Wampir z ulicy Zarzewskiej budził postrach wśród mieszkańców Łodzi. Kim był człowiek, który zabił dwie osoby?

Anna Gronczewska
W pierwszych dniach września 1980 roku cała Polska żyła podpisanymi porozumieniami sierpniowymi. Niewiele osób dziś pewnie pamięta, że w tym samym czasie Łódź ogarnęła panika. Choć nie pisały o tym gazety, szybko rozeszła się wieść, że na obrzeżach miasta grasuje wampir. Kim był człowiek, który zabił kilkuletnią dziewczynkę i dwudziestopięcioletnią kobietę oraz napadł na dwie kolejne?

1 września 11-letnia Małgosia szła na rozpoczęcie roku szkolnego. Miała zacząć naukę w piątej klasie Szkoły Podstawowej nr 122 przy ul. Jesionowej w Łodzi. O ósmej chciała być w swojej podstawówce. Spieszyła się, więc wybrała drogę na skróty. Poszła wzdłuż torów kolejowych łączących Łódź ze Zgierzem. By je pokonać, musiała przejść przez skarpę. Gdy się na nią wspięła, zobaczyła młodego mężczyznę. Ten też ją zauważył i zaczął iść za dziewczynką. Małgosia wystraszyła się. Chciała uciec, ale młody człowiek pobiegł za nią. Dogonił ją, złapał za kark i wyszeptał: - Nie bój się! Dziewczynka zaczęła się wyrywać, krzyczeć. Mężczyzna chwycił ją mocniej, zagroził, że jeśli nie przestanie krzyczeć, to ją udusi. Zaciągnął ją w krzaki, tam przewrócił, uderzył kilka razy głową o ziemię. Dziewczynka straciła przytomność. W końcu ocknęła się. Leżała rozebrana na ziemi. Uchyliła lekko powieki. Mężczyzna stał tyłem do niej i zakładał zdarty z Małgosi sweter. Podniósł jej tornister i odszedł. Po drodze wyrzucał zawartość torby - zostawił sobie tylko portmonetkę, w której były 172 złote.

Małgosia dopiero po kilkunastu minutach podniosła się, ubrała i roztrzęsiona wróciła do domu. Matka zawiadomiła pogotowie i milicję.

Adam Antczak był wtedy młodym milicjantem w komendzie na Bałutach, w wydziale kryminalnym. Należał do pierwszych, który znaleźli się na miejscu zdarzenia.

- Dziewczynka została zgwałcona - wspominał Adam Antczak, który razem z Jarosławem Warzechą opisał tę sprawę i inne zbrodnie wampira w książce „Pitaval Łódzki”.

- Myślę, że przeżyła tylko dzięki swej dużej odporności i bystrości. Udała martwą i moim zdaniem tylko to ją uratowało.

5 września 1980 roku, 25-letnia Elżbieta W., absolwentka wydziału prawa Uniwersytetu Łódzkiego, pracownica PZU przy ul. Sienkiewicza, razem z Agnieszką, koleżanką z pracy, wybrała się na spektakl do Teatru Powszechnego w Łodzi. Przedstawienie skończyło się po godzinie 22.00. Agnieszka, która mieszkała na Retkini, podrzuciła koleżankę do rogu al. Politechniki i ul. Obywatelskiej. Tam Elżbieta wsiadła w tramwaj linii 26, by wrócić do swego domu na Rudzie. Wysiadła na rogu ul. Rudzkiej i Farnej...

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Następnego dnia około godziny 8 rano jedna z łodzianek szła na swą działkę przy ul. Podlaskiej. Na ul. Scaleniowej zauważyła ślady krwi. Potem zobaczyła, że zza krzaków wystają kobiece nogi. W zaroślach leżała naga i martwa Elżbieta W. Pod jej ciałem morderca ułożył ubranie. Obok zwłok leżał pręt długości kilkudziesięciu centymetrów owinięty w czerwoną szmatę. Na drodze pozostały ślady świadczące, że ciało dziewczyny było przeciągnięte do lasu. Na głowie miała ślady po uderzeniach. Przed śmiercią została zgwałcona. Morderca zabrał torebkę dziewczyny, zegarek i złoty łańcuszek, zostawił zaś dwa pierścionki.

Do kolejnego zabójstwa doszło kilka dni później, 8 września, w drugim końcu Łodzi, jednak blisko miejsca, gdzie morderca już raz zaatakował. W nocy, po godzinie 2.00, do komendy miejskiej w Zgierzu wpłynęło zgłoszenie o zaginięciu 8-letniej Anetki. Dziewczynka wyszła około południa do szkoły przy ul. Jesionowej, do tej samej do której chodziła zgwałcona 1 września Małgosia. Dziewczyna nie pojawiła się na lekcjach, nie wróciła też do domu. Około 8 rano ojczym Anety znajduje jej zwłoki w lesie, w Chełmach, na pograniczu Łodzi i Zgierza. Leżą przykryte gałęziami i świeżo wyrwanymi chwastami.

Znów na miejscu pojawia się ekipa z Adamem Antczakiem. Zwłoki dziewczynki są obnażone do pasa, na jej brzuchu widać podłużne nacięcia. Wokół rozrzucone jest ubranie dziewczynki. Ekipa kryminalna uznaje, że Anetka zginęła na skutek urazów głowy zadanych tępym narzędziem.

Wampir uderza kolejny raz na drugi dzień po zabójstwie Anetki. Posterunek w Andrespolu przyjmuje zgłoszenie o zaginięciu 19-letniej Beaty, uczennicy ostatniej klasy łódzkiego Technikum Budowlanego. Dzień wcześniej, po zakończeniu lekcji, miała odwiedzić kolegę leżącego w szpitalu. Koleżanka widziała, że Beata wsiadała w autobus linii K jadący w kierunku Zgierza. Potem ślad po niej zaginął.

Tego samego dnia, którego zgłoszono zaginięcie, dwóch pracowników zakładu energetycznego jedzie autem leśną drogą koło Lućmierza. Nagle dostrzegają leżącą kobietę. Żyje, ale jest nieprzytomna. Powiadamiają milicję, pogotowie zabiera ciężko ranną dziewczynę, którą jest zaginiona Beata.

Adam Antczak wspomina, że obok miejsca, gdzie leżała, znaleziono ważącą około kilograma żeliwną kulę zawiniętą w dwie skarpetki.

- Tą kulą napastnik zadał cios dziewczynie - opowiadał Adam Antczak. - Uderzenie taką kulą miażdżyło czaszkę!

Dziewczyna przeżyła, odzyskała nawet przytomność, ale nic nie pamiętała z napadu. Groziło jej ciężkie kalectwo. Podobno kilka lat po tym napadzie umarła...

- O tym, że złapano tego mordercę, zadecydował przypadek i szybkie skojarzenie faktów przez policjantów - zapewniał Adam Antczak.

Wróćmy więc jeszcze raz do początku września i zabójstwa na Rudzie. Milicjanci trafili na świadków, którzy widzieli Elżbietę na kilkanaście minut przed napadem. Pani Teresa pracowała w zakładach pasmanteryjnych „Lenta”, które mieściły się przy ul. Kilińskiego. Do domu wracała tramwajem linii 26. Spotkała w nim Elżbietę. Razem wysiadły przy ul. Farnej. Teresa szła za Elżbietą do rogu ul. Scaleniowej i Halki.

- Tam skręciłam, ale zauważyłam, że po drugiej stronie ulicy stał młody mężczyzna - zeznawała pani Teresa. - Kiedy ja skręciłam w ul. Scaleniową, on poszedł kilka metrów przed kobietą, która wysiadła ze mną z tramwaju.

Jednak najwięcej do śledztwa wniósł mąż pani Teresy, Stanisław. Szedł do pracy na nocną zmianę. Po godzinie 20.30 pod wiatą na przystanku tramwajowego na rogu ulic Rudzkiej i Scaleniowej zauważył mężczyznę w wieku 19-20 lat, około 175 centymetrów wzrostu. Podobny rysopis podawała jego żona.

- Nagle przybiegły dwie kobiety - opowiadał milicjantom pan Stanisław. - Jedna, tleniona blondynka, krzyczała: - Nawet jak jesteś moim synem, to i tak zamelduję na milicji! Druga z pań usiadła koło mnie i zaczęła opowiadać, że syn blondynki przyjechał na urlop z zakładu poprawczego i do poprawczaka już nie wrócił.

Słysząc tę opowieść, milicjanci szybko skojarzyli fakty. Z przepustki do zakładu poprawczego w Laskowcu, na Podlasiu nie wrócił 18-letni Krzysztof S., mieszkaniec ul. Zarzewskiej. Milicjanci docierają do jego matki. Potwierdza, że syn od 1978 roku przebywa w poprawczaku, gdzie trafił za włamania. Nie wrócił tam z przepustki. Został w Łodzi. Odwiedził kuzynkę, ktoś widział go na Górniaku. Kobieta zaczęła szukać syna i spotkała go na przystanku na Rudzie.

Za Krzysztofem zostaje wydany list gończy, on nawet o tym nie wie. Zostaje zatrzymany 17 września, przed godziną 18.00 na przystanku tramwajowym na rogu ul. Kilińskiego i Dąbrowskiego. Przyznaje się winy.

- Gdy patrzyło się na tego Krzysztofa, to sprawiał wrażenie sympatycznego chłopaka, budził zaufanie - mówił o zabójcy Adam Antczak. - Wcześnie miał na sumieniu jakieś drobne włamania, kradzieże.

Przez dwa i pół roku Krzysztof S. był poddawany badaniom w szpitalach psychiatrycznych. Jak piszą w „Pitavalu łódzkim” Jarosław Warzecha i Adam Antczak, podczas tych badań stwierdzono, że podczas pobytów w szpitalu był on w dobrych kontaktach z innymi pacjentami, chętnie im pomagał. Nie zauważono u niego wahań nastrojów, zaburzeń w toku myślenia, wypowiedzi, które mogły sugerować doznania urojeniowe czy omamowe. Badał go profesor Zbigniew Lew-Starowicz. W wydanej opinii stwierdził, że morderca miał w pełni zdolność rozumienia swoich czynów i kierowania swoim postępowaniem. Jednocześnie stwierdzono u niego nieprawidłową osobowość i sadyzm seksualny. Krzysztof S. został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano.

ZOBACZ INNE ARTYKUŁY

Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały. Klimat się zmienił.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 23

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
12 stycznia, 20:29, Kostucha:

Kara śmierci powinna wrócić

12 stycznia, 20:54, Tylu:

Zgadzam się!!

12 stycznia, 22:34, ja też:

Odstraszyłoby to potencjalnych morderców i wzmocniłoby budżet. Nie zgadzam się żeby z moich podatków utrzymywać morderców i żeby mieli większe racje żywieniowe niż dzieci w domach dziecka czy szpitalach i jeszcze siłownię w gratisie. Więzienie to nie sanatorium.

12 stycznia, 23:45, .:

Piierdolisz przygłupie. Tamtego nie odstraszyła kara śmierci, którą na nim wykonano. O Tomaszu Komendzie nie ma co wspominać.

A w więzieniu jest tak fajnie, że ludzie tam się pchają drzwiami i oknami. Stąd kraty...

13 stycznia, 11:38, Gość:

Około 60% respondentów popiera karę śmierci. Demokracja jest tylko wtedy kiedy ci to odpowiada Mosze?

https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2007/K_051_07.PDF

13 stycznia, 15:22, Katolik:

80% popiera laparoskopowe operacje wątroby.

A podobno większość to katolicy, którym religia wyraźnie zabrania zabijania, zaś przeciwko karze śmierci wyraźnie stanął papież.

Publikując dane statystyczne należy podać źródło.

To państwo prawa ma pozycję nadrzędną, a nie Papież.

„W Starym Testamencie Prawo Mojżeszowe określa co najmniej trzydzieści sześć wykroczeń zagrożonych karą śmierci. (...) Kara śmierci była uważana za szczególnie stosowną karę za morderstwo, gdyż w swoim przymierzu z Noem Bóg ustalił zasadę: Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego (Rdz 9,6). (...)

W Nowym Testamencie prawo państwa do skazywania przestępców na śmierć wydaje się być traktowane jako oczywistość. Sam Jezus powstrzymuje się przed stosowaniem przemocy. (...) W żadnej sytuacji jednakże Jezus nie kwestionuje tego, że państwo ma władzę egzekwowania kary śmierci. W trakcie sporu z faryzeuszami Jezus cytuje z aprobatą na pozór surowe przykazanie: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie (Mt 15,4; Mk 7,10, nawiązanie do Wj 21,17; por. Kpł 20,9). Kiedy Piłat powołuje się na posiadaną przez siebie władzę skazania Go na ukrzyżowanie, Jezus wskazuje, że władza Piłata pochodzi z góry – to znaczy od Boga (J 19,11). Jezus chwali dobrego złoczyńcę wiszącego na krzyżu obok Niego, który przyznaje, że on i drugi przestępca otrzymują należną im odpłatę za swoje uczynki (Łk 23,41)”.

G
Gość
12 stycznia, 20:53, Gkk:

Po co opisujecie to tak szczegółowo?? Ludzie nie chcą czytać o takich potwornościach!! Po ch.. to opisujecie! Bawi was to?!

Morda śmieciu, wypowiadaj się zaszczancu za siebie

.
13 stycznia, 08:23, mogło też tak być:

pewnie podłączyli do niego zaraz wszystkie przestępstwa nawet pewnie nie wiadomo czy to wszystko to jest jego sprawka

13 stycznia, 15:21, .:

Piierdolisz przygłupie. Może wcale nie było morderstw, ani sprawcy? Może piierdolisz?

13 stycznia, 16:38, Gość:

Ciebie w pysk śmieciu

Piierdolisz przygłupie

G
Gość
13 stycznia, 08:23, mogło też tak być:

pewnie podłączyli do niego zaraz wszystkie przestępstwa nawet pewnie nie wiadomo czy to wszystko to jest jego sprawka

13 stycznia, 15:21, .:

Piierdolisz przygłupie. Może wcale nie było morderstw, ani sprawcy? Może piierdolisz?

Ciebie w pysk śmieciu

K
Katolik
12 stycznia, 20:29, Kostucha:

Kara śmierci powinna wrócić

12 stycznia, 20:54, Tylu:

Zgadzam się!!

12 stycznia, 22:34, ja też:

Odstraszyłoby to potencjalnych morderców i wzmocniłoby budżet. Nie zgadzam się żeby z moich podatków utrzymywać morderców i żeby mieli większe racje żywieniowe niż dzieci w domach dziecka czy szpitalach i jeszcze siłownię w gratisie. Więzienie to nie sanatorium.

12 stycznia, 23:45, .:

Piierdolisz przygłupie. Tamtego nie odstraszyła kara śmierci, którą na nim wykonano. O Tomaszu Komendzie nie ma co wspominać.

A w więzieniu jest tak fajnie, że ludzie tam się pchają drzwiami i oknami. Stąd kraty...

13 stycznia, 11:38, Gość:

Około 60% respondentów popiera karę śmierci. Demokracja jest tylko wtedy kiedy ci to odpowiada Mosze?

https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2007/K_051_07.PDF

80% popiera laparoskopowe operacje wątroby.

A podobno większość to katolicy, którym religia wyraźnie zabrania zabijania, zaś przeciwko karze śmierci wyraźnie stanął papież.

.
13 stycznia, 08:23, mogło też tak być:

pewnie podłączyli do niego zaraz wszystkie przestępstwa nawet pewnie nie wiadomo czy to wszystko to jest jego sprawka

Piierdolisz przygłupie. Może wcale nie było morderstw, ani sprawcy? Może piierdolisz?

G
Gość
12 stycznia, 20:29, Kostucha:

Kara śmierci powinna wrócić

12 stycznia, 20:54, Tylu:

Zgadzam się!!

12 stycznia, 22:34, ja też:

Odstraszyłoby to potencjalnych morderców i wzmocniłoby budżet. Nie zgadzam się żeby z moich podatków utrzymywać morderców i żeby mieli większe racje żywieniowe niż dzieci w domach dziecka czy szpitalach i jeszcze siłownię w gratisie. Więzienie to nie sanatorium.

12 stycznia, 23:45, .:

Piierdolisz przygłupie. Tamtego nie odstraszyła kara śmierci, którą na nim wykonano. O Tomaszu Komendzie nie ma co wspominać.

A w więzieniu jest tak fajnie, że ludzie tam się pchają drzwiami i oknami. Stąd kraty...

Około 60% respondentów popiera karę śmierci. Demokracja jest tylko wtedy kiedy ci to odpowiada Mosze?

https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2007/K_051_07.PDF

G
Gość

Nie wiem dlaczego mój komentarz nie został opublikowany.

Mieszkam w zachodniopomorskim,ale moje dzieciństwo to Koluszki.

Kocham to miasto i pamiętam jak bardzo baliśmy się tego wampira z Gałkówka.

G
Gość

Kocham Koluszki.

o
olo
13 stycznia, 8:23, mogło też tak być:

pewnie podłączyli do niego zaraz wszystkie przestępstwa nawet pewnie nie wiadomo czy to wszystko to jest jego sprawka

dokładnie .w tamtych latach nie każdy był Borewiczem .każdy wie lub słyszał jak to wszystko wtedy funkcjonowało

k
klęcząca ciemnoto!!!

W małej izdebce, tuż obok łóżka, Z różańcem w ręku klęczy staruszka Czemuż to babciu mówisz pacierze? Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę. Wierzę, że te małe paciorki z dębiny Moc mają ogromną, odpuszczają winy Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy Ja, grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy Pierwsza dziesiątka jest za papieża Niech nami kieruje, Bogu powierza. Druga w intencji całego Kościoła Modlitwą silny wszystkiemu podoła. Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie A może w czyśćcu, lub większej potrzebie Czwartą odmawiam w intencji syna… Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości Dał wolną wolę dla całej ludzkości. Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga Nie wini siebie, lecz zawsze Boga. Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę, Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę, Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu. Awantury, alkohol, płacz i siniaki Czemu swym dzieciom los zgotował taki? Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia, Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia. Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki, Bogu polecam swych wnucząt udręki, Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty, Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty. „Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie. Na nic te posty i twoje modły, Bo los już taki musi być podły.” Płacze staruszka, drżą wątłe ramiona. Wie, że jest chora, niedługo skona. Co będzie z synem, z jego rodziną? Czy znajdą drogę prawdziwą, jedyną? I zmarła nieboga. Wezwano syna Ten twardo powiedział – nie moja to wina. Lecz widząc w trumnie matki swej trupa, Poczuł jak mu pęka na sercu skorupa. Zobaczył różaniec swej zmarłej matki, W miejscu czwartej dziesiątki zupełnie gładki. Nie ma paciorków – patrzy i nie wierzy, Palcami starte od milionów pacierzy. Tylko piąta dziesiątka była jak nowa, Przypomniał swe kpiące o niej słowa. Na palcach zobaczył od łańcuszka rany, Wybacz mi – krzyknął – Boże mój kochany! Ożyło w końcu syna sumienie, Przysięgam ci matko, że ja się zmienię. Całował zimne swej matki dłonie, Twarz łzami zoraną i siwe skronie. Rzucił nałogi, oddał się Bogu, Szczęście gościło w ich domu progu. I codziennie wieczorem, całą rodziną, Różaniec mówili za matki przyczyną..” Kochani ludzie odmawiajcie różaniec Matko Boża jest nieskończenie dobra serdecznej miła pełna miłosierdzia i wysłu[wulgaryzm]e próśb które do niej kierują ludzie gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra Matko Boża wszystkie stworzenia uciekało by się do ciebie nikogo nie opuszcza Matko Boża w potrzebie kto się zwraca do Matki Bożej na różańcu Pan Jezus też jest pełen miłosierdzia dobroci i świętości polecam odmawianie różańca z telewizją Trwam i Radio Maryja o 6:30 rano 12:30 i 20:20 Telewizja Trwam można też rozmawiać różaniec jadąc do pracy autobusem chodzić na spacerze i odmawiać różaniec można różaniec najpiękniejsza droga do zbawienia kto odmawia różaniec Modli się nieświadomie o swoja szczęśliwą śmierć. Bardzo dobrze odmawiać jeszcze Nowenna Pompejańska bardzo skuteczna pomoc od Matki Bożej,lub nowenne do Matki Bożej rozwiązującej węzły te dwie nowenny są na kanale Youtube langusta Na Palmie Goraco zachecam panstwa do pomocy przesladowanym chrzescijanom w Ziemi Świętej Pomagajmy ,Ratujmy chrzescijan z Betlejem !!! wpisz w google pomoc kosciolowi w potrzebie kampania S_O_S dla ziemi swietej A Pan Bog Ci wynagrodzi, Modlcie sie na Różańcu. Goraco zachecam panstwo do pomocy biednym dzieciom z Afryki .Pomoz biedakom z Afryki np na leczenie czy dozywianie. Wpisz w google misje salezjanie wybierz projekty misyjne i wplac pieniadze na konto, a Pan Bog Ci wynagrodzi.Modlcie sie na Różańcu. Prosze o modlitwe w intencji Krzysztofa o pomyslne rozwiazanie trudnej sprawy.Bog zaplac,ja tez sie pomodle za wszystkich którzy sie za mnie pomodla..

m
mogło też tak być

pewnie podłączyli do niego zaraz wszystkie przestępstwa nawet pewnie nie wiadomo czy to wszystko to jest jego sprawka

Y
Yeahbać UE

I to jest prawidłowa kara dla zwyroli!

a
ajwaj ajwaj
12 stycznia, 20:29, Kostucha:

Kara śmierci powinna wrócić

i byłaby dalej po ch.uja pchaliśmy się do żydowskiej unii europejskiej

G
Gość
12 stycznia, 20:29, Kostucha:

Kara śmierci powinna wrócić

12 stycznia, 20:54, Tylu:

Zgadzam się!!

12 stycznia, 22:34, ja też:

Odstraszyłoby to potencjalnych morderców i wzmocniłoby budżet. Nie zgadzam się żeby z moich podatków utrzymywać morderców i żeby mieli większe racje żywieniowe niż dzieci w domach dziecka czy szpitalach i jeszcze siłownię w gratisie. Więzienie to nie sanatorium.

12 stycznia, 23:45, .:

Piierdolisz przygłupie. Tamtego nie odstraszyła kara śmierci, którą na nim wykonano. O Tomaszu Komendzie nie ma co wspominać.

A w więzieniu jest tak fajnie, że ludzie tam się pchają drzwiami i oknami. Stąd kraty...

Jesteś zbyt ograniczony aby polemizować na ten czy inne poważne tematy, czemu dałeś wyraz już nie jeden raz. Ogranicz proszę swoje onfantylne komentarze do artykułów Lili Sayed, reprezentujecie podobny poziom:).

https://niepoprawni.pl/blog/henryk-dabrowski/cbos-czy-poznamy-stosunek-polakow-do-kary-smierci

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,886

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3