Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

W Bełchatowie może powstać elektrownia jądrowa. Decyzja ma zapaść w 2023 roku

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Decyzja o lokalizacji ma zapaść w przyszłym roku
Decyzja o lokalizacji ma zapaść w przyszłym roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska
Podpisanie listu intencyjnego między spółką ZE PAK, PGE oraz koreańskim koncernem KHNP dotyczącego powstania elektrowni jądrowej w Pątnowie, nie zamyka drogi do takiej inwestycji w Bełchatowie. W przyszłym roku ma zostać ogłoszona lokalizacja drugiej elektrowni jądrowej w Polsce i Bełchatów wciąż jest w grze.

W środę w Bełchatowie odbyły się warsztaty dla samorządu lokalnego, które były poświęcone zagadnieniom związanym z powstawaniem elektrowni jądrowych w Polsce i korzyściami zarówno dla środowiska jak i społeczności lokalnych. Mowa była także o lokalizacjach elektrowni w kraju.

Pierwsza została już wybrana, elektrownia powstanie w Lubiatowie-Kopalinie – mówi dr inż. Paweł Gajda z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który współprowadził warsztaty. - Jeśli chodzi o drugą lokalizację w ramach polskiego programu energetyki jądrowej, to mowa jest o Bełchatowie i o Koninie. Inwestycja w Pątnowie nie jest bowiem realizowana w ramach tego programu. Decyzja o lokalizacji drugiej inwestycji w ramach programu ma zapaść w przyszłym roku.

Ogłoszenie lokalizacji nie będzie oznaczało, że elektrownia na pewno tu powstanie. Konieczne będzie bowiem przeprowadzenie badań środowiskowych, które wykażą, czy jest to możliwe.

Co zyskuje lokalny samorząd na elektrowni atomowej?

Podczas warsztatów była także mowa o korzyściach dla gmin, w których powstanie elektrownia jądrowa. Jest to związane m.in. z miejscami pracy czy niższymi cenami prądu.

Elektrownia węglowa a atomowa są podobnej wielkości – mówi Maciej Lipka z Narodowego Centrum Badań Jądrowych. - Większość pracowników elektrowni węglowej może znaleźć pracę w atomowej, tam 25-30 proc. kadry musi mieć kompetencje atomowe. Budowa elektrowni jądrowej trwa ok. 10 lat i generuje ok. 6 tys. miejsc pracy rocznie, a w sumie ok. 25 tys. miejsc pracy. Pracownicy są pozyskiwani głównie z regionu, w którym powstaje elektrownia.

Wpływy z podatków z elektrowni atomowej

Jeden blok atomowy generuje od 1 tys. do 2,5 tys. miejsc pracy. Zgodnie z polskim programem w każdej lokalizacji mają być trzy bloki. Poza tym jedno miejsce pracy w samej elektrowni generuje 2,5 miejsca pracy w zakładach zależnych.
Okazuje się także, że samorządy mogą liczyć na znaczne dochody z atomu.

Jak wyliczyli specjaliści z firmy EY (dawne Ernst&Young) chodzi o 630 mln zł wpływów z podatków, z czego połowa miałaby trafić do gminy, na terenie której znajduje się elektrownia, a reszta do gmin sąsiednich. To także szansa na tańszy prąd dla mieszkańców. W Bełchatowie wyprodukowanie megawatogodziny prądu kosztuje ok. 530 zł, natomiast w elektrowni jądrowej w fińskiej miejscowości Olkiluoto ok. 40 euro, czyli ok. 200 zł.

Elektrownia jądrowa zapewnia możliwie niskie i przewidywalne ceny energii – mówi dr inż. Paweł Gajda.

Atom potrzebuje też znacznie mniej paliwa, generuje znacznie mniej dwutlenku węgla. W przypadku elektrowni węglowej ten wynik to 800 gram na kilowatogodzinę, gazu 500 gram, fotowoltaiki 40 gram, a elektrowni wiatrowej 11 gram. Wynik elektrowni atomowej jest zbliżony do wiatrowej i wynosi 12 gram na kilowatogodzinę.

od 7 lat
Wideo

21 kwietnia II tura wyborów. Ciekawe pojedynki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki