W tym roku zdrożały importowane choinki

Matylda Witkowska
Pierwsze w Łodzi stoisko z choinkami zostało otwarte przed stadionem Widzewa
Pierwsze w Łodzi stoisko z choinkami zostało otwarte przed stadionem Widzewa Artur Kostkowski
Na targowiskach i w sklepach z artykułami ogrodniczymi pojawiły się już pierwsze cięte i doniczkowe choinki. Są nieco droższe niż w zeszłym roku.

Na parkingu przed stadionem Widzewa w Łodzi stoisko z choinkami działa od wtorku. - Na razie ludzie głównie oglądają - przyznaje Ryszard Lorkiewicz, sprzedawca. Prawdziwy sezon choinkowy zacznie się po weekendzie. I już wiadomo, że klientów czeka przykra niespodzianka.

- Wszystkiemu winien jest rosnący kurs euro - mówi Stefan Jakubiak z łódzkiej firmy Hest, która zajmuje się plantacją choinek. - Importowane jodły zdrożały średnio o 20 zł na każdym rozmiarze. Ceny u nas i na rynku europejskim powoli się wyrównują - ocenia.

W grudniu zeszłego roku za euro płacono 4 zł. Teraz kurs wzrósł niemal do 4,46 zł. Polskimi duńskich jodeł kaukaskich nie da się zastąpić - choć są u nas hodowane, nie mają tu dobrych warunków. Dlatego w tym roku za 1,5-metrową kaukaską jodłę ciętą trzeba płacić 100-130 zł, za polską około 80 zł. Jodła 3-metrowa to wydatek nawet do 250 zł.

To sprawia, że coraz więcej osób skłania się ku dużo tańszym, rodzimym świerkom. Średni cięty świerk kłujący o wysokości 1,5-2 metry kupimy w Łodzi za 50-80 zł. Duży świerk serbski za 90-135 zł.

W Polsce nie przyjęły się natomiast lubiane we Włoszech sosny. - Wprowadziliśmy je kilka lat temu, ale nie miały wzięcia - przyznaje Adam Kostrzewa, odpowiadający za zakupy roślin w firmie Tracz.

Wysokie ceny sprawiają, że już około 40 proc. wszystkich drzewek sprzedawanych jest w doniczkach.
- Coraz więcej osób myśli o choince jak o inwestycji. Skoro już wydają pieniądze, chcą, by coś z nich zostało - mówi Adam Kostrzewa. - Z drugiej strony choinka cięta wydziela więcej żywicy, więc ładniej pachnie. Prościej jest też wnieść ją do domu.

Mały świerk w doniczce kupimy w tym roku już za około 37 zł, za większy trzeba zapłacić ok. 120 zł, doniczkowa jodła to wydatek od 70 do 170 zł.

Mimo wysokich cen do rzadkości należą kradzieże choinek. W Nadleśnictwie Grotniki w zeszłym roku zginęło kilka drzewek, w tym jeszcze żadne. - W okresie przedświątecznym wysyłamy dodatkowe patrole - mówi Wojciech Cabaj, z-ca nadleśniczego z Grotnik.

Zgodnie z prawem, kradzież lub wyrąb drzewa z lasu o wartości poniżej 75 zł jest wykroczeniem. Grozi za to kara grzywny. Większość spraw, które trafiają do policji, dotyczy kradzieży drewna na opał.

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
[email protected]

dużo mówi się w tv w radiu, że można kupić choinkę w nadleśnictwie. Nie odnalazłam adresów takich miejsc. Dalej jestem zainteresowana takim zakupem

k
ksantypa_222

A czy coś staniało???
Tak: nasza praca!!!

Dodaj ogłoszenie