Widzew szuka nowego napastnika. Kto będzie partnerem...

    Widzew szuka nowego napastnika. Kto będzie partnerem Visnjakovsa?

    Paweł Hochstim

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Eduards Visnjakovs niedługo w Widzewie może mieć wreszcie poważną konkurencję
    1/2
    przejdź do galerii

    Eduards Visnjakovs niedługo w Widzewie może mieć wreszcie poważną konkurencję ©Krzysztof Szymczak

    Okres transferowy już się zakończył, ale Widzew nadal chce się jeszcze wzmocnić. Łódzki klub zarobił 350 tysięcy euro za odejście Thomasa Phibela, a niebawem na jego konto powinno wpłynąć 300 tysięcy euro za wypożyczenie Bartłomieja Pawłowskiego, więc nic dziwnego, iż trener Radosław Mroczkowski wraz z szefami klubu poszukuje wzmocnień.
    Na testy do łódzkiego klubu zostali zaproszeni Hiszpan Albert Manteca i Rumun Andrei Ciolacu. W czwartek dojechał kolejny napastnik, Serb Alen Melunović.

    Cała trójka powinna dostać szansę w piątkowym meczu sparingowym Widzewa, który o godz. 15 odbędzie się w Kielcach. Wykorzystując przerwę na mecze reprezentacji Mroczkowski zdecydował, że jego zespół zagra towarzysko z Koroną, z którą w tym sezonie już grał o ligowe punkty.

    Jest duża szansa, że przynajmniej jeden z testowanych graczy zostanie w Widzewie.
    Wszyscy są oczywiście bez kontraktów, bo innych zawodników po zamknięciu okresu transferowego pozyskiwać już nie można, a poza tym nad Widzewem wciąż ciąży zakaz przeprowadzania transferów gotówkowych.

    Manteca ostatnio występował w austriackim zespole z Sankt Pölten, a wcześniej w drugim zespole hiszpańskiej Celty Vigo. Z kolei Ciolacu niedawno rozstał się z drugoligowym rumuńskim klubem Rapid Bukareszt, a Melunović z bośniackim FK Sarajevo. Co ciekawe, 23-letni napastnik grał w barwach swojej drużyny jeszcze w tegorocznych eliminacjach Ligi Europy i zdobył jednego gola. W swojej karierze ma również występy w lidze czeskiej, a - jak wiadomo - zawodnicy z kraju naszych południowych sąsiadów w Widzewie się sprawdzają, bo przecież właśnie w tamtejszym Baniku Most grał nowy obrońca łódzkiej drużyny Kevin Lafrance.

    Mroczkowski i jego współpracownicy będą bardzo uważnie przyglądać się testowanym graczom. W kadrze mają właściwie tylko jednego napastnika z prawdziwego zdarzenia, jakim jest Eduards Visnjakovs. Przydałby się jeszcze przynajmniej jeden. Wydaje się, że najlepsze CV ma Melunović, ale i młodszy od niego Ciolacu wydaje się ciekawym piłkarzem.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zaraz,zaraz

    kici (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

    podobno maja zakaz transferow,czy to jest kolejna lipa zafundowana przez pzpn,jak widac ten pseudo klubik jest nie do ruszenia

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo