W Łodzi zabierają na noc rowery miejskie! To jedno z rozwiązań, które mają zapobiegać kradzieżom

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Jedną z nowych zasad bezpieczeństwa w Łódzkim Rowerze Publicznym jest konieczność dodatkowego przypinania go linką
Jedną z nowych zasad bezpieczeństwa w Łódzkim Rowerze Publicznym jest konieczność dodatkowego przypinania go linką Krzysztof Szymczak
Rower publiczny w Łodzi działa, ale z nowymi zasadami. Rowery są zapinane na linki, a część jest na noc… zabierana z ryzykownych stacji.

Nietypowy sposób walki ze złodziejami wprowadził operator Łódzkiego Roweru Publicznego. Pojazdy są wywożone na noc z zagrożonych kradzieżami stacji i przewożone na stacje, które mają monitoring. To sprawia, że w nocy część użytkowników może nie znaleźć pojazdu koło domu.

Jak wyjaśnia Marcin Jeż z kierującej systemem firmy Homeport Polska rowery przywożone są z powrotem o godz. 5 lub 6 rano.

- Relokujemy je wieczorem na stacje bezpieczniejsze, a rano są rozwożone z powrotem – mówi. Listy tych stacji firma nie zdradza, by nie kusić złodziei.

Nowe zasady bezpieczeństwa wprowadzono dwa tygodnie temu, po ponownym uruchomieniu systemu. Klienci muszą też dodatkowo przypinać rowery linkami do stacji. Osoby, które nie dopełnią tego obowiązku mogą mieć kłopoty z wypożyczeniem, a jeśli sytuacja powtórzy się trzykrotnie – ich konto będzie zamknięte. Jak podkreśla Marcin Jeż kilka osób zostało już za brak linek ukaranych. Według Homeport Polska to działa - w ciągu 2 tygodni zaledwie 19 rowerów ma status nieustalony.

Wątpliwości ma jednak Maciej Sobieraj, wicedyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. Jak podkreśla rowery mogą być relokowane, ale po to, by były równomiernie rozłożone. - Stacje mają być wypełnione w odpowiednim procencie – podkreśla Sobieraj.

ZDiT cały czas nalicza kary, bo rowerów jest nieco ponad tysiąc – o 500 mniej niż wynika z umowy. Według operatora zostały one latem rozkradzione.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie