W środę w łódzkich szkołach zabraknie woźnych i kucharek

Maciej Kałach
"Urlopowicze" chcą udowodnić, jak bardzo niedoceniona jest ich praca
"Urlopowicze" chcą udowodnić, jak bardzo niedoceniona jest ich praca Paweł Relikowski
Niepedagogiczni pracownicy szkół i przedszkoli - na wezwanie oświatowej Solidarności - masowo wzięli w środę dzień urlopu na żądanie. Panie woźne, kucharki, konserwatorzy, księgowe i sekretarki walczą w ten sposób o podwyżki - wyższe niż oferują im władze miasta. Środowy urlop spędzą m.in. na sesji Rady Miejskiej, gdzie wręczą jej przewodniczącemu pismo z postulatami.

Pracownicy związani ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego dziś nie urlopują, ale setka z nich też ma pojawić się na sesji z petycją.

W akcji Solidarności, zdaniem organizatorów, na pewno weźmie udział większość załóg 30 placówek. - Ale kolejne potwierdzenia napływają - mówił we wtorek po południu Wiesław Łukawski, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Pracowników Oświaty Łódź-Górna, Widzew. Akcję organizują też związkowcy Solidarności z Bałut, ale jej zasięg ma być ogólnołódzki.

Według związkowców, "niepedagogiczni" nie przyjdą m.in. do szkół podstawowych nr 70, 71 i 149. Z urlopu skorzystają pracownicy gimnazjum nr 22 i 36 i przedszkoli nr 89 i 206. W tym ostatnim kuchnia, z powodu braku kucharek, nie wyda obiadu. Do dzieci ma trafić suchy prowiant, przygotowany m.in. przez dyrektorkę, jako jedną z nielicznych pozostałych w placówce osób, która ma uprawnienia, aby wchodzić do kuchni.

"Urlopowicze" chcą udowodnić, jak bardzo niedoceniona jest ich praca. Na razie UMŁ proponuje średnio 5 proc. podwyżki wraz z nowym rokiem. Związkowcy boją się, że takie środki pozwolą tylko na pokrycie wzrostu pensji minimalnych. Decyzją rządu płace te w 2012 r. muszą sięgnąć 1500 zł brutto - zamiast obecnych 1.386 zł. Według związkowców, gdy UMŁ podniesie pensje najsłabiej zarabiających sprzątaczek, podwyżki dla trochę lepiej opłacanych grup, np. kucharek i księgowych będą co najwyżej kilkuzłotowe.

Oprócz bardziej godnych podwyżek już od września 2011 roku, pracownicy niepedagogiczni domagają się też gwarancji zatrudnienia do 2015 roku - w związku z zagrożeniem likwidacjami szkół.
Podobny "dzień bez woźnej" odbył się w czerwcu 2008 roku.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
majka z pulaw
solidaryzuje sie z paniami jestem z Pulaw pracuje w przedszkolu i nie tylko sprzatam ale nawet siedze z dziecmi to ja wozna tule je usmiecham sie do nich bo nauczycielka nie ma czasu to domnie przychodza zeby sie przytulic jak tesknia za rodzicami bo pani tylko robi dobre wrazenie jak rodzice przychodza po swoje pociechy
Dodaj ogłoszenie