18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

W Łodzi powstała rada superdyrektorów ds. oświaty

Maciej Kałach
Do wyborów doszło przy okazji narady na Uniwersytecie Łódzkim
Do wyborów doszło przy okazji narady na Uniwersytecie Łódzkim Grzegorz Gałasiński/archiwum
Krzysztof Piątkowski, wiceprezydent Łodzi, ujawnił w poniedziałek nazwiska dyrektorów wybranych do Rady Konsultacyjnej ds. Oświaty. Szefowie szkół i innych placówek mają mu doradzać w rozwiązywaniu problemów edukacji. Ale zdaniem części dyrektorów, to ona stała się następnym problemem...

- Wybory do rady odbyły się 26 sierpnia podczas uroczystego spotkania przed nowym rokiem szkolnym i od tej pory o radzie cicho - mówi jedna z łódzkich dyrektorek. Dodaje, że wybory były półdemokratyczne.

- Mogliśmy wybrać dziewięciu członków rady, ale dziewięciu miał wskazać urząd. Można założyć, że nominowani przez wiceprezydenta będą trzymali w radzie jego stronę i w ten sposób ciało doradcze zacznie legitymizować każdą decyzję Piątkowskiego - mówi nasza rozmówczyni. - Część dyrektorów nie życzyła sobie, by głosować na nich w takich wyborach. Tak protestowali przeciw półdemokratycznej procedurze.

Krzysztof Piątkowski wyjaśnia, że procedura wynikała z... zarządzenia prezydent miasta. "Należy wyraźnie podkreślić, że Prezydentowi Miasta Łodzi jako organowi powołującemu swe gremium opiniodawczo-doradcze przysługiwało prawo takiego ukształtowania jego składu" - napisał Piątkowski w odpowiedzi na pytania o wybory. I zdecydowanie nie zgadza się z zarzutem o półdemokracji.

Superdyrektorzy wybrani w głosowaniu to: Anna Wojciechowska (Przedszkole Miejskie nr 100), Grażyna Małachowska (PM nr 152), Ewa Morzyszek-Banaszczyk (Szkoła Podstawowa nr 137), Małgorzata Zwolińska (SP nr 45), Ewa Florczak (Gimnazjum nr 7), Józef Kolat (Zespół Szkół Techniczno-Informatycznych), Małgorzata Wiśniewska (XXVI LO), Anna Tomaszewska (Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 6), Elżbieta Wieszczak (Specjalistyczna Poradnia Wspierania Rozwoju i Terapii).

Nominowani przez magistrat to: Małgorzata Bułacińska (PM nr 54), Bożena Będzińska-Wosik (SP nr 81), Jarosław Krajewski (SP nr 7), Ireneusz Maj (Gimnazjum nr 19), Andrzej Gruszczyński (Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 1), Aleksandra Bonisławska (Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1), Monika Michalik (Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 10), Iwona Jędrzejczak (Szkolne Schroniska Młodzieżowe), Janusz Moos (Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego).

Pierwsze posiedzenie rady ma się odbyć w następnym tygodniu.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daria
Zachęcam Pana Macieja do pisania bardziej odważnych artykułów na temat łódzkiej oświaty i ludzi, którzy tam 'profesjonalnie rządzą'. Bo jest o czym pisać.
x
xyz
Bo to wybory do rady super ... a nie pseudodyrektorów
K
Korona
W uzupełnieniu poprzedniego: mimo wszystko w jednej i drugiej grupie powołanych widać zacne nazwiska. Miejmy nadzieję, że ich działaność doradczą i konsultacyjną też będzie można uznać za taką.
K
Korona
A jeśli już dyrektorzy szkół, to co w tym towarzystwie robi dyrektor centrum kształcenia nauczycieli? Czy to najważniejsza placówka w Łodzi zajmująca się kształceniem nauczycieli? Dyrektor to soba zasłużona dla łódzkiej oświaty, ale chyba ten klucz doboru "innych placówek" trochę naciągany. Szukam zarządzenia Prezydenta Łodzi w sprawie powłania Rady Konsultacyjnej i jakoś znaleźć nie mogę. Czy ktoś wie, gdzież ono?
B
Barbara
A dlaczego do tej rady nie została wybrana pani dyrektor Ewa Miłkowska z gimnazjum nr 36? Moim zdaniem to bardzo dobry dyrektor - najlepszy w Łodzi. Wiele ciekawych spotkań organizowała w szkole z ważnymi dla miasta osobami. Dzięki niej rodzice i nauczyciele szkoły mogli poznać np. panią radną Wiesławę Zewald, która spotykała się z nami w szkole przed wyborami i bardzo dobrze mówiła o pani dyrektor. A teraz co? Wszyscy zapomnieli o pani dyrektor?
G
Gość
Wybory niby jeszcze daleko a kampania jak widzę w pełni . Słuchamy głosu ludu :)) , dyrektorzy będą odważnie dyskutować ;) .................... ale o czym ????? Niech mi ktoś to wyjaśni ..... logicznie :) .
I od razu zapytam po co w takim razie Wydział Edukacji i stado zatrudnionych tam wysoko opłacanych dyrektorów ??
a
ad
Kolejny "rarytas" z gabinetu pana wice i od razu oświata stanie na nogi !
Zamiast budować sobie lobby pomocne przy kolejnych pomysłach likwidacyjno-oszczędnościowych, niech p. P. doczeka do końca kadencji w bezczynności - będzie to z pożytkiem dla oświaty.
c
czx
gdyż mogą usłyszeć pytanie:

A chcesz być nadal dyrektorem?!
c
cxz
sam nie potrafi zdiagnozować problemów i znaleźć rozwiązań, ale może rada coś doradzi. aczkolwiek wątpię.
:)
o przepraszam, grafomanka.
m
maga
Panie Kałach, Pan pewnie myśli, że Pana pióro jest równie celne i sprawne, jak Pana szybkostrzelne nazwisko. Niestety jest Pan, Panie Dziennikarzu w błędzie. Logika też nie jest Pana silną stroną. Przecież można było nie powoływać żadnej rady i nikt o nią nie upomniałby się. Bo urząd nie miał obowiązku powoływać tej rady, a jest ona w odczuciu wielu osób próbą wsłuchania się w głos środowiska. I mam nadzieję, że ci dyrektorzy będą uczciwie i odważnie dyskutować o ważnych dla całej edukacji sprawach.
ż
żałość
..............
j
janek
Kto rozsądny wybiera do Rady konsultacyjnej w sprawie oświaty samych tylko dyrektorów szkół. Już na samym starcie jest to organ nieobiektywny i nie udzielający głosu całemu środowisku oświaty. Chyba nie o to chodziło panu Prezydentowi. To tak, jakby o zdanie w sprawie jakości menu pytać tylko kucharzy.
u
uczeń
dzieciaki nie nosiły plecaków po 5-6 kg, a rodzice nie musieli kupować nowych podręczników co roku za 450 zł. Bardzo jestem ciekaw czy superdyrektorów będą interesowały w ogóle takie pierdoły.
Dodaj ogłoszenie