Widzę Łódź: A niech dziewczyny szydercom dokopią FELIETON

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Polska Press
Udostępnij:
Chłopięcy świat futbolu oszalał na punkcie nowej koszulki Roberta Lewandowskiego (w którą, umówmy się, i tak ubiera go żona), tymczasem przez lata traktowana jako ciekawostka piłka nożna w wydaniu kobiecym szturmem wdarła się na największe stadiony i opanowała „prime time’y” najważniejszych stacji telewizyjnych.

Gdy kilka dni temu Angielki po raz pierwszy zdobywały mistrzostwo Europy słusznie pokonując w finale Niemki, podano, że na trybunach legendarnego stadionu Wembley zasiadło 87.192 fanów, co jest rekordem frekwencji mistrzostw Europy, zarówno żeńskich, jak i męskich. Transmisję ze spotkania w samej tylko BBC obejrzało 17,4 miliona osób. Robi to wrażenie, na ważną jednak rzecz zwróciła uwagę po meczu jedna z czołowych zawodniczek wydarzenia: - Kibice byli wspaniali, mam nadzieję, że zostaną z nami jak najdłużej, także podczas meczów ligowych nadchodzącego sezonu - powiedziała.

Obyśmy włączyli takie myślenie i u nas, bo kobiecy futbol ma wielką przyszłość. Już za chwilę pojawią się w nim naprawdę duże pieniądze, w rozgrywki włączą się istotni sponsorzy, wymagani przez tychże poważni artyści oraz celebryci uznają, że dobrze jest wśród piłkarek się pokazać. Jeszcze długo, jak sądzę, zabawa na stadionach podczas meczów kobiecej piłki nożnej będzie bezpieczniejsza dla wszystkich. Kibole są ciągle bowiem na tym etapie rozwoju, który uniemożliwia im dotarcie na tego rodzaju przedsięwzięcia.

Obawy mogłaby jedynie wywoływać sytuacja, gdyby nagle fanki kobiecych drużyn w kibolki zamieniać się zaczęły... W Łodzi sytuację mamy wyjątkową, ponieważ dzięki znakomitym dziewczynom z TME SMS (na liście najnowszych dotacji z budżetu miasta za klubami z męskimi kopaczami, siatkarkami i żużlowcami) jesteśmy w tej kategorii miastem mistrzowskim w kraju, a już wkrótce zagramy w pierwszej rundzie Ligi Mistrzyń.

Dla profesjonalnego rozgrywania i promowania kobiecej piłki nożnej mamy już otwarte nie tylko drzwi, ale wrota, dzięki czemu możemy zostać w tej materii pionierami, a następnie liderami (co w Łodzi rzadko się udaje). A nawet wzbudzić zainteresowanie tych, którzy współczesnej formy „odpału” na punkcie szaleńczo przepłacanych męskich piłkarzy znieść już nie mogą. No dokopcie zatem, dziewuchy, szydercom, aż im pójdzie, w te...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Tylko u nas Paweł Deląg w Instahistoriach!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie