18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

W starym kinie

Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk Grzegorz Gałasiński
Kiedy usłyszałem o dewastacji cmentarza na Mani, pomyślałem, że to robota jakiegoś wytwórcy nagrobków. Pomysł odrzuciłem jako niepoprawną politycznie fikcję. Przy okazji przypomniał mi się stary, prawie sprzed wieku, film "Brzdąc" Charliego Chaplina.

Tytułowy brzdąc, jako niemowlę, został znaleziony przy śmietniku przez biednego szklarza. Szklarz, początkowo niechętny nabytkowi, szybko pogodził się z losem przypadkowego ojca - pokochał dziecko i opiekował się nim najlepiej jak umiał. Chłopiec odpłacał mu sercem i z całych sił pomagał w pracy: chodził po ulicach z procą i tłukł szyby; szklarz miał zajęcie, wprawiając nowe.

Prawda o cmentarzu na Mani, szybko odkryta przez policję, potwierdza, że realne życie bywa kopią filmowej fikcji sprzed wieku. Niszczycielami nagrobków okazali się pracownicy zakładu kamieniarskiego!

Trzymając się "Brzdąca", zauważmy, że w Polsce pod innym względami też jest jak w starym kinie: coraz częściej znajdujemy przy śmietniku porzucone niemowlęta. Krótko rzecz ujmując: oglądajmy stare filmy, bo więcej w nich prawdy o życiu, niż we współczesnej sieczce wyświetlanej na dużych i małych ekranach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie