Widzę Łódź: Oby nie zostało nam tylko „ja” FELIETON

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Grzegorz Gałasiński
Z doświadczenia pandemii dawało się wysnuć podejrzenie, iż sprowokuje nas ono do oddzielenia spraw ważnych od ważnych znacznie mniej, by nie powiedzieć - nieważnych w ogóle.

Za jeden z symptomów odbudowywania rozsądnej hierarchii można było uznać skromniejsze niż w poprzednich latach społeczne nakręcenie się na udział polskiej drużyny w europejskich zawodach - i gdy na dzień dobry tradycyjnie dostaliśmy „w pędzel”, pęknięcie balonu wywołało jakby znacznie słabszy podmuch niż zwykle, może nawet zaczniemy Lewandowskiego i kompanów traktować w końcu po prostu jako facetów kopiących dla przyjemności kibiców piłkę, a nie półbogów, w których trzeba „pompować” miliony. Budujące jest przy tym to, że Piotrkowska choć wpuściła do siebie mistrzostwa to dużo bardziej „jara” się samą sobą, niż piłkarzami. Wygląda jednak na to, że emocje sportowe oraz czwarta i kolejne kolejki piwa w gastronomicznym ogródku stają się jednymi z ostatnich wspólnotowych doznań naszej społeczności. Rzeczywistość towarzysząca „wychodzeniu” z pandemii, jak się okazuje, pod szyldem tzw. powrotu do normalności wzmacnia postawy egocentryczne i bezduszne. „Ja” teraz odzyskam w całości swoje życie sprzed pandemii, a nawet więcej, wszystko ma być zaś temu podporządkowane. To, co przeszkadza w osiągnięciu tego celu jest pomijane, wyszło też na jaw, iż nasze potrzeby (łącznie z kulturalnymi) są dość powierzchowne. Nawet to, co miało być drogą do przywrócenia powszechnych codziennych relacji - czyli szczepionki - przyczynia się do tak zadziwiająco łatwego uznawania segregacji za „normalność”. Dlatego brawa dla Kazika i Kultu za ludzki głos rozumu, czyli sprzeciwienie się graniu koncertów wyłącznie dla zaszczepionych... Normalność zacznie się od momentu, gdy zamiast „naparzać” się na różne sposoby z myślącymi inaczej niż my i ekscytować się ponad wszystko nowym serialem jakiegoś „fliksa”, zaczniemy każdego dnia życzliwie, szczerze i chętnie rozmawiać, choćby przez telefon, z najbliższymi. Zanim będzie za późno.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ale pierdy.

M
MK

"Złote myśli" - czyli to co tygrysy lubią najbardziej:) To próba powrotu do publicystyki na łamach Dziennika Łódzkiego? Do tego tylko jedna fotografia?! Miał Pan problem z kartą pamięci, czy planowany jest również powrót do fotoreportażu?:)

Oczywiście są to pytania retoryczne, na które nie oczekuję odpowiedzi.

Dodaj ogłoszenie