Widzew rozpoczął marsz do III ligi na boisku w Pajęcznie

Dariusz Piekarczyk
Witold Obarek prowadził Widzew w Pajęcznie
Witold Obarek prowadził Widzew w Pajęcznie Fot. Krzysztof Szymczak
Łódź po różnorakich zawirowaniach rozpoczął marsz do ekstraklasy. Rozpoczął na boisku w Pajęcznie.

Pierwszy mecz w IV lidze odrodzony Widzew prowadozny wówczas przez nieco szalonego, nieprzywidywalnego, ale jednocześniej prostolinijnego i sympatycznego trenera Witolda Obarka rozegrał na krańcu województwa łódzkiego w Pajęcznie. Rywalem łodzian był miesjcowy Zawisza.Na mecz spojonie przyszło ponad 1.000 kibiców, bo dla Pajęczna i okolic to było nie lada wydarzenie. Idę o zakład, że Widzew nigdy na mecz ligowy tam już nie przyjedzie, co najwyzej na jakąś pokazówkę i to zapewne weterani.Miejscowych prowadził wówczas Dariusz Krężel, najbardziej doświadczony piłkarz, a łodzian Witod „Obar” Obarek, mistrz w środowisku hodowców rybek akwarjowych i znany w regionie trener drużyn trzecio i czwartoligowych. Pierwsza połowa meczu nie przyniosła rozstyrzygnięcia. Za to w 55 minucie Igor Świątkiewicz zmusił do kapitulacji bramkaraz miejscowych Dawida Wnuka (obecnie trener Włókniarza Zelów). W doliczonym czasie gry Kamil Wira z Zawiszy doprowadził do remisu. Sedzia Tomasz Skopinski ze Skierniewic gola jednak nie uznał. - Kilkuset fanów Widzewa, którzy siedzieli na niewielkiej trybunie, na dachu kontenera, czy stali przyciśnięci do ogrodzenialub wokół boiska zamilkło - pisałem w relacji meczowej w „Dzienniku Łódzkim”. - Witold Obarek, który już lekko oklapł, bo szalał przy linii boiskowej cały prawie mecz, kopnął ze złości bidon. Sdzia gola jednak nie uznał, a chwile później mecz zakończył Protestom miejscowych nie było końca, ale sędzia zdania nie zmienił i Kamil Wira do historii łódzkiej piłki nożnej nie przeszedł.
Taki to był początek łodzian w IV lidze.I pomyśleć, że to już pięć lat minęło od tego czasu. Rundę jesienną widzewiacy, prowadzeni już wtedy przez Marcina Płuskę, zakończyli koszmarnie. Przegrali bowiem na boisku przy ul. Milionowej 12, z Mechanikiem Radomsko 1:2 (0:1). Honorowego gola dla pokonanych strzelił Princewill Okachi, który jest obecnie gwiazdą Pogoni Zdunska Wola. Rundę jesienna łodzianie zakończyli dopiero na czwartym miejscu w tabeli IV ligi łódzkiej. W 19 meczach zgromadzili 39 punktów, czyli o pięć mniej o liderującego KSParadyż, który prowadził związany z tym klubem od wielu lat Zbigniew Podsiebierski. Drugie były rezerwy GKSBełchatów (41), a trzcie miejsce zajęli Zjednoczeni Bełchatów trenera Edwarda Cecota (39). Na finiszu to jednak widzewiacy świętowali mistrzostwo i awans do III ligi. O tym jednak w jutrzejszym „Dzienniku Łódzkim”. ą

Ile potrwa rowerowy boom?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3