We Wrocławiu czynsz dużo wyższy niż emerytura. Będą eksmisje dla 80-latków? Tak wygląda życie w byłych mieszkaniach zakładowych

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
Dziś czynsz w Zaułku Rogozińskim wynosi nawet 52 zł/mkw, co daje horrendalne kwoty przy niewielkich mieszkaniach. Koszmar mieszkańców związany z podwyżkami i eksmisjami ciągnie się od 1999 roku.
Dziś czynsz w Zaułku Rogozińskim wynosi nawet 52 zł/mkw, co daje horrendalne kwoty przy niewielkich mieszkaniach. Koszmar mieszkańców związany z podwyżkami i eksmisjami ciągnie się od 1999 roku. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Zbudowali bloki, w których mieszkają, ale lokale nie należą do nich. Kiedy ich zakłady pracy upadły, całe budynki przeszły w prywatne ręce. Obecni właściciele narzucają mieszkańcom czynsze, których ci nie są w stanie płacić. - Są u nas tacy lokatorzy, których emerytura wynosi 1300 złotych, a czynsz 1700. Popadają w długi, a w konsekwencji są eksmitowani – mówi Longin Nawrocki ze Stowarzyszenia Obrony Lokatorów i mieszkaniec jednego z bloków. - Tu mieszkają głównie osoby 70 plus - dodaje.

Bloki, o których mowa, zlokalizowane są m.in. przy ulicach Ślicznej, Zaułek Rogoziński czy Mochnackiego. Pan Longin mieszka właśnie w bloku przy ul. Ślicznej. - W połowie lat 70. w moim zakładzie pracy powstał fundusz mieszkaniowy. Dobrowolną składkę pracowniczą, którą ja i moi koledzy wówczas płaciliśmy, przeznaczono na budowę bloku, w którym teraz mieszkamy – opowiada.

Niepotrzebne nieruchomości na sprzedaż

Po upadku zakładu, w którym pracował pan Longin, ówczesny wojewoda dolnośląski przekazał mieszkania zakładowe Pafawagowi, który był wówczas spółką państwową. Został jednak sprywatyzowany i zaczął wyprzedawać „niepotrzebne” nieruchomości. Jedną z nich był blok na Ślicznej.

Blok nabyło trzech mężczyzn, którzy posiadają go do dziś. - Od tamtej pory rosną nam czynsze. Dziś w naszym budynku jest to kwota 30zł/mkw. Zdarza się więc, że niektórzy lokatorzy płacą za mieszkanie 1700 złotych, podczas gdy ich emerytura wynosi 1300. Zadłużają się, a z czasem są eksmitowani – mówi pan Longin.

Podobna sytuacja spotkała mieszkańców ul Zaułek Rogoziński. - Tam budynek należał do zakładów zbożowo-młynarskich – wspomina Longin Nawrocki. - Od tych zakładów, mieszkania wraz z lokatorami nabyła wrocławska spółka, która dość szybko ogłosiła upadłość. Zanim się tak jednak stało, właściciele firmy przepisali lokale na swoje rodziny.

Podwyżki od 1999 roku. Czynsze po 52 zł za m.kw.!

Po ogłoszeniu przez spółkę upadłości do bloku wszedł syndyk. - Mieszkańcy proponowali, że odkupią od niego mieszkania, oferując dwa i pół razy wyższą kwotę za metr kwadratowy, niż ta, którą zaproponował urzędnik – opisuje pan Longin. - Syndyk jednak się nie zgodził, a mieszkania powędrowały w prywatne ręce osób, na które zostały one wcześniej przepisane – mówi.

Dziś czynsz w Zaułku Rogozińskim wynosi nawet 52 zł/mkw, co daje horrendalne kwoty przy niewielkich mieszkaniach. Koszmar mieszkańców związany z podwyżkami i eksmisjami ciągnie się od 1999 roku. - Przeżyliśmy już 18 projektów ustaw, które miały pomóc rozwiązać nasz problem. Z każdym wiązaliśmy wielkie nadzieje. Niestety, wciąż jesteśmy w punkcie wyjścia... – podsumowuje pan Longin.

- Ostatnią osobą, jaka pomogła nam dotrzeć do papierów z lat 90., dzięki którym mogliśmy skonkretyzować nasze działania był były wojewoda dolnośląski, Paweł Hreniak. W tym czasie poprosiliśmy także o dostęp do papierów, które mogłoby posiadać Miasto. W UM usłyszeliśmy jednak, że… wszystkie zaginęły.

Z dokumentów pozyskanych od byłego wojewody wynika jednak jasno, że lokatorzy, za własne pieniądze zbudowali bloki, które potem nabyły osoby z zewnątrz.

Lokatorzy uznali więc, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli miasto wykupi ich mieszkania, co zapobiegnie dalszym eksmisjom. - Podczas spotkania z wiceprezydentem Sebastianem Lorencem w roku 2019 pytaliśmy, czy miasto mogłoby odkupić nasze bloki, abyśmy uniknęli podwyżek czynszów i eksmisji na starość – relacjonuje pan Longin. - Usłyszeliśmy wówczas, że Miasta na to nie stać. Zaproponowano nam także mieszkania socjalne.

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że mowa tu o osobach w wieku 70 i więcej lat, które w lokalach „zakładowych” mieszkają od niemal pół wieku! Wielu z mieszkańców 110 lokali zakładowych w międzyczasie po prostu zmarło, a część z tych żyjących nie jest już w stanie uczestniczyć w spotkaniach, czy protestach. Nikt też chce się wyprowadzać.

Choć ilość lokatorów mieszkań zakładowych topnieje nie tracą oni jednak ducha walki. Na czwartek (27 stycznia) zaplanowali kolejny protest, pod Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim. - Chcemy by Państwo odzyskało dla nas nieprawnie sprzedane mieszkania lub wypłaciło odszkodowania, jeśli będziemy musieli się wyprowadzić.

- Liczymy na to, że nas ktoś w końcu zauważy. Że uda się wymyślić taką ustawę, która nas uwolni od tego, trwającego od przeszło 20 lat koszmaru. Albo, że jednak Państwo kupi nasze lokale, które i my z czasem będziemy mogli odkupić i przepisać na wnuki. Lub po prostu, że sprawą zajmie się może prawnik, który zna się na rzeczy - mówi Longin Nawrocki.

ZOBACZ TAKŻE:

Protest mieszkańców dawnych lokali zakładowych rozpocznie się w czwartek, 27 stycznia o godzinie 12:00. Swoje wsparcie mieszkańcom bloków może okazać każdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 63

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

25 stycznia, 20:37, Kama:

Po pierwsze to lokatorzy mieszkań w tych budynkach prawdopodobnie nie mieli żadnych dokumentów poza umową najmu mieszkania zakładowego. Z jakiegoś powodu nie chcieli lub nie potrafili zająć się sprawą w czasie kiedy ich upadający zakład pracy pozbywał się tych budynków mieszkalnych. Na obecnym etapie pozostają im słowa poety "...Porzućcie wszelką nadzieję..."

26 stycznia, 13:10, Gość:

Drodzy rozczeniowcy. 1700zl to promocyjna cena za najem kawalerki na Ślicznej, a Wy macie tutaj mieszkanie 3-pokojowe w tej cenie! Zresztą, nieważne czy ktoś dostaje 1300zl emerytury czy 3000zl, mało kogo stać na mieszkanie samemu w 3 pokojowym mieszkaniu jak Magnat (jeden pokój na pierdzenie, drugi na lezenie, a trzeci na chlanie), a Wam się należy tak po prostu ?????!!!

26 stycznia, 14:12, Gość:

Czego nie rozumiesz? Ludzie wpłacili pieniądze do funduszu zakładowego (teraz to się nazywa wkład własny), następnie przez 10 lat oddawali część swojej pensji (teraz to się nazywa rata kredytu) po czym zostali z niczym. Wyobraź sobie taką sytuację. Bierzesz kredyt, kupujesz mieszkanie, spłacasz raty po czym twój bank sprzedaje twoją nieruchomość wraz z tobą i dostajesz pismo, że mieszkanie nie jest twoje tylko Pana Iksińskiego i teraz ten Pan podyktuje ci cenę za najem "twojego" lokalu wg własnego uznania. Nazwiesz się wtedy roszczeniowcem?

26 stycznia, 19:05, Julka:

Zamiast powielać mity spójrzcie do regulacji prawnych dot. zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zasady tworzenia i gospodarowania funduszami przeznaczonymi na cele mieszkaniowe określone były w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 listopada 1973 r. w sprawie zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zakładowy fundusz mieszkaniowy tworzony był przede wszystkim z odpisu ustalonego w stosunku do funduszu płac.

Pretensje należy kierować do swojego zakładu pracy, a w szczególności do związków zawodowych, które powinny wiedzieć, że zakład będzie wyzbywał się budynków mieszkalnych. Wtedy należało zadbać o wykup mieszkań zakładowych.

27 stycznia, 09:08, Krzysztof:

Dlaczego mieszkańcy nie zadbali o wykup mieszkań?

28 stycznia, 13:50, Gość:

Nie zadbali o wykup bo nie dostali informacji o zamiarach sprzedaży. Dopiero nowi właściciele zaproponowali odkupienie ale już po cenach rynkowych. Ci, których było na to stać, lub mieli zdolność kredytową kupili mieszkania od nowych właścicieli. Ale nie wszyscy niestety.

Skoro mieli możliwość kupna lokum po cenie rynkowej to chyba sprawiedliwie? Nie każdy ma opcję kupowac nieruchomości po znacznie zanizonych cenach, tak jak Morawiecki od klechów

G
Gość
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

26 stycznia, 12:36, Gość:

Człowieku to były inne czasy. Po pierwsze ludzie nie mieli takiej świadomości obowiązującego prawa. Po drugie dostali przydział i tam były wpisane kwoty jakie wpłacili na poczet tych mieszkań, a później przez 10 lat mieli potrącane z wynagrodzenia. Na to nie ma papierów. Nikt wtedy takich dokumentów nie wystawiał. To był PRL. Słowo Towarzysza Dyrektora miało starczyć za wszystkie dokumenty a jak nie wynocha. Ludzie ogarnijcie się.

26 stycznia, 21:40, Onufry:

Po pierwsze to nigdy nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Po drugie to prawdopodobnie w swoim zakładzie mieli swoich krzykaczy - związkowców, którzy mogli poinformować pracowników o przygotowaniach do sprzedaży zbędnych budynków mieszkalnych. Po trzecie to nie sposób pojąć, że sprzedaż budynków odbyła się w zupełnej konspiracji i oni nic nie wiedzieli. Po czwarte to każdy ma możliwość zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego, jeżeli występują uzasadnione podejrzenia w tym zakresie.

Zapraszam do tych ludzi, mają pisma, dokumenty. Proszę to przeanalizować, może Pan/Pani im pomoże. Walczą o sprawiedliwość około 20 lat.

G
Gość
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

25 stycznia, 20:37, Kama:

Po pierwsze to lokatorzy mieszkań w tych budynkach prawdopodobnie nie mieli żadnych dokumentów poza umową najmu mieszkania zakładowego. Z jakiegoś powodu nie chcieli lub nie potrafili zająć się sprawą w czasie kiedy ich upadający zakład pracy pozbywał się tych budynków mieszkalnych. Na obecnym etapie pozostają im słowa poety "...Porzućcie wszelką nadzieję..."

26 stycznia, 13:10, Gość:

Drodzy rozczeniowcy. 1700zl to promocyjna cena za najem kawalerki na Ślicznej, a Wy macie tutaj mieszkanie 3-pokojowe w tej cenie! Zresztą, nieważne czy ktoś dostaje 1300zl emerytury czy 3000zl, mało kogo stać na mieszkanie samemu w 3 pokojowym mieszkaniu jak Magnat (jeden pokój na pierdzenie, drugi na lezenie, a trzeci na chlanie), a Wam się należy tak po prostu ?????!!!

26 stycznia, 14:12, Gość:

Czego nie rozumiesz? Ludzie wpłacili pieniądze do funduszu zakładowego (teraz to się nazywa wkład własny), następnie przez 10 lat oddawali część swojej pensji (teraz to się nazywa rata kredytu) po czym zostali z niczym. Wyobraź sobie taką sytuację. Bierzesz kredyt, kupujesz mieszkanie, spłacasz raty po czym twój bank sprzedaje twoją nieruchomość wraz z tobą i dostajesz pismo, że mieszkanie nie jest twoje tylko Pana Iksińskiego i teraz ten Pan podyktuje ci cenę za najem "twojego" lokalu wg własnego uznania. Nazwiesz się wtedy roszczeniowcem?

26 stycznia, 19:05, Julka:

Zamiast powielać mity spójrzcie do regulacji prawnych dot. zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zasady tworzenia i gospodarowania funduszami przeznaczonymi na cele mieszkaniowe określone były w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 listopada 1973 r. w sprawie zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zakładowy fundusz mieszkaniowy tworzony był przede wszystkim z odpisu ustalonego w stosunku do funduszu płac.

Pretensje należy kierować do swojego zakładu pracy, a w szczególności do związków zawodowych, które powinny wiedzieć, że zakład będzie wyzbywał się budynków mieszkalnych. Wtedy należało zadbać o wykup mieszkań zakładowych.

27 stycznia, 09:08, Krzysztof:

Dlaczego mieszkańcy nie zadbali o wykup mieszkań?

Nie zadbali o wykup bo nie dostali informacji o zamiarach sprzedaży. Dopiero nowi właściciele zaproponowali odkupienie ale już po cenach rynkowych. Ci, których było na to stać, lub mieli zdolność kredytową kupili mieszkania od nowych właścicieli. Ale nie wszyscy niestety.

G
Gość
27 stycznia, 14:07, Gość:

Was to chyba wszystkich po je ba ło. Zamiast zastanowić się nad metodami niszczenia dorobku tych ludzi i sposobami jak temu zapobiegać to was bardziej interesuje że ktoś ma trzy pokoje z kuchnią a należy mu się, w waszej ocenie, 2 metry kwadratowe i dwa metry w dół. Miał rację marszałek kiedy mówił, kto za młodu nie był socjalistą ten na starość będzie S K U R W Y S Y N E M. I tacy jesteście z empatią hieny.

27 stycznia, 15:36, Gość:

Im się po prostu należało. Ale w komunizmie.

27 stycznia, 15:48, Gość:

Na początek, znajomość filozofii, politologii nie jest twoją mocną stroną. Dlatego nie powołuj się na komunizm, którego nigdy nie było. Chociażby ze względu na stosunek do prawa własności środków produkcji. Poza tym, mieszkam we Wrocławiu, mam ponad 60-cio metrowe mieszkanie i mój czynsz to około 700 zł. Jeżeli uważasz, że 52 zł za metr kwadratowy to coś naturalnego, to ja uważam, że nie i będę trwać przy swoim zdaniu.

27 stycznia, 19:42, Gość:

Normalny czynsz w wielkiej płycie takiego mieszkania to 1200zl, ale... Własnościowego. Jak im się nie podoba, że płacą 500zl za najem, to niech szukają taniej. Owszem, nie należy im się. Mało kto też pracuje ciężko na 1300zl emerytury.

27 stycznia, 20:36, Gość:

Nie klep o 500 zł czynszu, bo jeżeli czytałeś artykuł to przy 52 zł za metr nawet kawalerka to wydatek rzędu 1,5 tysiąca miesięcznie. Trzeba im było sprzedać te mieszkania, mieliby czynsz znacznie niższy niż obecnie. A z drugiej strony to przypomnij sobie, że średnia emerytura to 2,5 tysiąca brutto, czyli licząc medianę będzie pewnie średnio koło 1,8 tysiąca. I co, powiesz, że oni przez całe swoje życie się obijali? Czy, że nasza demokracja jest taka, że albo jesteś uczciwy i zdychasz z niedostatku, albo kradniesz i fundują ci 40% podwyżki?

Minimalna emerytura to 1200zl na miesiąc. Z taką emeryturą nie pcham się do 3 pokojowego mieszkania jak Magnat i nie oczekuję, że opłata za jego de facto wynajem (nazwany czynszem) będzie niższa niż 2500zł.

G
Gość
27 stycznia, 14:07, Gość:

Was to chyba wszystkich po je ba ło. Zamiast zastanowić się nad metodami niszczenia dorobku tych ludzi i sposobami jak temu zapobiegać to was bardziej interesuje że ktoś ma trzy pokoje z kuchnią a należy mu się, w waszej ocenie, 2 metry kwadratowe i dwa metry w dół. Miał rację marszałek kiedy mówił, kto za młodu nie był socjalistą ten na starość będzie S K U R W Y S Y N E M. I tacy jesteście z empatią hieny.

27 stycznia, 15:36, Gość:

Im się po prostu należało. Ale w komunizmie.

27 stycznia, 15:48, Gość:

Na początek, znajomość filozofii, politologii nie jest twoją mocną stroną. Dlatego nie powołuj się na komunizm, którego nigdy nie było. Chociażby ze względu na stosunek do prawa własności środków produkcji. Poza tym, mieszkam we Wrocławiu, mam ponad 60-cio metrowe mieszkanie i mój czynsz to około 700 zł. Jeżeli uważasz, że 52 zł za metr kwadratowy to coś naturalnego, to ja uważam, że nie i będę trwać przy swoim zdaniu.

27 stycznia, 19:42, Gość:

Normalny czynsz w wielkiej płycie takiego mieszkania to 1200zl, ale... Własnościowego. Jak im się nie podoba, że płacą 500zl za najem, to niech szukają taniej. Owszem, nie należy im się. Mało kto też pracuje ciężko na 1300zl emerytury.

Nie klep o 500 zł czynszu, bo jeżeli czytałeś artykuł to przy 52 zł za metr nawet kawalerka to wydatek rzędu 1,5 tysiąca miesięcznie. Trzeba im było sprzedać te mieszkania, mieliby czynsz znacznie niższy niż obecnie. A z drugiej strony to przypomnij sobie, że średnia emerytura to 2,5 tysiąca brutto, czyli licząc medianę będzie pewnie średnio koło 1,8 tysiąca. I co, powiesz, że oni przez całe swoje życie się obijali? Czy, że nasza demokracja jest taka, że albo jesteś uczciwy i zdychasz z niedostatku, albo kradniesz i fundują ci 40% podwyżki?

G
Gość
27 stycznia, 14:07, Gość:

Was to chyba wszystkich po je ba ło. Zamiast zastanowić się nad metodami niszczenia dorobku tych ludzi i sposobami jak temu zapobiegać to was bardziej interesuje że ktoś ma trzy pokoje z kuchnią a należy mu się, w waszej ocenie, 2 metry kwadratowe i dwa metry w dół. Miał rację marszałek kiedy mówił, kto za młodu nie był socjalistą ten na starość będzie S K U R W Y S Y N E M. I tacy jesteście z empatią hieny.

27 stycznia, 15:36, Gość:

Im się po prostu należało. Ale w komunizmie.

27 stycznia, 15:48, Gość:

Na początek, znajomość filozofii, politologii nie jest twoją mocną stroną. Dlatego nie powołuj się na komunizm, którego nigdy nie było. Chociażby ze względu na stosunek do prawa własności środków produkcji. Poza tym, mieszkam we Wrocławiu, mam ponad 60-cio metrowe mieszkanie i mój czynsz to około 700 zł. Jeżeli uważasz, że 52 zł za metr kwadratowy to coś naturalnego, to ja uważam, że nie i będę trwać przy swoim zdaniu.

Normalny czynsz w wielkiej płycie takiego mieszkania to 1200zl, ale... Własnościowego. Jak im się nie podoba, że płacą 500zl za najem, to niech szukają taniej. Owszem, nie należy im się. Mało kto też pracuje ciężko na 1300zl emerytury.

G
Gość
27 stycznia, 14:07, Gość:

Was to chyba wszystkich po je ba ło. Zamiast zastanowić się nad metodami niszczenia dorobku tych ludzi i sposobami jak temu zapobiegać to was bardziej interesuje że ktoś ma trzy pokoje z kuchnią a należy mu się, w waszej ocenie, 2 metry kwadratowe i dwa metry w dół. Miał rację marszałek kiedy mówił, kto za młodu nie był socjalistą ten na starość będzie S K U R W Y S Y N E M. I tacy jesteście z empatią hieny.

27 stycznia, 15:36, Gość:

Im się po prostu należało. Ale w komunizmie.

Na początek, znajomość filozofii, politologii nie jest twoją mocną stroną. Dlatego nie powołuj się na komunizm, którego nigdy nie było. Chociażby ze względu na stosunek do prawa własności środków produkcji. Poza tym, mieszkam we Wrocławiu, mam ponad 60-cio metrowe mieszkanie i mój czynsz to około 700 zł. Jeżeli uważasz, że 52 zł za metr kwadratowy to coś naturalnego, to ja uważam, że nie i będę trwać przy swoim zdaniu.

G
Gość
27 stycznia, 14:07, Gość:

Was to chyba wszystkich po je ba ło. Zamiast zastanowić się nad metodami niszczenia dorobku tych ludzi i sposobami jak temu zapobiegać to was bardziej interesuje że ktoś ma trzy pokoje z kuchnią a należy mu się, w waszej ocenie, 2 metry kwadratowe i dwa metry w dół. Miał rację marszałek kiedy mówił, kto za młodu nie był socjalistą ten na starość będzie S K U R W Y S Y N E M. I tacy jesteście z empatią hieny.

Im się po prostu należało. Ale w komunizmie.

G
Gość
Was to chyba wszystkich po je ba ło. Zamiast zastanowić się nad metodami niszczenia dorobku tych ludzi i sposobami jak temu zapobiegać to was bardziej interesuje że ktoś ma trzy pokoje z kuchnią a należy mu się, w waszej ocenie, 2 metry kwadratowe i dwa metry w dół. Miał rację marszałek kiedy mówił, kto za młodu nie był socjalistą ten na starość będzie S K U R W Y S Y N E M. I tacy jesteście z empatią hieny.
K
Krzysztof
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

25 stycznia, 20:37, Kama:

Po pierwsze to lokatorzy mieszkań w tych budynkach prawdopodobnie nie mieli żadnych dokumentów poza umową najmu mieszkania zakładowego. Z jakiegoś powodu nie chcieli lub nie potrafili zająć się sprawą w czasie kiedy ich upadający zakład pracy pozbywał się tych budynków mieszkalnych. Na obecnym etapie pozostają im słowa poety "...Porzućcie wszelką nadzieję..."

26 stycznia, 13:10, Gość:

Drodzy rozczeniowcy. 1700zl to promocyjna cena za najem kawalerki na Ślicznej, a Wy macie tutaj mieszkanie 3-pokojowe w tej cenie! Zresztą, nieważne czy ktoś dostaje 1300zl emerytury czy 3000zl, mało kogo stać na mieszkanie samemu w 3 pokojowym mieszkaniu jak Magnat (jeden pokój na pierdzenie, drugi na lezenie, a trzeci na chlanie), a Wam się należy tak po prostu ?????!!!

26 stycznia, 14:12, Gość:

Czego nie rozumiesz? Ludzie wpłacili pieniądze do funduszu zakładowego (teraz to się nazywa wkład własny), następnie przez 10 lat oddawali część swojej pensji (teraz to się nazywa rata kredytu) po czym zostali z niczym. Wyobraź sobie taką sytuację. Bierzesz kredyt, kupujesz mieszkanie, spłacasz raty po czym twój bank sprzedaje twoją nieruchomość wraz z tobą i dostajesz pismo, że mieszkanie nie jest twoje tylko Pana Iksińskiego i teraz ten Pan podyktuje ci cenę za najem "twojego" lokalu wg własnego uznania. Nazwiesz się wtedy roszczeniowcem?

26 stycznia, 19:05, Julka:

Zamiast powielać mity spójrzcie do regulacji prawnych dot. zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zasady tworzenia i gospodarowania funduszami przeznaczonymi na cele mieszkaniowe określone były w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 listopada 1973 r. w sprawie zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zakładowy fundusz mieszkaniowy tworzony był przede wszystkim z odpisu ustalonego w stosunku do funduszu płac.

Pretensje należy kierować do swojego zakładu pracy, a w szczególności do związków zawodowych, które powinny wiedzieć, że zakład będzie wyzbywał się budynków mieszkalnych. Wtedy należało zadbać o wykup mieszkań zakładowych.

Dlaczego mieszkańcy nie zadbali o wykup mieszkań?

G
Gość
To macie PISsiolowe emeryci!!!
O
Onufry
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

26 stycznia, 12:36, Gość:

Człowieku to były inne czasy. Po pierwsze ludzie nie mieli takiej świadomości obowiązującego prawa. Po drugie dostali przydział i tam były wpisane kwoty jakie wpłacili na poczet tych mieszkań, a później przez 10 lat mieli potrącane z wynagrodzenia. Na to nie ma papierów. Nikt wtedy takich dokumentów nie wystawiał. To był PRL. Słowo Towarzysza Dyrektora miało starczyć za wszystkie dokumenty a jak nie wynocha. Ludzie ogarnijcie się.

Po pierwsze to nigdy nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Po drugie to prawdopodobnie w swoim zakładzie mieli swoich krzykaczy - związkowców, którzy mogli poinformować pracowników o przygotowaniach do sprzedaży zbędnych budynków mieszkalnych. Po trzecie to nie sposób pojąć, że sprzedaż budynków odbyła się w zupełnej konspiracji i oni nic nie wiedzieli. Po czwarte to każdy ma możliwość zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego, jeżeli występują uzasadnione podejrzenia w tym zakresie.

J
Julka
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

25 stycznia, 20:37, Kama:

Po pierwsze to lokatorzy mieszkań w tych budynkach prawdopodobnie nie mieli żadnych dokumentów poza umową najmu mieszkania zakładowego. Z jakiegoś powodu nie chcieli lub nie potrafili zająć się sprawą w czasie kiedy ich upadający zakład pracy pozbywał się tych budynków mieszkalnych. Na obecnym etapie pozostają im słowa poety "...Porzućcie wszelką nadzieję..."

26 stycznia, 13:10, Gość:

Drodzy rozczeniowcy. 1700zl to promocyjna cena za najem kawalerki na Ślicznej, a Wy macie tutaj mieszkanie 3-pokojowe w tej cenie! Zresztą, nieważne czy ktoś dostaje 1300zl emerytury czy 3000zl, mało kogo stać na mieszkanie samemu w 3 pokojowym mieszkaniu jak Magnat (jeden pokój na pierdzenie, drugi na lezenie, a trzeci na chlanie), a Wam się należy tak po prostu ?????!!!

26 stycznia, 14:12, Gość:

Czego nie rozumiesz? Ludzie wpłacili pieniądze do funduszu zakładowego (teraz to się nazywa wkład własny), następnie przez 10 lat oddawali część swojej pensji (teraz to się nazywa rata kredytu) po czym zostali z niczym. Wyobraź sobie taką sytuację. Bierzesz kredyt, kupujesz mieszkanie, spłacasz raty po czym twój bank sprzedaje twoją nieruchomość wraz z tobą i dostajesz pismo, że mieszkanie nie jest twoje tylko Pana Iksińskiego i teraz ten Pan podyktuje ci cenę za najem "twojego" lokalu wg własnego uznania. Nazwiesz się wtedy roszczeniowcem?

Zamiast powielać mity spójrzcie do regulacji prawnych dot. zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zasady tworzenia i gospodarowania funduszami przeznaczonymi na cele mieszkaniowe określone były w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 listopada 1973 r. w sprawie zakładowego funduszu mieszkaniowego.

Zakładowy fundusz mieszkaniowy tworzony był przede wszystkim z odpisu ustalonego w stosunku do funduszu płac.

Pretensje należy kierować do swojego zakładu pracy, a w szczególności do związków zawodowych, które powinny wiedzieć, że zakład będzie wyzbywał się budynków mieszkalnych. Wtedy należało zadbać o wykup mieszkań zakładowych.

G
Gość
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

25 stycznia, 20:37, Kama:

Po pierwsze to lokatorzy mieszkań w tych budynkach prawdopodobnie nie mieli żadnych dokumentów poza umową najmu mieszkania zakładowego. Z jakiegoś powodu nie chcieli lub nie potrafili zająć się sprawą w czasie kiedy ich upadający zakład pracy pozbywał się tych budynków mieszkalnych. Na obecnym etapie pozostają im słowa poety "...Porzućcie wszelką nadzieję..."

26 stycznia, 13:10, Gość:

Drodzy rozczeniowcy. 1700zl to promocyjna cena za najem kawalerki na Ślicznej, a Wy macie tutaj mieszkanie 3-pokojowe w tej cenie! Zresztą, nieważne czy ktoś dostaje 1300zl emerytury czy 3000zl, mało kogo stać na mieszkanie samemu w 3 pokojowym mieszkaniu jak Magnat (jeden pokój na pierdzenie, drugi na lezenie, a trzeci na chlanie), a Wam się należy tak po prostu ?????!!!

26 stycznia, 14:14, Jolita_Socjalistka:

Dokładnie. Dokwaterować! Tylu ludzi nie ma gdzie mieszkać

Czyli każdy kto ma mieszkanie znacznie przekraczające jego potrzeby powinien mieć dokwaterowych lokatorów? Matko nie wierzę.

J
Jolita_Socjalistka
25 stycznia, 16:00, Max:

Emerycie wychowani w PRL-u sa jak zwykle roszczeniowi. Dostali 13-tki, 14-tki, waloryzację a ciągle im mało i mało.

25 stycznia, 16:14, Gość:

Umiesz czytać? Ci ludzie już spłacili swoje mieszkania, a potem przyszedł ktoś, ominął prawo, zaginęły papiery i zostali niczym. Wyobraź sobie że bierzesz krechę na mieszkanie, uczciwie płacisz w banku raty aż do szczęśliwego końca. Cieszysz się, masz mieszkanie spłacone, jest Twoje. A potem ktoś przychodzi i mówi Tobie że zaginęły dowody Twoich wpłat. Chata nie jest Twoja. Dalej będziesz tych ludzi nazywał roszczeniowymi?

25 stycznia, 18:31, Tomasz:

Ale dokumenty powinny trzymać dwie strony a nie tylko jedna. W takim przypadku zawsze zapala mi się czerwona lampka że ktoś krętaczy :) PS. tak jak ktoś wspomniał, 1700 to wciąż super tani najem, zapraszam na olx albo otodom żeby poznać prawdziwe ceny!!!!!

25 stycznia, 20:37, Kama:

Po pierwsze to lokatorzy mieszkań w tych budynkach prawdopodobnie nie mieli żadnych dokumentów poza umową najmu mieszkania zakładowego. Z jakiegoś powodu nie chcieli lub nie potrafili zająć się sprawą w czasie kiedy ich upadający zakład pracy pozbywał się tych budynków mieszkalnych. Na obecnym etapie pozostają im słowa poety "...Porzućcie wszelką nadzieję..."

26 stycznia, 13:10, Gość:

Drodzy rozczeniowcy. 1700zl to promocyjna cena za najem kawalerki na Ślicznej, a Wy macie tutaj mieszkanie 3-pokojowe w tej cenie! Zresztą, nieważne czy ktoś dostaje 1300zl emerytury czy 3000zl, mało kogo stać na mieszkanie samemu w 3 pokojowym mieszkaniu jak Magnat (jeden pokój na pierdzenie, drugi na lezenie, a trzeci na chlanie), a Wam się należy tak po prostu ?????!!!

Dokładnie. Dokwaterować! Tylu ludzi nie ma gdzie mieszkać

Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie