Wiadukt w Łodzi na ul. Przybyszewskiego jest większym bublem, niż sądziliśmy

Jacek Zemła
Jacek Zemła
Grzegorz Gałasiński
Na jaw wychodzą nowe fakty związane z budową przez miasto wiaduktu nad torami kolejowymi na ul. Przybyszewskiego w Łodzi. Okazuje się, że wiadukt jest jeszcze większa fuszerką niż przypuszczano...

Kilka dni temu informowaliśmy, że obiekt zaczął powstawać według wadliwej dokumentacji technicznej. Został częściowo już wybudowany według niezaktualizowanego projektu z 2013 roku. W międzyczasie PKP remontowały przebiegającą pod wiaduktem linie kolejową i podniosły nieco tory, na skutek czego budowany wiadukt okazał się za niski o 7 centymetrów, aby bezpiecznie mogły pod nim przejeżdżać pociągi

Teraz okazuje się, że sprawa jest jeszcze bardziej skandaliczna. Dziennikarze Radia Łódź ustalili, że różnica między wymaganą wysokością wiaduktu a stanem obecnym to nie o 7, ale aż 18 centymetrów. I o ile przy "brakujących" 7 cm można byłoby wiadukt podwyższyć, to w sytuacji gdy brakować może kolejnych 11 cm sytuacja jest diametralnie inna...

Wygląda bowiem na to, że wzniesione już podpory wiaduktu trzeba będzie wyburzyć, co może oznaczać stratę rzędu kilku milionów złotych plus ogromne opóźnienie budowy przeprawy, na którą czekają łodzianie. Obecnie ulica Przybyszewskiego jest częściowo zamknięta dla ruchu.

Sprawą zainteresował się wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński. Zwraca on uwagę na fakt, że brak odpowiedniego nadzoru nad budową i niewłaściwe przygotowanie dokumentacji będzie generowało straty.

– Niezależnie czy wiadukt trzeba będzie przeprojektować czy rozebrać i zbudować na nowo, miasto poniesie z tego tytułu dodatkowe koszty. Ktoś powinien ponieść za to odpowiedzialność – uważa wojewoda Tobiasz Bocheński.

Tymczasem żaden z urzędników magistratu, który powinien nadzorować, a przede wszystkim dobrze przygotować tę inwestycję do tej pory nie został ukarany. Zdaniem mieszkańców Zarzewa, na którym to osiedlu powstaje wiadukt, karą powinno być zwolnienie szefostwa Zarządu Inwestycji Miejskich.

- Problem z podporami wiaduktu północnego pojawił się z powodu przekazania przez PKP projektantowi błędnych danych geodezyjnych, które nie uwzględniały podniesienia torowiska w 2013 roku. Zarząd Inwestycji Miejskich zwrócił się do wykonawcy o ponowne wyliczenie - o ile centymetrów należy podnieść podpory. Pojawiające się w mediach wielkości od 7 do 30 cm nie mają póki co żadnego potwierdzenia w faktach. Nadbudowanie podpór nie będzie pracą skomplikowaną, nie ma mowy o rozbieraniu już wybudowanych konstrukcji. Termin ukończenia inwestycji nie zmienił się - twierdzi Biuro Rzecznika Prasowego Prezydent Miasta Łodzi.

– Przebudowa wiaduktów w ciągu ul. Przybyszewskiego nad linią kolejową Łódź Chojny – Łódź Widzew jest inwestycją miejską. Na etapie projektowania PLK uzgodniły zakres prac w tym m.in. wymaganą wysokość obiektów nad torami. Zgodnie z przepisami minimalna wysokość zawieszenia przewodu jezdnego sieci trakcyjnej nad główką szyny powinna wynosić 5,0 metrów.
PLK oczekują, że po zakończeniu inwestycji przez Miasto Łódź konstrukcje wiaduktów zapewnią sprawny i bezpieczny przejazd pociągów – czytamy w odpowiedzi kolei.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Materiał oryginalny: Wiadukt w Łodzi na ul. Przybyszewskiego jest większym bublem, niż sądziliśmy - Express Ilustrowany

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Od zawsze twierdzę, że Łódź to dno i kupa mułu. Zero odpowiedzialności. Marnotrawstwo środków publicznych. Prowizorka i niedoróbki na każym kroku. Miasto tragiczne. Pod każdym względem. A kropką nad "i" są menele, jak to już Boguś Linda zdołał zauważyć.
G
Gość
Wydało się!

To PKP dał ciała, bo podniósł wysokość torów, ale tego nie udokumentował!

Mało tego - do dziś twierdzą, że tor się nie podniósł.
G
Gość
Dlaczego miasto ma płacić ? Powinien odpowiedzieć za to winny czyli główny wykonawca. Podnieśli tory, więc aktualizację powinien zrobić wałaśnie wykonawca. Jeżeli miasto nakazało mu zrobić ten właśnie projekt, powinien wnieść sprzeciw i nie ruszać. Ale wiadomo ludzie zapłacą. Jak za Ostrołękę.
G
Gość
28 września, 23:49, Mam pomysła:

Na miejscu urzędników postawiłbym na wiadukt zwodzony

Pisowska szczujnia wysiliła zwoje mózgowe.

G
Gość
29 września, 15:14, Gość:

Od zawsze twierdzę, że Łódź to dno i kupa mułu. Zero odpowiedzialności. Marnotrawstwo środków publicznych. Prowizorka i niedoróbki na każym kroku. Miasto tragiczne. Pod każdym względem. A kropką nad "i" są menele, jak to już Boguś Linda zdołał zauważyć.

Spiedralaj stąd

G
Gość
Od zawsze twierdzę, że Łódź to dno i kupa mułu. Zero odpowiedzialności. Marnotrawstwo środków publicznych. Prowizorka i niedoróbki na każym kroku. Miasto tragiczne. Pod każdym względem. A kropką nad "i" są menele, jak to już Boguś Linda zdołał zauważyć.
M
Mam pomysła
Na miejscu urzędników postawiłbym na wiadukt zwodzony
G
Gość
28 września, 19:02, And aaa:

Najgłupszą rzeczą jest burzenie słupów. To tam jest problem. Gdyby się pomylili na długość mostu, nowe belki mogłyby by za słabe ( odpornośc na rozciąganie). Jeżeli chodzi o wysokość, trzeba na 3 miesiące wstrzymać pracę i przez dwie firmy projektowe przeprojektować wysokość słupów. 18 centymetrów nie ma takiego znaczenie. Odporność na ściskanie betonu jest bardzo duża więc procentowo słupy dadzą sobie spokojnie radę. Gorzej z zakotwieniem tego, trzeba odpowiednio wydłużyć druty zbrojeniowe, ale to jest do ogarnięcia dla zbrojarzy.

Masz rację. Ale wtedy pisowskie tłuki nie miałyby o czym bełkotać.

G
Gość
28 września, 21:07, Gość:

Trzy spółki, trzech prezesów, trzy rady nadzorcze - jedna sieć wodno-kanalizacyjna. W jaki sposób bliski współpracownik prezydent, który nie posiada wykształcenia został prezesem Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej i pobiera gigantyczne wynagrodzenie?

Dlaczego Hanna Zdanowska, na której ciążył wyrok karny, ubiegała się o reelekcję, mimo, że aby pracować w urzędzie miasta trzeba przedstawić zaświadczenie o niekaralności?

https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,12112020,50459676

https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,15102020,50033771

Spiedralaj pisowski tłuku

G
Gość
28 września, 19:02, And aaa:

Najgłupszą rzeczą jest burzenie słupów. To tam jest problem. Gdyby się pomylili na długość mostu, nowe belki mogłyby by za słabe ( odpornośc na rozciąganie). Jeżeli chodzi o wysokość, trzeba na 3 miesiące wstrzymać pracę i przez dwie firmy projektowe przeprojektować wysokość słupów. 18 centymetrów nie ma takiego znaczenie. Odporność na ściskanie betonu jest bardzo duża więc procentowo słupy dadzą sobie spokojnie radę. Gorzej z zakotwieniem tego, trzeba odpowiednio wydłużyć druty zbrojeniowe, ale to jest do ogarnięcia dla zbrojarzy.

Burzenie słupów jest bardzo potrzebne. Potrzebna jest dwu kadencyjność w sejmie, senacie i wprowadzona już w samorzadach aby słupy a konkretniej beton mógł tylko przez dwa lata szkodzić społeczeństwu (dotyczy to tak samo PiS-u jak i PO z SLD).

G
Gość
Trzy spółki, trzech prezesów, trzy rady nadzorcze - jedna sieć wodno-kanalizacyjna. W jaki sposób bliski współpracownik prezydent, który nie posiada wykształcenia został prezesem Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej i pobiera gigantyczne wynagrodzenie?

Dlaczego Hanna Zdanowska, na której ciążył wyrok karny, ubiegała się o reelekcję, mimo, że aby pracować w urzędzie miasta trzeba przedstawić zaświadczenie o niekaralności?

https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,12112020,50459676

https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,15102020,50033771
z
zorro
gdzie nik gdzie Prokurator
G
Gość
Ważne że jest jeden pusty stadion z garstką kibiców...
G
Gość
Należy wydrążyć tunel dla pociągów
A
And aaa
Najgłupszą rzeczą jest burzenie słupów. To tam jest problem. Gdyby się pomylili na długość mostu, nowe belki mogłyby by za słabe ( odpornośc na rozciąganie). Jeżeli chodzi o wysokość, trzeba na 3 miesiące wstrzymać pracę i przez dwie firmy projektowe przeprojektować wysokość słupów. 18 centymetrów nie ma takiego znaczenie. Odporność na ściskanie betonu jest bardzo duża więc procentowo słupy dadzą sobie spokojnie radę. Gorzej z zakotwieniem tego, trzeba odpowiednio wydłużyć druty zbrojeniowe, ale to jest do ogarnięcia dla zbrojarzy.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie