Wiadukt na skrzyżowaniu marszałków. Na decyzję trzeba czekać aż do czwartku

Agnieszka Magnuszewska
mat. prasowe
Udostępnij:
W ścisłej tajemnicy trzymane są wyniki kwietniowego sondażu, dotyczącego budowy "wiszącego mostu" nad skrzyżowaniem marszałków.

Dopiero w czwartek prezydent Zdanowska obwieści łodzianom, czy na skrzyżowaniu marszałków powstanie wiadukt w relacji wschód - zachód. Wyniki sondażu telefonicznego, który zrobiono między 27 a 29 kwietnia, są na razie ściśle tajne.

To, ilu zwolenników, a ilu przeciwników zyskał podczas telefonicznej ankiety "wiszący most" nad skrzyżowaniem alei Piłsudskiego i Śmigłego-Rydza wie tylko kilka osób. Jednak Zarząd Dróg i Transportu nie ukrywa opinii, jaką łodzianie wystawili wiaduktowi podczas pięciu spotkań z drogowcami i prezydent Zdanowską (organizowane między 20 a 24 kwietnia). Dwie trzecie z czterystu osób było przeciw.

Jednak ZDiT podkreśla, że ankiety, dotyczące budowy wiaduktu, wypełniano nie tylko podczas spotkań konsultacyjnych. Łodzianie wysłali ich do ZDiT kilkaset w formie pisemnej i elektronicznej.

- I różnica między opiniami negatywnymi a pozytywnymi była znacznie mniejsza - podkreśla Piotr Grabowski z biura prasowego ZDiT.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wiadukt nie powstanie, zwłaszcza po negatywnej opinii, jaką urbaniści i architekci wystawili podczas spotkania z prezydent Zdanowską 27 kwietnia. Co wtedy?

Przecież ZDiT pozyskał dodatkowe 11 mln zł na przebudowę skrzyżowania marszałków, głównie na wybudowanie tam fundamentów pod podpory przyszłego wiaduktu. Prace te wiązały się również z przygotowaniem terenu pod podpory, czyli przesunięciem części instalacji podziemnych.

- Środki, które nie dotyczą budowy fundamentów pod podpory wiaduktu, zostaną wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem. Co z resztą? Do tej pory nie rozpoczęła się budowa fundamentów pod podpory. Być może w ogóle one nie powstaną, a być może wybudujemy je z myślą o realizacji wiaduktu dopiero za kilka lat. Decyzję w tej sprawie podejmie prezydent Zdanowska - tłumaczy Piotr Grabowski.

Wielu ekspertów jest zdania, że z decyzją o budowie estakady na skrzyżowaniu marszałków trzeba poczekać, aż powstanie odcinek autostrady A1 między Strykowem a Tuszynem. Wówczas będzie wiadomo, ilu kierowców będzie korzystać z węzła przy Rokicińskiej i o ile zwiększy się natężenie ruchu na alei Piłsudskiego.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JB
POWINNA BYĆ ESTAKADA !!! TAK JAK PRZY KALISKIM !!! KTO JEŹDZI RYDZA-ŚMIGŁEGO/KOPCIŃSKIEGO TO WIE CO SIĘ DZIEJE W GODZINACH SZCZYTU !!!
G
Gość
DOKŁADNIE :-(
j
janusz
kolejny gruby przewał na kasie Zdanowskiej i jej świty...

szkoda tej Łodzi.
Dodaj ogłoszenie