W okresie Bożego Narodzenia wyrzucamy najwięcej żywności

Alicja Zboińska
Okres Bożego Narodzenia to te dni w roku, gdy wyrzucamy najwięcej artykułów spożywczych
Okres Bożego Narodzenia to te dni w roku, gdy wyrzucamy najwięcej artykułów spożywczych Krzysztof Szymczak
Do suto zastawionych stołów zasiądziemy już za kilka dni. Nie wszystkie potrawy zostaną w całości zjedzone, część zawartości talerzy - jak co roku - powędruje do kosza na śmieci. Federacja Polskich Banków Żywności prowadzi akcję, która ma zachęcić nas do niemarnowania jedzenia.

- Zasady są bardzo proste - mówi Berenika Zbiciak z Banku Żywności w Łodzi. - Trzeba kupić tylko taką ilość jedzenia, jaka jest nam potrzebna, a zakupy zaplanować wcześniej. Trzeba też tak robić zakupy, by kupione produkty móc wykorzystać do przygotowania innych potraw niż świąteczne.

Banki Żywności prowadzą też portal www.niemarnuje.pl. Można tu znaleźć konkretne porady, dotyczące m.in. przygotowania wigilijnej kolacji i świątecznego obiadu. A okres Bożego Narodzenia to te dni w roku, gdy wyrzucamy najwięcej artykułów spożywczych.

W przypadku Wigilii najlepiej przeznaczyć po 50 gramów każdej z dwunastu potraw na osobę. Większa ilość nie ma sensu, gdyż nikt nie będzie w stanie jej zjeść. Warto też uwzględnić kulinarny gust i przygotować mniejszą ilość potraw, które cieszą się mniejszym powodzeniem.

- Warto korzystać z przepisów podczas przygotowywania dań wigilijnych, by uniknąć marnowania żywności, zanim świąteczne dania trafią na stół - radzą eksperci niemarnuje.pl. - Przydadzą się pojemniki do żywności, by obdarować odjeżdżających gości smakołykami ze świątecznego stołu. Większość potraw można mrozić: pierogi z kapustą, kapustę z grzybami. Wykorzystuj pozostałe składniki do innych dań - podpowiada portal niemarnuje.pl.

Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce rocznie wyrzucamy 9 mln ton jedzenia. Pierwsze miejsce w tej niechlubnej kategorii należy do Wielkiej Brytanii, kolejne zajmują: Niemcy, Francja i Holandia. Polska uplasowała się na 5. miejscu.

Tegoroczne badania Millward Brown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności pokazały, że do marnowania jedzenia przyznaje się już 35 proc. Polaków.

Z tegorocznych badań wynika też, że 62 proc. z nas wyrzuca pieczywo, 47 proc. owoce, a 46 proc. wędliny. Kolejne miejsca zajęły: warzywa (35 proc.), ziemniaki (21 proc.), jogurty (24 proc.), sery (16 proc.), mięso (10 proc.), mleko (9 proc.) i dania gotowe (6 proc.).

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Trzeźwy

Marnowanie jedzenia źle wygląda.
Ale jeśli chcemy z tym walczyć, to należałoby powiedzieć po co. Co chcemy osiągnąć. Jaka będzie korzyść.

No to po kolei:
1. Korzyść ekonomiczna nas samych. To fakt. jeżeli nie wyrzucę pasztetu za który zapłaciłem, to nie zmarnuje jakichś pieniędzy. Ale zwykle ludzie wolą mieć więcej pierogów i pasztetu, niż żeby im miało zabraknąć.

2. Głodujący w Afryce.
Sorry. Nasza żywność i tak tam nie trafi. Mało tego - okazało się, że każdy statek z pszenicą docierający do Afryki powoduje kłopoty miejscowych producentów, bankructwo i ...dalsze uzależnienie od pomocy. Dawanie ryby niszczy wędki!

3. Ekonomia w skali kraju. Im więcej kupimy, tym więcej zarobią producenci i handlowcy. Dotyczy to w takim samym stopniu nadmiarowego karpia, jak i kolejnego telewizora. A że nam się nie przyda?

4. Zepsuta żywność w śmietniku. Śmierdzi toto, gnije, ale ekologicznie jest niegroźne.

5. Ceny. Mimo marnowania żywności ceny spadają. Za komuny marnowaliśmy mniej (bo nie było czego marnować), a ceny relatywnie były dużo wyższe.

6. Pomoc biednym z kraju. Sorry. Mój karp nie pomoże biednemu! Nie oddam łatwo psującej się żywności. Ba, jeśli ja nie kupię pasztetu, to on i tak nie trafi do banku żywności. Należy pomagać NAPRAWDĘ biednym, ale kupno jednego karpia mniej im nie pomoże.

7. Wrażenie. Marnowanie żywności źle się kojarzy. Tylko to nie jest argument merytoryczny.

Chciałbym wysłuchać racji autorów akcji - czym ją argumentują.

Z
Znowu spisek

Zatrujemy cię.

Spiskowcy.

c
chłodnym okiem

Wyrzucają produkty naszprycowane chemią, które po pewnym czasie nie nadają się do jedzenia.

Bułki czy chleb z mrożonego ciasta po kilku dniach są twarde jak kamień.

Wędliny naszprycowane solankami po pewnym czasie są śliskie jak ślimak i mało apetyczne.

Dlatego lepiej kupować prawdziwe jedzenie nawet drożej, ale ono wytrzyma nawet kilka tygodni.

s
smutny

Nie każdy wyrzuca! Jeśli liczymy niezbędne wydatki, by nie popaść w długi, to nie bardzo rozumień ten artykuł. Może jednostki, którym się przewraca w d...., to owszem, ale nie większości społeczeństwa, którym sen nie spędza z powiek...jak przeżyć każdy dzień, miesiąc...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3