jak np. że Rostowski podał się do dymisji, produkują dziennikarze. Coraz mniej jest prawdy, coraz więcej wymyślonej sensacji. Tym razem dalszy ciąg fikcji o dymisji Rostowskiego dopisał wczoraj wieczorem Newsweek, który podał, że minister sam się podał do dymisji. - Nie podałem się wczoraj do dymisji. Są to informacje zupełnie nieprawdziwe, nierzetelne. Dzisiaj rano ku mojemu kompletnemu zdumieniu, okazuje się, że w nocy (a poszedłem spać o 10 wieczór) miała miejsce medialna burza w szklance wody - powiedział Rostowski. Jak z tego widać, wszystkie sensacje trzeba dzielić przez dziesięć, dopiero wynik tego działania zbliża nas do prawdy.
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo