Nie jest dobrze. W budżecie miasta brakuje prawie 16 mln zł. I to po wielkim łataniu finansowych dziur poprzez przesuwanie środków z jednego wydziału do drugiego. Część radnych opozycji, którzy brali we wtorek udział w komisji finansów, jest przekonana, że dziura w budżecie się powiększy.

Sytuację finansową miasta uratowało to, że 30 mln zł, przeznaczonych na budowę trasy Górna, nie zostanie wydanych w tym roku, a dopiero w przyszłym.

- Zmiany związane są z analizą płatności, którą przedstawił wykonawca prac. Przesunięcie środków na rok 2014 wiąże się z koniecznością zabezpieczenia środków na roboty dodatkowe i wypłatę odszkodowań - tłumaczy Małgorzata Wojtczak, dyrektor wydziału budżetu w magistracie. - Niektóre faktury zostaną zapłacone w pierwszych miesiącach przyszłego roku. Ale nie zmieni to terminu realizacji inwestycji.

W to ostatnie zapewnienie nie chciał wczoraj uwierzyć Tomasz Trela, radny SLD. Dlatego poprosił, by na środowej sesji przedstawiciele Zarządu Dróg i Transportu przedstawili stan realizacji robót na trasie Górna.

- Obawiam się, że przesunięcie środków na przyszły rok to zabieg formalny. Później okaże się, że budowa trasy Górna zakończy się później niż planowano - podkreśla radny Trela.

Pieniądze, które miały być wydane na budowę trasy Górna, pomogą zapełnić dziurę w budżecie, odchudzonym m.in. przez... Zarząd Dróg i Transportu. Potrzebuje on 278 tys. zł na wypłacenie odszkodowań, pokrycie kosztów procesów i opłat sądowych.

- To efekt wyroków sądowych, związanych m.in. z wypadkami drogowymi - wyjaśnia Małgorzata Wojtczak.

Mniejsze o 22,8 mln zł od zakładanych mają też być wpływy do budżetu, które miała zapewnić gospodarka mieszkaniowa. Po części to efekt wycofania się miasta z zarządzania częściami wspólnymi, które znajdują się na terenie nieruchomościach, należących do wspólnot mieszkaniowych (8,6 mln zł). Kolejne 6,1 mln zł Administracja Zasobów Komunalnych straciła na przekwalifikowaniu lokali w mieszkania socjalne. Zmniejszyło to wpływy z czynszów.

- Deficyt w budżecie miasta jeszcze się zwiększy, bo przecież nie zostanie wykonany plan sprzedaży biletów przez MPK. A pani prezydent pewnie będzie chciała łatać dziurę w budżecie, zaciągając kolejne kredyty - podkreśla Tomasz Trela.