Włodzimierz Nykiel, rektor UŁ: Łódzkie uczelnie muszą współpracować [WYWIAD]

rozm. Joanna Leszczyńska
Włodzimierz Nykiel
Włodzimierz Nykiel fot. Krzysztof Szymczak
Z prof. Włodzimierzem Nykielem, rektorem Uniwersytetu Łódzkiego, rozmawia Joanna Leszczyńska.

Panie rektorze, nowy rok akademicki to nowe problemy czy bardziej nowe zadania?

Główne problemy są już rozpoznane. Na przykład te wynikające z niżu demograficznego, wiążące się z malejącą liczbą kandydatów na studia. Jest ich mniej niż w ubiegłym roku, choć według ostatnich danych będzie trochę lepiej niż się spodziewaliśmy, zwłaszcza jeśli chodzi o studia niestacjonarne. Ten spadek nie powinien być taki głęboki, jak to wyglądało jeszcze kilka tygodni temu. W sierpniu spodziewaliśmy się, że spadek może przekroczyć nawet 20 procent, a teraz okazuje się, że prawdopodobnie będzie to około 13 - 14 procent, ale cały czas trwa rekrutacja, a zatem to może się poprawić.

Jak uczelnia chce walczyć z niżem demograficznym?

Mamy rozmaite nowe kierunki, które cieszą się powodzeniem, a wśród nich np. lingwistyka dla biznesu, technologie informatyczne w logistyce, prawo zatrudnienia - kadry i płace, analityka chemiczna, a z drugiej strony staramy się o dużą dyscyplinę finansową, o oszczędności, które sprawią, że uniwersytet na tym nie ucierpi. Trzeba pamiętać, że zarówno niższa liczba kandydatów na studia niestacjonarne, jak i stacjonarne oznacza dla uczelni mniejsze pieniądze.

Ten rok będzie walką o przetrwanie?

To trochę za mocno powiedziane, ale będzie to rok trudny i na pewno trzeba podejmować działania, aby zapewnić uczelni warunki do rozwoju.

Jakie działania?

Dążymy do tego, aby nasze finanse były możliwie zrównoważone, aby nie popadać w deficyt, bo on stwarza realne problemy. W 2012 roku mieliśmy niewielki deficyt, który nie wpływał zasadniczo na nasze funkcjonowanie, ale chcemy, aby on się nie pogłębiał.

Czy te oszczędności to także ograniczanie zatrudnienia?

W 2013 roku zmniejszymy zatrudnienie zarówno wśród pracowników administracji i obsługi, jak i wśród pracowników naukowych, choć tych ostatnich zwolnień jest mniej. Odejdzie sto kilkadziesiąt osób spośród ponad 3950 (ok. 3800 etatów) zatrudnionych na uczelni.

Zadanie numer jeden, jakie postawił Pan sobie tym roku?

Jak już wspomniałem, zbilansowanie gospodarki uczelni, aby nie doszło do pogorszenia naszej sytuacji. W maju przyszłego roku oddajemy do użytku nowy gmach filologii. Inne zadania to na przykład umiędzynarodowienie uczelni. Po raz pierwszy w tym roku przekroczyliśmy liczbę tysiąca studentów zagranicznych. Oczywiście chcemy rozwijać badania, poprzez które zdobywamy granty. Bardzo blisko współpracujemy z Uniwersytetem Medycznym i chcemy to kontynuować. Planujemy m.in. powstanie centralnego laboratorium, które będzie służyło badaniom obu uczelni, ale także kierunki studiów prowadzone we współpracy obu uczelni. Mamy już na tym polu sukces: kierunek logopedia z audiologią, który prowadzony jest na Uniwersytecie Łódzkim, ale zarówno przez pracowników Uniwersytetu Medycznego, jak i naszych. Myślimy też o integracji bibliotek, ale nie jest to łatwe. Pod koniec roku będziemy mieli koncepcję tej integracji. Na razie studenci obu uczelni mają pełny zakres informacji o bibliotekach. Coraz częściej studenci Uniwersytetu Medycznego korzystają z naszej biblioteki, a nasi z biblioteki uczelni medycznej.

Czy to jest początek połączenia obu uczelni?

Nie wykluczamy, że do tego dojdzie, ale obecnie jesteśmy jedynie w fazie intensywnej współpracy. W ubiegłym roku rektor Górski uczestniczył raz w posiedzeniu naszego Senatu, ja byłem raz na posiedzeniu Senatu Uniwersytetu Medycznego. Dwukrotnie spotkały się kolegia rektorskie, które obradowały razem, ale jesteśmy nadal dwoma oddzielnymi organizmami. Widzimy to w ten sposób: jeśli ta współpraca będzie się nadal rozwijała, to może dojść do postawienia sobie pytania, czy połączenie tych uczelni byłoby sensownym rozwiązaniem. Nie wykluczamy tego, ale w tej chwili nie mamy tego w konkretnych planach.

Czy idea Uniwersytetu Centralnej Polski, którą przedstawił trzy lata temu rektor politechniki, jest nadal aktualna?

Uważam, że łódzkie uczelnie powinny z sobą blisko współpracować, o wiele bliżej, niż ma to miejsce teraz. Pole do tej współpracy istnieje bardzo duże. Jeżeli ta współpraca osiągnie pewną "masę krytyczną", to może dojść do tego, że zadamy sobie kolejne pytanie, czy potrzebna jest nowa forma dla tej współpracy. To jest mniej więcej taka droga, o której rozmawialiśmy w związku ze współpracą między Uniwersytetem Łódzkim a Uniwersytetem Medycznym.

Rozmawiała Joanna Leszczyńska

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Armin
Według hierarchów KK gender studies to jedna z głównych przyczyn pedofilii... Słysząc takie sformułowania na prawdę trudno nie zgodzić się z tezą, że takich prawicowych psychopatów należy ubezwłasnowolnić i poddać leczeniu psychiatrycznemu...
t
twój proboszcz
a ty wiesz coś więcej poza pseudodefinicją ? Gdybyś wiedziała, gdybyś rozumiała, i może też pojęła konsekwencje gender, propagowania pederastii, lgbt i innych patologii do których szerzenia przyczyniają się propagandyści i demagodzy z UŁ , to krzyczałabyś bardziej.
"gender maintreaming" stoi na ogłoszeniu UŁ !
e
ewa
a ty wiesz co znaczy gender mainstreaming, cały twój histeryczny wywód świadczy o tym że na pewno nie wiesz, no może znasz "pseudedefinicję" wymyśloną przez twojego proboszcza
p
pieprzyca
wykosić to, co dobre! zostaną chwasty!
G
Gość
Oto aktualna działalność : Uniwersytet Łódzki ogłasza w prasie szkolenia antydyskryminacyjne dla nauczycieli w celu " zapoznania się w praktyce z polityką gender i maintreaming ... oraz zwalczania przejawów dyskryminacji gender i orientacji seksualnej... ". Pseudo naukowcy chcą rękami nauczycieli ukierunkowywać nasze dzieci na akceptacje postaw patologicznych seksualnie i moralnie.
Uniwersytet Łódzki zamiast robić naukę angażuje środki na wypaczone, nie naukowe, niemoralne cele. PRECZ z takimi przekrętami uczelnianych bossów ! PRECZ z robieniem głupot pod płaszczykiem "nauki", nawet jeśli od "ministry równości " pochodzą pieniądze na głoszenie patologii. Może niech ministra od równości pederastii sfinansuje całą para naukową działalność UŁ.
Apeluję do Ministra Nauki o zmniejszenie finansowania UŁ oraz zastosowanie skutecznych środków wobec docentów umysłowych-doktorów z zerowym dorobkiem naukowym na wydz. socjologii, pedagogiki i podobnych na UŁ do wysiłku intelektualnego, do samokształcenia, do tworzenia rzetelnej nauki, a nie uprawiania propagandy dewiacji.
G
Gość
Oto aktualna działalność : Uniwersytet Łódzki ogłasza w prasie szkolenia antydyskryminacyjne dla nauczycieli w celu " zapoznania się w praktyce z polityką gender i maintreaming ... oraz zwalczania przejawów dyskryminacji gender i orientacji seksualnej... "(cytat). Pseudo naukowcy chcą rękami nauczycieli ukierunkowywać nasze dzieci na akceptacje postaw patologicznych seksualnie i moralnie.
Uniwersytet Łódzki zamiast robić naukę angażuje środki na wypaczone, nie naukowe, niemoralne cele. PRECZ z takimi przekrętami uczelnianych bossów ! PRECZ z robieniem głupot pod płaszczykiem "nauki", nawet jeśli od "ministry równości " pochodzą pieniądze na głoszenie patologii. Może niech ministra od równości pederastii sfinansuje całą para naukową działalność UŁ.
Apeluję do Ministra Nauki o zmniejszenie finansowania UŁ oraz zastosowanie skutecznych środków wobec docentów umysłowych-doktorów z zerowym dorobkiem naukowym na wydz. socjologii, pedagogiki i podobnych na UŁ do wysiłku intelektualnego, do samokształcenia, do tworzenia rzetelnej nauki, a nie uprawiania propagandy dewiacji.
G
Gość
Oto aktualna działalność : Uniwersytet Łódzki ogłasza w prasie szkolenia antydyskryminacyjne dla nauczycieli w celu " zapoznania się w praktyce z polityką gender i maintreaming ... oraz zwalczania przejawów dyskryminacji gender i orientacji seksualnej... ". Pseudo naukowcy chcą rękami nauczycieli ukierunkowywać nasze dzieci na akceptacje postaw patologicznych seksualnie i moralnie.
Uniwersytet Łódzki zamiast robić naukę angażuje środki na wypaczone, nie naukowe, niemoralne cele. PRECZ z takimi przekrętami uczelnianych bossów ! PRECZ z robieniem głupot pod płaszczykiem "nauki", nawet jeśli od "ministry równości " pochodzą pieniądze na głoszenie patologii. Może niech ministra od równości pederastii sfinansuje całą para naukową działalność UŁ.
Apeluję do Ministra Nauki o zmniejszenie finansowania UŁ oraz zastosowanie skutecznych środków wobec docentów umysłowych-doktorów z zerowym dorobkiem naukowym na wydz. socjologii, pedagogiki i podobnych na UŁ do wysiłku intelektualnego, do samokształcenia, do tworzenia rzetelnej nauki, a nie uprawiania propagandy dewiacji.
G
Gość
Oto aktualna działalność : Uniwersytet Łódzki ogłasza w prasie szkolenia antydyskryminacyjne dla nauczycieli w celu " zapoznania się w praktyce z polityką gender i maintreaming ... oraz zwalczania przejawów dyskryminacji gender i orientacji seksualnej... ". Pseudo naukowcy chcą rękami nauczycieli ukierunkowywać nasze dzieci na akceptacje postaw patologicznych seksualnie i moralnie.
Uniwersytet Łódzki zamiast robić naukę angażuje środki na wypaczone, nie naukowe, niemoralne cele. PRECZ z takimi przekrętami uczelnianych bossów ! PRECZ z robieniem głupot pod płaszczykiem "nauki", nawet jeśli od "ministry równości " pochodzą pieniądze na głoszenie patologii. Może niech ministra od równości pederastii sfinansuje całą para naukową działalność UŁ.
Apeluję do Ministra Nauki o zmniejszenie finansowania UŁ oraz zastosowanie skutecznych środków wobec docentów umysłowych-doktorów z zerowym dorobkiem naukowym na wydz. socjologii, pedagogiki i podobnych na UŁ do wysiłku intelektualnego, do samokształcenia, do tworzenia rzetelnej nauki, a nie uprawiania propagandy dewiacji.
G
Gość
Oto aktualna działalność : Uniwersytet Łódzki ogłasza w prasie szkolenia antydyskryminacyjne dla nauczycieli w celu " zapoznania się w praktyce z polityką gender i maintreaming ... oraz zwalczania przejawów dyskryminacji gender i orientacji seksualnej... ". Pseudo naukowcy chcą rękami nauczycieli ukierunkowywać nasze dzieci na akceptacje postaw patologicznych seksualnie i moralnie.
Uniwersytet Łódzki zamiast robić naukę angażuje środki na wypaczone, nie naukowe, niemoralne cele. PRECZ z takimi przekrętami uczelnianych bossów ! PRECZ z robieniem głupot pod płaszczykiem "nauki", nawet jeśli od "ministry równości " pochodzą pieniądze na głoszenie patologii. Może niech ministra od równości pederastii sfinansuje całą para naukową działalność UŁ.
Apeluję do Ministra Nauki o zmniejszenie finansowania UŁ oraz zastosowanie skutecznych środków wobec docentów umysłowych-doktorów z zerowym dorobkiem naukowym na wydz. socjologii, pedagogiki i podobnych na UŁ do wysiłku intelektualnego, do samokształcenia, do tworzenia rzetelnej nauki, a nie uprawiania propagandy dewiacji.
Dodaj ogłoszenie