Wimbledon 2013: Janowicz prawie jak Safin. Może kiedyś też...

    Wimbledon 2013: Janowicz prawie jak Safin. Może kiedyś też wygra US Open

    Hubert Zdankiewicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Porównują cię do Marata Safina - zagadnął niedawno w Paryżu Jerzego Janowicza zagraniczny dziennikarz. - Na pewno nie połamałem tylu rakiet co on - kwaśno uśmiechnął się Polak, któremu nie przypadło najwyraźniej do gustu zestawienie jego osoby z krnąbrnym Rosjaninem.
    Tak naprawdę porównanie było trafne. Nie tylko dlatego, że Safin też jest wysoki i potężnie serwował. Podczas ostatniego Roland Garros widać było, że kibice zaczynają chodzić na mecze Janowicza nie tylko dlatego, że coraz lepiej gra w tenisa.

    "Szczerze przyznaje się do błędów. Rzuca rakietami, kiedy jest na siebie wściekły. Przeklina po rosyjsku, angielsku i hiszpańsku, kiedy robi na korcie głupie błędy.
    Udaje, że płacze, kiedy uderzy piłką w siatkę. Żeby uczcić zdobycie ważnego punktu na Roland Garros, ściągnął nawet spodenki..." - tak scharakteryzował Safina przed laty amerykański dziennik "USA Today". Całkiem trafnie. Dodać można, że ktoś wyliczył kiedyś, iż w całej swojej karierze były numer jeden męskiego tenisa połamał w sumie ponad siedemset rakiet, a w Moskwie otwarto nawet muzeum z kolekcją uszkodzonego przez niego sprzętu.

    Safin słynął również z niekonwencjonalnych konferencji prasowych. Dla akredytowanych na turnieje dziennikarzy pomeczowe spotkania z gwiazdami bywają męczące. Nie tylko dlatego, że wielu uznanych mistrzów nie opanowało języka angielskiego w stopniu umożliwiającym swobodną konwersację. Z Maratem trudno było się za to nudzić.



    - Tyle lat mówiłeś, że trawa nadaje się tylko na pastwiska dla krów, ale nie da się na niej grać w tenisa, a tu nagle taka niespodzianka - zagadnął go kiedyś dziennikarz po tym, jak w 2008 roku po raz pierwszy (i ostatni) przebił się do półfinału Wimbledonu. - Shit happens - wypalił z kamienną twarzą Safin, wywołując wybuch śmiechu w całym biurze prasowym.

    Janowicz już teraz niewiele mu ustępuje. Wszyscy pamiętamy jego pokazywane do znudzenia w telewizyjnych przebitkach "How many times" wykrzykiwane do sędziego podczas ostatniego Australian Open.

    Popis dał również podczas Roland Garros. "Zaraz rozje… tę rakietę. Pięć sekund i jej nie ma" - rzucił do siebie w trakcie pierwszego seta niezadowolony z wysokiego prowadzenia rywala. Sprzęt na szczęście ocalał, a Polak skupił się w przerwach między wymianami na zabawianiu publiczności... Goniąc piłkę, omal nie wpadł na otaczające kort banery reklamowe. Wyhamował w ostatniej chwili, po czym zdjął czapkę siedzącemu w pierwszym rzędzie kibicowi. Założył ją na głowę, wrócił na środek kortu i dopiero po chwili zawrócił, oddając skradziony element garderoby... Innym razem wyskoczył przed serwisem w górę, próbując złapać przelatującego nisko nad kortem gołębia - tak relacjonowaliśmy niedawno jego mecz w trzeciej rundzie ze Szwajcarem Stanislasem Wawrinką.



    Jeśli dodamy, że niestandardowo wyglądały również konferencje prasowe Polaka, porównania nasuwają się same. - Dobrze wyglądasz, chyba zmieniłeś dietę - dopytywał się reporter ESPN. - Nie zmieniłem, jem to samo co zawsze. McDonalds, KFC - odpowiedział mu Janowicz, który zaczyna dorównywać Safinowi również pod względem... powodzenia u kobiet. Słynna piosenkarka Madonna stwierdziła kiedyś, że Marat znalazł się na liście dawców spermy dla jej przyszłego syna. Jerzyk od niedawna widywany jest w towarzystwie Marty Domachowskiej, kiedyś najlepszej polskiej tenisistki, ostatnio znanej przede wszystkim z powodu rozbieranej sesji dla "Playboya".

    Pozostaje tylko liczyć, że Polak dorówna słynnemu koledze również pod względem osiągnięć na korcie. Rosjanin, przypomnijmy, ma m.in. w dorobku zwycięstwa w wielkoszlemowych Australian Open i US Open (Polak na razie doszedł w Nowym Jorku do finału, ale juniorskiego). A porównań do Safina wstydzić się nie musi. Mógł trafić gorzej.

    "Pierd... się, Hitlerze" - wypalił przed laty do rywala ("przypadkiem" Niemca) Rumun Ilie Nastase, znany na równi z fantastycznej gry, co niekontrolowa-nych wybuchów złości na korcie, żeby nie powiedzieć dosadniej. Nazywano go Mr. Nasty (Pan Wstrętny) albo Bufon z Bukaresztu. W trakcie meczu potrafił opluć przeciwnika, rzucić butem w sędziego. Kiedyś włożył pod strój meczowy koszulkę z rysunkiem wyprostowanego środkowego palca i gdy tylko słyszał gwizdy pod swoim adresem, pokazywał kibicom, co o nich myśli.



    Wojny na korcie uwielbiał toczyć również nie mniej słynny od Nastasego John McEnroe, którego legendarne "You can't be serious!" to jedna z najłagodniejszych form kontestowania decyzji sędziego. "Idź pierd... swoją matkę" - rzucił kiedyś do arbitra Amerykanin podczas meczu w pierwszej rundzie Australian Open. Innym razem, w Sztokholmie, tam mocno uderzył rakietą w butelki z sokiem pomarańczowym, że krople... zbryzgały lożę królewską.
    Marat Safin to przy nich całkiem miły facet.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
    5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
    6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
    7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
    8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
    2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
    3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
    4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
    5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
    6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
    7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
    8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
    5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
    6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
    7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
    8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
    9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
    10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
    11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
    13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
    14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
    15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
    16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

    Magazyn sportowy