W Łodzi na śmietniku znaleziono kosz na brudną bieliznę, w którym ktoś umieścił dwie karmiące kotki i ich cztery małe kocięta

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
W Łodzi na ulicy Wiączyńskiej 2 łodzianin odkrył kosz na brudną bieliznę, w którym były dwie dorosłe, karmiące kotki i czwórka ich dzieci. Kosz był ukryty pomiędzy starymi meblami i nienadającymi się do użytku gratami prawdopodobnie wyniesionymi z jakiejś posesji w trakcie remontu lub generalnego sprzątania. Koty trafiły do schroniska przy ul. Marmurowej.

Koty muszą pochodzić z jednego domu, bo kotki spokojnie siedziały nie okazując sobie agresji. Nie wiadomo ile kociąt urodziła która kotka, bo maluchy w schronisku piją mleko raz od jednej, raz od drugiej kociej mamy. A są do siebie podobne. Wszystkie w biało rude lub białoszare plamy.

Zwierzęta zostały porzucone w okolicy skrzyżowania w Nowosolnej, gdzie obok domków jednorodzinnych znajdują się sklepy i supermarkety, kościół, a w niewielkiej odległości ogródki działkowe. Ani porzucone meble ani koty nie muszą pochodzić z najbliższego sąsiedztwa. Mógł je wyrzucić działkowiec, który dopiero co nabył działkę i robi na niej remont. Koty mogły okocić się w piwnicy lub były wcześniej pod opieką poprzedniego właściciela działki. Jeśli senior zmarł działka została sprzedana, a koty trafiły na śmietnik.

Na szczęście ktoś się zainteresował wyrzuconymi meblami, jak zaczął je oglądać traf i l na kosz z kotami. Zabrał zwierzęta i przywiózł do nas na ul. Marmurową - mówi Marta Olesińska, dyrektor schroniska dla bezdomnych zwierząt.

Kocięta są jeszcze związane z matkami, mają kilka tygodni. Kiedy dorosną będą mogły trafić do adopcji. Kocice zostaną wysterylizowane i także będą nadawały się do adopcji. Obecnie w zacisznym miejscu przebywają na kwarantannie.

To jest skutek zaniedbania. Koty powinny być sterylizowane i kastrowane, żeby unikać niechcianych ciąż. Przypominam, że w Łodzi działa bezpłatny program zapobiegania bezdomności zwierząt i każdy łodzianin może wykastrować swojego psa lub kota oraz wysterylizować kotkę lub suczkę - dodaje Marta Olesińska.

Porzucenie zwierząt to przestępstwo, o czym mówi Ustawa o Ochronie Zwierząt. Niestety w tym przypadku odnalezienie opiekuna zwierząt jest raczej niemożliwe.

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Materiał oryginalny: W Łodzi na śmietniku znaleziono kosz na brudną bieliznę, w którym ktoś umieścił dwie karmiące kotki i ich cztery małe kocięta - Express Ilustrowany

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kol

Katolicka miłość do życia braci mniejszych...

Dodaj ogłoszenie