Widzew dogonił rywala, ale w samej końcówce nie był w stanie odwrócić losów meczu

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Krzysztof Szymczak
Jeszcze do przerwy koszykarki CosinusMed Widzewa przegrywały tylko dwoma punktami z Pszczółką Lublin.

W trzeciej kwarcie nasze dziewczęta zdecydowanie opadły z sił. Traciły punkty seriami. Na początku trzeciej kwarty lublinianki wygrały okres trwający 90 sekund - 7:2. W połowie kwarty łodzianki przegrywały 52:56 i od tego momentu przez kolejne trzy minuty zdobyły dwa punkty, a straciły dziesięć. Po trzeciej kwarcie było 54:66.
W ostatnich dziesięciu minutach widzewianki rzuciły się do odrabiania strat i złapały kontakt z rywalkami. Na cztery minuty przed końcem był remis 72:72. Były wielkie emocje. Brawo koszykarkom bił szef rady nadzorczej Widzewa Leszek Bohdanowicz.
Rywalki z Lublina były bezlitosne i wykorzystywały każdą okazję do zdobycia punktów i wygrały spotkanie.
Dwa następne mecze wydają się łatwiejsze – łodzianki zagrają w hali Parkowa z Energą Toruń i Politechniką Gdańską.

Basket Liga Kobiet:
CosinusMed Widzew Łódź – Pszczółka Lublin 81:89 (19:19, 23:25, 12:22, 27:23)Widzew: Taylor Emery 22, Katarina Vucković 14, Monika Jasnowska 13, Jazmine Davis 13, Klaudia Gertchen 10, Julia Drop 9, Ewelina Gala 0. Trener: Wojciech Szawarski.

Tokio Flesz odcinek 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie