„Widzew grać” - domagali się kibice. A Widzew się skompromitował i przegrał w końcówce

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Piłka nożna. Skandal, kryminał, beznadzieja, kompromitacja - tak kibice oceniali grę piłkarzy Widzewa w meczu z Legionovią.
Piłka nożna. Skandal, kryminał, beznadzieja, kompromitacja - tak kibice oceniali grę piłkarzy Widzewa w meczu z Legionovią. Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Piłka nożna. Skandal, kryminał, beznadzieja, kompromitacja - tak kibice oceniali grę piłkarzy Widzewa w meczu z Legionovią.

Łodzianie prowadzili z przedostatnią w tabeli Legionovią 1:0 do 88 minuty. Wtedy po niefrasobliwym faulu i dośrodkowaniu stracili wyrównującego gola, a później niczym zamroczony pięściarz dali się trafić drugi raz. Co się dzieje z Widzewem?

PRZEJDŹ DO GALERII, BY ZOBACZYĆ ZDJĘCIA Z MECZU

Piłka nożna. Skandal, kryminał, beznadzieja, kompromitacja - tak kibice oceniali grę piłkarzy Widzewa w meczu z Legionovią.

„Widzew grać” - domagali się kibice. A Widzew się skompromit...

Trener Marcin Kaczmarek zaskoczył składem, bo nie dokonał żadnych zmian w porównaniu do ustawienia w poprzednim meczu ze Stalą w Rzeszowie.

Widzew robił dużo wiatru na boisku, ale to goście mieli bardziej klarowne sytuacje. W 20 minucie Andrzej Trubeha znalazł się w dogodnej sytuacji, na szczęście akcję przerwał Daniel Tanżyna. Widzew wrócił z dalekiej podróży w 28 minucie. Piotr Maślanka strzelił lewą nogą w spojenie bramki Wojciecha Pawłowskiego. Mieliśmy wielkie szczęście.

Kibice czekali na gola, a upływający czas wywoływał zdenerwowanie. Na czacie na youtubie jeden z fanów napisał: „Powinni puścić przez głośniki na stadionie Widzew grać, kur...”. Inny fan też był krytyczny wobec naszych piłkarzy: „Oczekuję od ludzi biorących po 20, 30, 50 tys. umiejętności przyjęcia piłki przy nodze i dokładności podania na 5-10 metrów a tego nie ma”.

Opinie kibiców były może słyszane przez piłkarzy, bo wzięli się do roboty. Strzelili pierwszego gola przy lekkiej pomocy rywali. Goście nie potrafili wybić piłki, ich podanie przejął łatwo Henrik Ojamaa i natychmiast podał do Adama Radwańskiego. Pomocnik Widzewa strzelił bez zastanowienia lewą nogą płasko. Piłka wpadła do bramki, a trenerowi Marcinowi Kaczmarkowi kamień spadł z serca. Była 35 minuta meczu.

Henrik Ojamaa nabrał wiatru w żagle, w 42 minucie niepotrzebnie zwolnił akcję, ale uratował się dobrym strzałem z linii pola karnego, po którym bramkarz gości odbił piłkę. Moment później groźnie z bliska głową strzelał Marcin Robak, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Zaraz po przerwie po poważnym błędzie Łukasza Kosakiewicza Andrzej Trubeha strzelał głową z kilku metrów, na szczęście Wojciech Pawłowski w sobie tylko znany sposób odbił piłkę.

W 59 minucie Marcin Robak źle podał do wychodzącego na pozycję Konrada Gutowskiego, a byłaby dogodna sytuacja do zdobycia drugiego gola. Jeszcze bliżej był Marcin Robak strzelenia gola w 65 minucie. Po rogu Mateusza Możdżenia najskuteczniejszy napastnik łodzian strzelił głową w poprzeczkę bramki gości. Marcin Robak nie doszedł do dobrej piłki z głębi pola w 68 minucie. Zatrzymany został przez bramkarza gości, piłkę przejął jeszcze Konrad Gutowski, znów podał do Marcina Robaka, ale kolejny strzał snajpera też został zablokowany.

Furę szczęścia mieliśmy w 83 minucie. Goście byli bliscy strzelenia gola, na szczęście znów w hokejowym stylu obronił Hubert Wołąkiewicz.

Dramat nastąpił w 88 minucie. Po wolnym z lewej strony, główkował z bliska Karol Podliński i piłka wpadła do siatki. Widzew jeszcze próbował, ale strzały Łukasza Kosakiewicza i Rafała Wolsztyńskiego nie przyniosły efektu. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Łukasz Kosakiewicz powinien strzelić gola głową. Zrobił to nieudolnie i bramkarz gości odbił piłkę.

Coś nieprawdopodobnego stało się w 95 minucie. Po kolejnym dośrodkowaniu z wolnego, Karol Podliński znów przy biernej postawie naszej drużyny wpakował piłkę do bramki. Przegraliśmy 1:2.

Był to ostatni mecz łodzian bez udziału publiczności.

Widzew Łódź – Legionovia 1:2 (1:0)

Gole: 1:0 Adam Radwański (35), 1:1 Karol Podliński (88), 1:2 Karol Podliński (90+5).
Żółte kartki: Wołąkiewicz - Maślanka. Sędziował: Piotr Idzik (Poznań).
Mecz bez udziału publiczności.
Widzew: Wojciech Pawłowski - Łukasz Kosakiewicz, Hubert Wołąkiewicz, Daniel Tanżyna, Kornel Kordas - Konrad Gutowski (75, Robert Prochownik), Marcel Gąsior (61, Bartłomiej Poczobut), Mateusz Możdżeń, Adam Radwański (65, Rafał Wolsztyński), Henrik Ojamaa - Marcin Robak (75, Łukasz Turzyniecki). Trener: Marcin Kaczmarek.
Legionovia: Damian Podleśny - Michał Bury, Rafał Zembrowski, Daniel Choroś, Piotr Maślanka - Mateusz Małek (79, Kacper Będzieszak), Marcin Kluska (82, Konrad Zaklika), Oskar Koprowski, Patryk Koziara, Krzysztof Gancarczyk (65, Michał Bajdur) - Andrzej Trubeha (60, Karol Podliński). Trener: Bogdan Jóźwiak.
Elana Toruń – Garbarnia Kraków 1:0 (Bartosz Machaj 50)
Pogoń Siedlce – Bytovia 2:1 (Tomasz Margol 26, 28 - Daniel Feruga 32)
Gryf Wejherowo – Błękitni Stargard 1:3 (Nikodem Sroka 87 - Wojciech Fadecki 70-k, 74-k, Mateusz Bochnak 78)
Znicz Pruszków – Olimpia Elbląg 0:0
Stal Stalowa Wola – Skra Częstochowa 1:2 (Michał Płonka 83 - Dawid Wolny 30, Piotr Nocoń 42)
GKSKatowice – Stal Rzeszów 3:2 (Piotr Kurbiel 4, Kacper Michalski 19, Grzegorz Janiszewski 86 - Wojciech Reiman 13, Wiktor Kłos 36)
Górnik Polkowice – Lech IIPoznań 1:1 (Filip Baranowski 5 - Filip Marchwiński 13)
Resovia – Górnik Łęczna (x)
1.Widzew Łódź254850-23
2.GKS Katowice254744-28
3.Górnik Łęczna244232-29
4.Resovia244243-23
5.Olimpia Elbląg254137-24
6.Błękitni Stargard253840-39
7.Bytovia Bytów253735-35
8.Elana Toruń253533-32
9.Stal Rzeszów253441-36
10.Skra Częstochowa253422-33
11.Lech II Poznań253331-33
12.Pogoń Siedlce253336-39
13.Garbarnia Kraków253229-28
14. Znicz Pruszków253134-43
15.Górnik Polkowice253140-33
16.Stal Stalowa Wola252828-39
17.Legionovia Legionowo251922-45
18.Gryf Wejherowo251419-54
Następna 26 kolejka:
17.06: Garbarnia Kraków - Widzew Łódź (17.05), Stal Stalowa Wola - Stal Rzeszów (17), Pogoń Siedlce - Górnik Polkowice (17), Lech II Poznań - Elana Toruń (17), Skra Częstochowa - Resovia (18), Górnik Łęczna - Znicz Pruszków (17.40), Olimpia Elbląg - Gryf Wejherowo (16), Błękitni Stargard - Bytovia Bytów (17).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie