Widzewiacy są najczęściej w lidze wyrzucani z boiska

Paweł Hochstim
Grzegorz Dembiński
Trzy ostatnie mecze - trzy czerwone kartki. Piłkarze Widzewa, obok graczy Korony Kielce, są najczęściej karanymi wyrzuceniem z boiska. Czy grają najbardziej brutalnie?

Przeanalizowaliśmy sytuację z kartkami we wszystkich drużynach ekstraklasy. W dziesięciu kolejkach ekstraklasy sędziowie pokazali siedemnaście czerwonych kartek, z których aż trzy otrzymali piłkarze Widzewa. Również trzy razy wyrzucani byli gracze Korony, po dwa razy Jagiellonii Białystok i Lecha Poznań, a po razie - Zagłębie Lubin, Podbeskidzia Bielsko-Biała, Cracovii, Zawiszy Bydgoszcz, Śląska Wrocław, Lechii Gdańsk i Pogoni Szczecin.

W niedzielnym spotkaniu z Lechią Gdańsk trener Widzewa Rafał Pawlak nie będzie mógł tym razem skorzystać z Rafała Augustyniaka. Po czerwonej kartce do gry wraca za to Kevin Lafrance. Wszystkie czerwone kartki obejrzane przez widzewiaków wynikały z fauli taktycznych.

A jak wygląda sytuacja z żółtymi kartkami? Najrzadziej sędziowie karali piłkarzy Górnika Zabrze (15 żółtych), Zagłębia (17), Ruchu Chorzów (19), Podbeskidzia (20) i Korony (20). Piłkarze Widzewa zobaczyli 22 żółte kartki, tyle samo co gracze Legii Warszawa, Lecha i Piasta Gliwice. Największymi brutalami w lidze są Pogoń, Śląsk i Jagiellonia, bo piłkarze tych klubów zostali ukarani aż 25. kartkami w dziesięciu meczach.

Z pewnością Pawlak będzie uczulał graczy przed meczem z Lechią, by uważali na czerwone kartki. Dla niego będzie to bardzo ważne spotkanie, bo - w przypadku zwycięstwa - może okazać się, że na dłużej zostanie trenerem drużyny z al. Piłsudskiego. Młodzi trenerzy, którzy dopiero zaczynają kariery, marzą o takich sytuacjach, bo praca w Widzewie, dla kogoś, kto jeszcze nie wyrobił sobie nazwiska na trenerskiej giełdzie, jest marzeniem. Gdy zespół spadnie - teoretycznie należy do najsłabszych, a na pewno do najbiedniejszych, nikt nie powie złego słowa. Ale jeśli się uratuje, to trener zyska wielkie uznanie. Porażka w meczu z Lechią może sprawić, że trenerem Widzewa zostanie - jak podał portal widzewiak.com Przemysław Cecherz, dziś pracujący w Kolejarzu Stróże.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ALF
piłkarska nędza przekłada się na kartki!
p
pisztolet
Jaki Cecherz , opamietania nie ma w tym klubie. Skoro taki fchowiec bedzie prowadził Widzew to rowniedobrze ja ze starym w roli asystenta mozemy sie tego podjac.
Dodaj ogłoszenie