W województwie łódzkim przybywa cudzoziemców pracujących "na czarno". To nie tylko Ukraińcy (ZDJĘCIA)

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Wielu cudzoziemców pracuje nielegalnie na budowach
Wielu cudzoziemców pracuje nielegalnie na budowach Pixabay
Udostępnij:
Ukraińcy, Białorusini, Wietnamczycy, Rosjanie, Koreańczycy, Gruzini otwierają listy cudzoziemców, którzy przyjechali do pracy w województwie łódzkim, ale nie wykonują jej legalnie. Inspektorzy pracy przyłapali kilkuset obcokrajowców na pracy na czarno.

Pracodawcy z województwa łódzkiego coraz częściej decydują się na zatrudnianie cudzoziemców i to nie tylko tych z sąsiednich krajów. Nie wszyscy jednak pracują u nas legalnie, co wykazały kontrole inspektorów pracy.

Tylko w ubiegłym roku inspektorzy przeprowadzili 484 kontrole legalności zatrudnienia obcokrajowców, w 2016 roku było ich 274, a w 2015 - 193 kontrole. Bardzo wzrosła liczba zatrudnianych cudzoziemców.

W 2017 roku w skontrolowanych firmach pracę wykonywało 8.890 cudzoziemców z 58 państw, a w 2016 roku było ich 4.177 i reprezentowali 57 krajów - wyliczył Andrzej Świderski, okręgowy inspektor pracy z Łodzi. - Kontrole były prowadzone w branżach, w których poprzednio wykryto przypadki nielegalnego powierzania pracy cudzoziemcom.

Inspektorzy odwiedzili więc zakłady przetwórstwa przemysłowego, budowy, magazyny, sklepy, warsztaty, hotele i restauracje. Okazało się, że coraz więcej obcokrajowców pracuje w rolnictwie, leśnictwie, zajmuje się łowiectwem. W ubiegłym roku także przybyło obcokrajowców, którzy pracują za pośrednictwem agencji zatrudnienia.

Niektórzy cudzoziemcy nie mają żadnych podpisanych umów, a szefowie nie płacą za nich składek na ubezpieczenie społeczne. Nielegalną pracę inspektorzy wykryli m.in. na budowie bloku w naszym województwie.

Inspektorzy na budowie zastali 10 obywateli Ukrainy oraz dwóch Polaków - mówi Andrzej Świderski. - Okazało się, że cudzoziemcy pracowali od kilku dni do nawet pięciu miesięcy bez zezwolenia na pracę, bez umowy oraz zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego. Prezes zarządu dobrowolnie poddał się karze, chce zapłacić 4 tys. zł, decyzja należy do sądu. Ukraińcy natomiast opuścili Polskę.

Z kontroli wynika, że co dziesiąty Ukrainiec pracuje u nas nielegalnie. Pracę na czarno wykonywało bowiem 357 Ukraińców, a w skontrolowanych firmach było ich w sumie 3.295. na nielegalnej pracy zostało także przyłapanych dziesięciu Białorusinów (z 36 skontrolowanych), a także dwóch Wietnamczyków (z ośmiu). Problemy mają także Gruzin, Filipińczyk, Rosjanin, którzy również pracowali nielegalnie.

Obcokrajowców pracujących na czarno najczęściej można spotkać w małych firmach, które zatrudniają od 10 do 49 osób oraz u najmniejszych pracodawców - do dziewięciu osób. Największy odsetek "nielegalnych" cudzoziemców jest na budowach - stanowią oni blisko 15 proc. wszystkich obcokrajowców, a także w przetwórstwie przemysłowym - 9,4 proc. i w agencjach zatrudnienia - 8,4 proc.

To nie wszystko. Nielegalnie pracujących obcokrajowców można także spotkać w rolnictwie, leśnictwie oraz łowiectwie. Okazuje się, że cudzoziemcy rzadziej otrzymują umowy o pracę, natomiast najczęściej pracują na podstawie umów zlecenia oraz o dzieło. Lista przewinień pracodawców jest zresztą dłuższa. Niektórzy nie rejestrują oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom w urzędzie pracy, choć mają taki obowiązek. Zdarza się także, że obcokrajowiec pracuje w innym miejscu niż wynika to z oświadczenia albo zajmuje inne stanowisko niż powinien.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie