W niedzielę ŁKS zmierzy się z Legią Warszawa [zapowiedź]

R. PiotrowskiZaktualizowano 
Ostatni „domowy" mecz ŁKS z Legią rozegrany w 2011 roku. Widoczni m.in. Marek Saganowski (dziś II trener Legii) i Artur Jędrzejczyk [Fot. K. Szymczak]
Rywalizacja ŁKS z Legią Warszawa zawsze rozbudzała wyobraźnię kibiców tak w stolicy, jak w mieście włókniarzy. Nie inaczej będzie w niedzielę, tym bardziej że łodzianie na zwycięstwo nad tym rywalem czekają już trzynaście lat!

Po trzech porażkach z rzędu, w tym tej najbardziej dotkliwej, bo aż 0:4 z Wisłą w Krakowie, łodzian czeka kolejne trudne wyzwanie. W niedzielę w al. Unii 2 pojawi się Legia Warszawa, wicemistrz Polski i jedyny polski zespół nadal uczestniczący w europejskich rozgrywkach. Dla każdego ełkaesiaka rywalizacja z zespołem „wojskowych” to zawsze coś więcej niż tylko ligowa walka o punkty.

Czas na „oczyszczenie głów”

- Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo - powiedział przed meczem trener ŁKS Kazimierz Moskal, który uważa, że jego piłkarze popełnili w ostatnich meczach dużo indywidualnych błędów, ale gra zespołu nie uległa zasadniczej zmianie, więc w ograniczeniu liczby wspomnianych pomyłek i konsekwencji w sposobie prowadzenia spotkania, szkoleniowiec beniaminka upatruje szans na sprawienie niespodzianki.

Opiekun ŁKS nie zamierza dokonywać rewolucji w składzie, choć drobnych korekt po krakowskiej wpadce chyba możemy się spodziewać. W ubiegły piątek każdy ełkaesiak miał sporo na sumieniu, ale najwięcej cięgów zebrali środkowi obrońcy, lewy defensor i napastnik, być może więc na tych pozycji doczekamy się zmian. Na swoją szansę czekają m.in. stoper Kamil Juraszek, pomocnicy Michał Trąbka i Łukasz Piątek (występ tego ostatniego wydaje się pewny) oraz Rafał Kujawa, który z przodu jest alternatywą dla Łukasza Sekulskiego.

Trzy porażki z rzędu z pewnością dały do myślenia także piłkarzom. W meczach z Lechem i Piastem mieli prawo nie czuć się gorsi od rywala, ale już rozmiary klęski z Wisłą Kraków mówią same za siebie. Mecz z Legią jest więc swoistą szansą na oczyszczenie głów i zdaniem Bartłomieja Kalinkowskiego nawet dwa dni przerwy w treningach (ełkaesiacy odpoczywali w niedzielę i poniedziałek) na niewiele się tu zdały, bo według pomocnika ŁKS pomóc w tymże „oczyszczeniu” mogą dopiero treningi i przede wszystkim mecz.

Legia w rytmie

Rywal ełkaesiaków na dobrą sprawę dopiero w piątek zaczął myśleć o meczu z łodzianami, bo wcześniej warszawianie głowy zaprzątali sobie zakończonym bezbramkowym remisem pucharowym starciem z Glasgow Rangers. Trener ŁKS, Kazimierz Moskal, stwierdził, że czwartkowy bój ze Szkotami w kontekście niedzielnego starcia z łodzianami to nie problem dla „wojskowych” i zgadza się z nim opiekun Legii. - W ciągu ośmiu ostatnich dni rozegraliśmy trzy mecze w bardzo podobnym składzie. To znaczy, że jesteśmy już w rytmie meczowym. Wytrzymujemy fizycznie trudy spotkania, a piłkarze są w stanie intensywnie biegać przez całe spotkanie – mówił po meczu z Rangers Aleksandar Vuković.

Legia może i nie gra tak przyjemnego dla oka futbolu w tym sezonie jak ŁKS, jest natomiast bardziej skuteczna i to pomimo tego, że jej as – Carlitos – ku niezadowoleniu sympatyków wicemistrzów Polski wciąż siedzi na ławce, bo Aleksandar Vuković uparcie stawia z przodu na chimerycznego a i wygwizdywanego przez kibiców Sandro Kulenovicia.

Atutem „wojskowych” zdaje się być środek drugiej linii ze świetnie dysponowanym Cafu, który doskonale sprawdza się jako łącznik pomiędzy defensywą a ofensywną. Bardzo groźna jest Legia także po egzekwowanych przez Waleriana Gwilie stałych fragmentach gry. Do tego solidnie spisuje się obrona dowodzona przez Artura Jędrzejczyka i Igora Lewczuka. W jedenastu meczach tego sezonu Radosław Majecki puścił tylko trzy gole.

Aleksandar Vuković nigdy nie prowadził żadnego zespołu w starciu z ŁKS, ale rywalizował z łódzką drużyną na boisku. Serb zmierzył się z ełkaesiakami w lidze sześciokrotnie, czterokrotnie schodził z boiska w glorii zwycięzcy, a dwukrotnie to łodzianie okazywali się lepsi. Po raz pierwszy smak porażki z „Rycerzami Wiosny” Vuković poznał jako piłkarz Legii, gdy stołeczna drużyna przegrała 1:2 w Łodzi w 2006 roku. Po raz ostatni – już jako piłkarz Korony Kielce – kiedy ełkaesiacy pod wodzą trenera Michała Probierza pokonali „złocisto-krwistych” 2:0.

- Wygrana z ŁKS będzie dla mnie najlepszym prezentem – stwierdził szkoleniowiec Legii, który w niedzielę obchodzi 40. urodziny. Vuković nie może skorzystać z usług kontuzjowanych Williama Remy’ego, Jose Kantego, Arvydasa Novikovasa, Ivana Obradovicia i Kacpra Kostorza, ale i tak jego zespół jest faworytem.

Komplet widzów

Legia Warszawa to zaraz po Ruchu Chorzów zespół, z którym ełkaesiacy najczęściej rywalizowali w lidze i co ciekawe wszystkie mecze pomiędzy tymi drużynami, a było ich aż 128, rozegrano w ekstraklasie. Bilans spotkań przemawia za warszawiakami, ale i łodzianie odnieśli w przeszłości wiele znakomitych zwycięstw, że wspomnimy chociażby o ostatniej wygranej 2:1 w 2006 roku (ełkaesiacy wówczas też byli beniaminkiem), pamiętnym zwycięstwie 3:2 po kapitalnym meczu w 1976 roku, wysokiej trzybramkowej wygranej w mistrzowskim dla ŁKS 1998 roku, czy wreszcie słynnej zemście Marcina Mięciela, czyli zwycięstwie 2:1 w 1996 roku, kiedy – i to godne uwagi – łodzianie pokonali wówczas opromienioną awansem do Ligi Mistrzów Legię po serii nieudanych meczów, na którą złożyły się remis i aż trzy porażki. Może więc i teraz?

Mecz ŁKS z Legią rozpocznie się w niedzielę o godz. 17.30. Sędziuje Jarosław Przybył z Kluczborka, który był rozjemcą inauguracyjnego spotkania Legii z Pogonią Szczecin, które 2:1 wygrali „Portowcy”. Transmisję telewizyjną przeprowadzi Canal + Sport. Biletów niestety już nie ma w sprzedaży, bo wszystkie zostały wyprzedane w tygodniu.

Przypuszczalny skład ŁKS:
Kołba – Grzesik, Rozwandowicz (Juraszek), Sobociński, Bogusz, Kalinkowski, Piątek, Wolski, Pirulo, Ramirez, Sekulski (Kujawa).

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
abc

Jeśli Legia wystawi pierwszy garnitur, to remis będzie sukcesem. To najlepsza drużyna w lidze. Na szczęście kolejne mecze mamy ze słabymi i średnimi drużynami, będą punkty.

Ł
Łodzianin
2019-08-23T19:05:35 02:00, 1908:

Do boju Łodzianie!!!

2019-08-24T01:03:32 02:00, Gość:

Łodzianie to grają ze Skrą a dworcowe żule dostaną wpier...ol od cwelki

He, he i to jest ta różnica skali, wy emocjonujcie się meczem ze Skrą, a do nas przyjeżdża np Legia .

G
Gość
2019-08-23T19:05:35 02:00, 1908:

Do boju Łodzianie!!!

Łodzianie to grają ze Skrą a dworcowe żule dostaną wpier...ol od cwelki

G
Gość
2019-08-24T00:25:07 02:00, Peach Ice Tea:

Wygramy wygramy wygramy!!!! Legie pokonamy!!!

chyba srakę podłożymy

P
Peach Ice Tea

Wygramy wygramy wygramy!!!! Legie pokonamy!!!

1908

Do boju Łodzianie!!!

Ł
ŁKS Olechów

Oby Łódź mogła po meczu śpiewać „Legła, legła Warszawa...”

I
III

A może zamiast Kujawy czy Sekulskiego Łuczaka wstawić do składu?

Zagrać "po hiszpańsku", z 6. pomocnikami ..... ;)

B
Biały Pan

WALCZYĆ TRENOWAĆ ŁKS MUSI PANOWAĆ 💪

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3