Wirus z Chin i panika w regionie łódzkim. Wirus z Wuhan stawia służby epidemiologiczne w pogotowiu. Czy koronawirus jest w Polsce? 6.2.2020

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Koronawirus przenosi się tak jak grypa: drogą kropelkową lub przeniesiony przez dłonie i wywołuje podobne objawy: gorączkę powyżej 38 st., kaszel i duszności. Może pojawić się katar, bóle mięśni i dreszcze. Wirus wywołuje też zapelenie płuc, które u słabszych osób może skończyć się tragicznie.Nie jest jednak bardzo zjadliwy: do tej pory zaraziło się prawie 8 tys. osób, zmarła ponad setka. - Ten wirus jest bardzo zakaźny, ale jest porównywalny co do ryzyka i zagrożenia z wirusem grypy prawdziwej - uspokajał w poniedziałek w Łodzi minister zdrowia Łukasz Szumowski. Przed koronawirusem należy chronić się tak jak przed grypą: myć ręce mydłem lub środkiem na bazie alkoholu, unikać chorych, dużych skupisk ludzi, zakrywać usta i nos przy kaszlu i kichaniu. W razie podejrzenia zakażenia w regionie łódzkim należy zgłosić się do szpitala im. Biegańskiego w Łodzi.Najwięcej zachorowań odnotowano w Chinach i w miejscowości Wuhan, a pojedyncze przypadki w innych krajach. Dlatego szczególnym nadzorem sanitarnym objęto w Polsce osoby, które stamtąd przyleciały. Do Łodzi trafiło w sumie dziewięciu pasażerów samolotu, którzy lecieli ze studentami Politechniki Rzeszowskiej. Dwie osoby pojechały dalej, siedem było nadzorowanych przez sanepid. Z tego też wględu na łódzkim lotnisku i dworcach pojawiły się ulotki informujące o możliwych objawach zarażenia i informacje, gdzie należy się zgłosić jeśli jest się chorym. O wirusie zaczęło być głośno. A to wywołało wśród mieszkańców panikę.Panika ogarnęła mieszkańcówPani Justyna z Łodzi była przerażona . - Oglądałam relacje z Wuhan, ludzi mdlejących na uliach. To wyglądało strasznie - opowiada łodzianka. Informacji zaczęła szukać w internecie. - Na forum ezoterycznym pisali, że koniunkcja planet jest teraz taka sama jak przed epidemią Czarnej Dżumy w Średniowieczu. Boję się, że stanie się coś naprawdę złego - mówi.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE
Dwie osoby z podejrzeniem koronawirusa z Chin znalazły się w łódzkim szpitalu, co najmniej dziesięć kolejnych pod nadzorem inspekcji sanitarnej. Łódzkie służby wprowadziły epidemiologiczne środki ostrożności. Ale apelują, by nie wpadać w histerię z powodu wirusa 2019-nCoV.

We wtorek wieczorem w ostatnim tygodniu stycznia w jednym z łódzkich hoteli gorzej poczuła się 52-letnia Amerykanka. Kobieta leciała jednym z samolotem ze studentami Politechniki Rzeszowskiej, którzy uciekali z Wuhan. Sama też była wcześniej w Chinach. Dlatego informacja o pogorszeniu jej zdrowia postawiła na nogi służby sanitarne w Łodzi.

Po Amerykankę wysłano specjalną karetkę epidemiologiczną. Sanitariusze w szczelnych kombinezonach z maskami nakryli chorą specjalnym namiotem i zabrali ją do szpitala im. Biegańskiego w Łodzi.

Podejrzenie zarażenia koronawirusem 2019 - nCoV

Następnego dnia podobną procedurę zastosowano wobec młodego łodzianina. Mężczyzna 19 stycznia wrócił z Chin, przebywał w mieście Wuhan. Gdy dostał kaszlu i gorączki, powstało podejrzenie zarażenia koronawirusem 2019 - nCoV.

Po krótkim leczeniu szpitalnym i obserwacji okazało się, że najprawdopodobniej żadne z nich nie było zarażone tym wirusem.
- Ich stan się poprawia. Oboje są szykowani do wypisu - poinformowała w czwartek po południu Dagmara Zalewska, rzeczniczka prasowa wojewody łódzkiego.

Nie wpadać w histerię z powodu wirusa 2019-nCoV - apelują służby sanitarne

Ostateczne wyniki badań wykluczających koronowirusa nie były wczoraj po południu znane. - Jednak ich stan zdrowia nie wskazuje, że byli zarażeni tym wirusem - wyjaśniła Zalewska.

Nadzór nad pasażerami wracającymi z Chin

Należący do dużej rodziny koronawirusów 2019-nCoV to nowy wirus . Prawdopodobnie pojawił się pod koniec roku w chińskim mieście Wuhan i rozprzestrzenił przez lokalny targ rybny.

Koronawirus przenosi się tak jak grypa

Koronawirus przenosi się tak jak grypa: drogą kropelkową lub przeniesiony przez dłonie i wywołuje podobne objawy: gorączkę powyżej 38 st., kaszel i duszności. Może pojawić się katar, bóle mięśni i dreszcze. Wirus wywołuje też zapalenie płuc, które u słabszych osób może skończyć się tragicznie.

Nie jest jednak bardzo zjadliwy: do tej pory zaraziło się prawie 8 tys. osób, zmarła ponad setka. - Ten wirus jest bardzo zakaźny, ale jest porównywalny co do ryzyka i zagrożenia z wirusem grypy prawdziwej - uspokajał w poniedziałek w Łodzi minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Jak chronić się przed wirusem z Chin?

Przed koronawirusem należy chronić się tak jak przed grypą: myć ręce mydłem lub środkiem na bazie alkoholu, unikać chorych, dużych skupisk ludzi, zakrywać usta i nos przy kaszlu i kichaniu. W razie podejrzenia zakażenia w regionie łódzkim należy zgłosić się do szpitala im. Biegańskiego w Łodzi.

Najwięcej zachorowań odnotowano w Chinach i w miejscowości Wuhan, a pojedyncze przypadki w innych krajach. Dlatego szczególnym nadzorem sanitarnym objęto w Polsce osoby, które stamtąd przyleciały. Do Łodzi trafiło w sumie dziewięciu pasażerów samolotu, którzy lecieli ze studentami Politechniki Rzeszowskiej. Dwie osoby pojechały dalej, siedem było nadzorowanych przez sanepid.

Z tego też względu na łódzkim lotnisku i dworcach pojawiły się ulotki informujące o możliwych objawach zarażenia i informacje, gdzie należy się zgłosić jeśli jest się chorym. O wirusie zaczęło być głośno. A to wywołało wśród mieszkańców panikę.

Panika ogarnęła mieszkańców

Pani Justyna z Łodzi była przerażona . - Oglądałam relacje z Wuhan, ludzi mdlejących na ulicach. To wyglądało strasznie - opowiada łodzianka. Informacji zaczęła szukać w internecie. - Na forum ezoterycznym pisali, że koniunkcja planet jest teraz taka sama jak przed epidemią Czarnej Dżumy w Średniowieczu. Boję się, że stanie się coś naprawdę złego - mówi.

Nie jest jedyna. Do szpitala im. Biegańskiego od początku tygodnia dziennie dzwoniło i zgłaszało się nawet po kilkaset osób, które bało się wirusa. To znacznie utrudniło lekarzom pracę.

- Są wśród nich osoby, które spotkały na ulicy Chińczyka lub mają w pracy kogoś, kto był dawno w Chinach - poinformowała Dagmara Zalewska. - Tymczasem do szpitala im. Biegańskiego powinny zgłaszać się tylko te osoby, które mają objawy choroby i były niedawno w Chinach. Inni powinni w razie choroby iść do zwykłego lekarza - mówiła.

Ale nie tylko w szpitalu byli spanikowani. Jedna z mieszkanek regionu wróciła niedawno z urlopu w Chinach i ukryła ten fakt przed współpracownikami. Bała się problemów w pracy. Łodzianie bali się też zamawiać produkty z chińskich portali zakupowych, choć według obecnej wiedzy medycznej jest to zupełnie bezpieczne.

Zaczęli też szturmować apteki. Pani Zofia z Łodzi postanowiła zrobić zapas maseczek chirurgicznych, które masowo noszą Chińczycy. Obeszła kilka aptek na Starym Widzewie. Maseczek nie było.

- Udało mi się kupić kilka sztuk w ostatniej aptece - mówi pani Zofia. - Farmaceutka zdradziła mi, że od poniedziałku schodzą jak woda. Oczywiście wykupiłam wszystkie. Będą na zapas - wyjaśnia.

Co będzie dalej?
Na razie sytuacja wydaje się być jednak zażegnana. Jak podkreślał w tygodniu Adam Stępka, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego wszystkie procedury zadziałały.

Ale czy okażą się równie skuteczne, gdy rzeczywiście pojawi się w Łodzi ktoś zarażony koronawirusem?

Epidemia koronawirusa pokazała, jak bliskie kontakty region łódzki ma z Chinami i Azją Południowo-Wschodnią. Okazało się, że wielu łodzian zna kogoś, kto służbowo lub turystycznie był ostatnio w tym rejonie lub przesiadał się na lotnisku.

- Codziennie do Łodzi przylatuje lub przyjeżdża ktoś, kto był w Chinach. To popularny kierunek - tłumaczyła nam w poniedziałek Urszula Jędrzejczyk, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łodzi.

Podobne podejrzenia, że doszło do zarażenia koronawirusem pojawiły się także w innych regionach Polski. Do wczoraj takich pacjentów było kilkanaście. Choć do Polski dopiero lecą testy mogące ostatecznie potwierdzić diagnozę, u żadnego z pacjentów raczej nie było wirusa 2019 -nCoV.

Ale, jak przyznał w środę w telewizji publicznej minister Łukasz Szumowski, koronawirus wcześniej czy później dotrze do Polski. Wtedy zobaczymy, jak naprawdę poradzą sobie służby sanitarne w regionie.

MASKI ANTYWIRUSOWE CHRONIĄCE DROGI ODDECHOWE >> Sprawdź modele w sklepie <<

Informacje koronowirus w Polsce 6.02.2020

Rząd obiecuje szybkie szczepionki na COVID-19

Wideo

Komentarze 94

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 lutego, 11:39, Kaja:

Nie wierzę w ani jedno zapewnienie rządu ,że wszystko jest pod kontrolą i nie ma ani jednego przypadku zakażenia.Nie jesteśmy przygotowani,brak maseczek w apteka.To co się dzieje na SOR-ach to skandal.Żeby idebrac wyniki badań w szpitalu onkologicznym u lekarza będę czekać 9 m-cy!

5 lutego, 21:42, Gość:

Kłamiesz idiotko. Nie wiesz o czym piszesz, więc kłamiesz nieudolnie.

Brak argumentu zastąpiło wyzywanie od idiotek. Brawo!

G
Gość
20 lutego, 11:41, P.:

Coraz więcej i częściej ludzie chorują przez złe odżywianie, stres i brak ruchu. Polecam na odporność pić soki warzywne wg. terapiasokami.pl/dlaczego-warto-pic-soki. Szczególnie polecam sok z marchewki, buraka, ananasa, imbiru i czosnku. Mi taki sok zawsze poprawia odporność i stawia na nogi. Lepiej działać prewencyjnie w sposób naturalny i nie łykać antybiotyków z byle jakiego powodu, bo to niszczy układ immunologiczny organizmu.

Pic soki z glifosatatem? Smacznego

P
P.

Coraz więcej i częściej ludzie chorują przez złe odżywianie, stres i brak ruchu. Polecam na odporność pić soki warzywne wg. terapiasokami.pl/dlaczego-warto-pic-soki. Szczególnie polecam sok z marchewki, buraka, ananasa, imbiru i czosnku. Mi taki sok zawsze poprawia odporność i stawia na nogi. Lepiej działać prewencyjnie w sposób naturalny i nie łykać antybiotyków z byle jakiego powodu, bo to niszczy układ immunologiczny organizmu.

N
No i srak
5 lutego, 21:53, no to jak?:

Jeśli pod markety podjeżdżali dostawczakami i kupowali całe worki kaszy, mąki, cukru, makaronu, to jest panika. Jeśli nie podjeżdżali, to paniki nie ma.

Głupiec

G
Gość
2 lutego, 9:46, abc:

Aktualna statystyka na 01.02.2020 na godz. 23.00. Liczba rozpoznanych zachorowań 14.591, liczba zgonów 305, liczba wyleczeń 345. Śmiertelność 46,9% (na podstawie John Hopkins University)

2 lutego, 23:15, XD:

Chyba nie wiesz co to śmiertelność...

4 lutego, 10:28, Wiki:

Śmiertelność – termin występujący w ekologii, demografii i epidemiologii oznaczający zarówno zjawisko (przeciwieństwo nieśmiertelności), jak i częstość występowania tego zjawiska na określonym obszarze w określonym przedziale czasowym.

5 lutego, 21:40, Gość:

Umiesz czytać, ale i tak jesteś durniem

6 lutego, 0:42, Wiki:

Nikt cię de6ilu nie pyta o zdanie.

Pyerdol się chuuuuuuuju

e
eewer

Ciekawe czy ten nowy wirus jest : 1) wyhodowany przez człowieka na podstawie innych wirusów ( mutacje) 2) dzieki technologii inżynierii genetycznej np. CRISPR utworzony sztucznie 3) rzeczywiście pierwotnym nosicielem był nieszczęsny nietoperz.

.
5 lutego, 0:24, Bader:

Czy zarząd szpitala nie stać na naprawę napisu przed wejściem? Chlew jak w zapomnianym przez świat za..dupiu.

Już zmieniono zdjęcie. Widać wejście na chirurgię. Ciekawe jaki jest związek chirurgii z koronawirusem.

W
Wiki
2 lutego, 9:46, abc:

Aktualna statystyka na 01.02.2020 na godz. 23.00. Liczba rozpoznanych zachorowań 14.591, liczba zgonów 305, liczba wyleczeń 345. Śmiertelność 46,9% (na podstawie John Hopkins University)

2 lutego, 23:15, XD:

Chyba nie wiesz co to śmiertelność...

4 lutego, 10:28, Wiki:

Śmiertelność – termin występujący w ekologii, demografii i epidemiologii oznaczający zarówno zjawisko (przeciwieństwo nieśmiertelności), jak i częstość występowania tego zjawiska na określonym obszarze w określonym przedziale czasowym.

5 lutego, 21:40, Gość:

Umiesz czytać, ale i tak jesteś durniem

Nikt cię de6ilu nie pyta o zdanie.

n
no to jak?

Jeśli pod markety podjeżdżali dostawczakami i kupowali całe worki kaszy, mąki, cukru, makaronu, to jest panika. Jeśli nie podjeżdżali, to paniki nie ma.

G
Gość
3 lutego, 11:39, Kaja:

Nie wierzę w ani jedno zapewnienie rządu ,że wszystko jest pod kontrolą i nie ma ani jednego przypadku zakażenia.Nie jesteśmy przygotowani,brak maseczek w apteka.To co się dzieje na SOR-ach to skandal.Żeby idebrac wyniki badań w szpitalu onkologicznym u lekarza będę czekać 9 m-cy!

Kłamiesz idiotko. Nie wiesz o czym piszesz, więc kłamiesz nieudolnie.

G
Gość
2 lutego, 9:46, abc:

Aktualna statystyka na 01.02.2020 na godz. 23.00. Liczba rozpoznanych zachorowań 14.591, liczba zgonów 305, liczba wyleczeń 345. Śmiertelność 46,9% (na podstawie John Hopkins University)

2 lutego, 23:15, XD:

Chyba nie wiesz co to śmiertelność...

4 lutego, 10:28, Wiki:

Śmiertelność – termin występujący w ekologii, demografii i epidemiologii oznaczający zarówno zjawisko (przeciwieństwo nieśmiertelności), jak i częstość występowania tego zjawiska na określonym obszarze w określonym przedziale czasowym.

Umiesz czytać, ale i tak jesteś durniem

G
Gość
3 lutego, 11:39, Kaja:

Nie wierzę w ani jedno zapewnienie rządu ,że wszystko jest pod kontrolą i nie ma ani jednego przypadku zakażenia.Nie jesteśmy przygotowani,brak maseczek w apteka.To co się dzieje na SOR-ach to skandal.Żeby idebrac wyniki badań w szpitalu onkologicznym u lekarza będę czekać 9 m-cy!

3 lutego, 21:17, Gość:

Powtarzasz się durniu.

4 lutego, 21:52, Gość:

A ty co klakier? Sam jesteś imbecylem, facet przedstawia istotne spostrzeżenia, niech się powtarza nawet 100 razy i tak więcej wniesie niż ty. Gardzę takimi ignorantami i chamami jak ty.

Powtarzasz się durniu

G
Gość

Wciąż tylko podejrzenia, a cała Polska czeka na ten jedyny news, że u nas korona-wirus.

G
Gość

Co dzień widzę jak wirusy pędzą swoimi złomami po ulicach lub szpanują swym debilizmem na parkingach, jak resztki jedzenia wyrzucają na chodniki i trawniki "dla ptaszków", jak udają że nie widzą kupy zrobionej przez ich psiaka ( np. doga), jak przywożą na parkingi przed marketami swoje domowe śmieci w tym bio... To są prawdziwe. wirusy stwarzające. śmiertelne zagrożenie.

r
real

Panika jest wtedy, kiedy miesiączka opóźnia się wiecej niż 2 tygodnie.