Wnuczek zakażony, potrzebne pieniądze, czyli jak oszukują na koronawirusa. Policja ostrzega przed oszustami podczas epidemii

Anna Gronczewska
Życie nie znosi próżni, nawet podczas pandemii. Nie brakuje więc ludzi, którzy wykorzystają każdą okazję, by zarobić na oszustwie. Tym razem na koronawirusie...

Jak oszukują na koronawirusa?

Pani Irena wspomina, że w pierwszej chwili pomyślała, że nawet dobrze, iż kontrolują takie rzeczy. Już miała wpuścić tych panów do domu..

- Ale przypomniałam sobie, co mówią w radiu, telewizji - dodaje mieszkanka Pabianic. - Prosili, by uważać na oszustów, którzy pewnie będą chcieli wykorzystać pandemię. Stanowczo podziękowałam więc tym panom. Nie chcieli odpuścić. Twierdzili, że będę żałowała, że nie dałam sprawdzić jakości wody. Straszyli, że mogę przez to zarazić się koronawirusem, a nawet umrzeć. Ale w końcu poszli... Słyszałam, że odwiedzali też innych starszych sąsiadów z mojego bloku. Mówili, że też nie dali się nabrać i nie wpuścili złodziei. Jak było naprawdę, nie wiem. Takie mamy czasy. Nawet na tragediach próbują się dorobić.

Policja ostrzega, że pojawiła się też zmodyfikowana metoda oszustwa „na wnuczka”. Przestępca dzwoni, podaje się za wnuczka, twierdzi, że jest zarażony koronawirusem i leży w szpitalu. Po czym błaga o pieniądze, bez których nie dostanie leku. Na koniec podaje miejsce, w którym należy przekazać pieniądze przedstawicielom szpitala lub wysyła kolegę, bo tak będzie szybciej.

Bywa też, oszuści dzwonią i proszą o podanie danych osobowych. Twierdzą, że są przedstawicielami sanepidu i szukają osób, które miały kontakt z ludźmi zakażonymi.

Najbardziej interesują ich dane bankowe, które pobierają w celu rzekomej weryfikacji - tłumaczą policjanci.

Oszustwa „na koronawirusa”

Oszustwa „na koronawirusa” stały się coraz większym problemem. Gdy rozpoczęła się epidemia do niektórych mieszkań zaczęli pukać panowie przebrani w białe kombinezony. Mówili, że są z sanepidu i przyszli zdezynfekować mieszkanie. Kilka osób w kraju się na to nabrało. Kiedy „panowie z sanepidu” wyszli, po jakimś czasie okazywało się, że nie ma kosztowności i gromadzonych przez lata oszczędności.

Wiele oszustw „na koronawirusa” ma miejsce w internecie. O jednym z nich ostrzegali przedstawiciele Santander Bank Polska na swoim profilu społecznościowym. Do wielu osób przyszły tajemnicze SMS-y. Miał je wysyłać resort ministra Leszka Szumowskiego.

„Ministerstwo Zdrowia: Dla każdego obywatela przysługuje wsparcie żywieniowe w związku z koronawirusem. Zapisz się na...” - tak brzmiała treść SMS-a. Na koniec podawano link, w który należało kliknąć i poprzez profil zaufany zalogować się na stronę Ministerstwa Zdrowia.

W rzeczywistości była to jednak strona oszustów, poprzez którą wykradano dane do logowania w banku, bo właśnie ich trzeba było użyć, by wejść na stronę internetową.

Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji, uważa, że podczas pandemii ujawnili się różni naciągacze, i to z niespotykaną siłą.

Podczas pandemii ujawnili się różni naciągacze, i to z niespotykaną siłą.

- Wabią konsumentów wysokimi zyskami, rzekomo bez ryzyka, a także ofertami produktów lub usług mających stanowić panaceum na koronawirusa. Próbują również wykorzystać chęć pomocy innym - mówi prezes UOKiK. - Apeluję, abyśmy w tych trudnych czasach zachowali daleko posuniętą ostrożność. Dokładnie sprawdzajmy wszystkie propozycje, zwłaszcza te pochodzące od nieznanych osób czy organizacji. Nie wierzmy w ponadprzeciętne zyski ani w „cudowne” środki chroniące przed koronawirusem. Nie klikajmy w podejrzane linki. Próby oszustwa zgłaszajmy policji.

Pomysłowość oszustów nie zna granic. Paweł Komorowski, inżynier z Łodzi, jeszcze pod koniec marca dostał dziwnego SMS-a.

- Napisali w nim, że mogę skorzystać ze szczepionki na koronowirusa - opowiada. - Jednak muszę dopłacić do jej refundacji. Chodziło o 70 czy 80 złotych. Szybko usunąłem tego SMS-a, ale pewnie byli tacy, którzy się na to nabrali. Słyszałem, że ten patent opierał się na pojawiających się w sieci teoriach spiskowych na temat koronawirusa, zgodnie z którymi szczepionka została wynaleziona już kilka lat temu i od tego czasu jest ukrywana przed społeczeństwami na całym globie.

Do wielu Polaków docierają też e-maile czy SMS-y oferujące talizmany, amulety, a nawet specjalne zioła czy herbaty mające chronić przed koronawirusem. Podobno ktoś chciał sprzedać również specjalne... mleko. Miało podnosić odporność i sprawić, że nie zakazimy się żadnym wirusem.

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, radzi, by nie inwestować w różne „promocyjne” systemy przypominające piramidy finansowe, które tak naprawdę dają zysk tylko wąskiej grupie organizatorów procederu. Przykładem może być projekt inwestycyjny z małą opłatą startową, z której część ma być przekazywana na cele charytatywne, a warunkiem otrzymania udziałów jest promowanie przedsięwzięcia wśród znajomych. - Z czasem okazuje się, że nawet coraz wyższe wpłaty nie pozwalają na osiągnięcie zysku, a warunkiem odzyskania zainwestowanych środków jest wprowadzenie nowych osób do systemu - ostrzega Tomasz Chróstny. - Bez lawinowego dopływu klientów piramida upada i można wszystko w niej stracić. W związku z tym, że niemożliwe jest zapewnienie ciągłego przyrostu nowych członków w wystarczającej liczbie, każda piramida prędzej czy później musi upaść.

Należy też ostrożnie podchodzić do tzw. łańcuszków. Niektóre mają pochodzić od organizacji świadczących pomoc lub od WHO. Oszuści oferują na przykład przeczytanie specjalnego e-booka, którego tematem jest oczywiście koronawirus. E-book załączony jest w wiadomościach stylizowanych na format mejli z WHO. Jest w nim link, z którego można pobrać plik. Tyle że po jego otwarciu w naszym komputerze pojawia się wirus HawkEye, który zapamiętuje wszystko, co użytkownik pisze na klawiaturze, a więc między innymi wszelkie loginy oraz hasła, a także robi screeny ekranu...

Oszuści wykorzystują również tzw. tarczę antykryzysową. Do niektórych osób doszły bowiem SMS-y informujące, że należy dokonać wpłaty administracyjnej, gdyż inaczej nie będzie można skorzystać z pomocy państwa. Zwykle jest w nich zawarty link z fałszywym numerem konta bankowego, a także nieprawdziwy adres mejlowy do Urzędu Skarbowego. Zwykle oszuści informują, że należy wpłacić niewielką kwotę, by uruchomić pomoc. Link zawiera jednak wirusa, a jego otwarcie sprawia, że oszuści mają dostęp do naszego konta i mogą je ogołocić z pieniędzy.

Na podobnej zasadzie działa inne oszustwo. Wysyłane są informacje, że paczka, którą mamy otrzymać (kto dziś nie czeka na jakś paczkę?), wymaga dopłaty. Zazwyczaj jest to suma liczona w groszach. Podany jest też link, za pomocą którego można uregulować należność. Niestety, dzięki temu złodzieje uzyskują dostęp do naszych danych niezbędnych do zalogowania się w banku. I z konta znikają pieniądze...

maski, środki do dezynfekcji, przyłbice, okulary i inne produkty antywirusowe - oferta naszego sklepu medica365.pl

Wyjazd na ferie jednak możliwy?

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Russel

A jak oszustwo wyborcze? Głosowaliście 10 maja? TO KOSZTOWAŁO PONAD 30 MILIONÓW ZŁOTYCH. Wiecie z czyich pieniędzy?

G
Gość
7 maja, 18:10, Gość:

Nie trzeba koronawirusa oszustwa idą pełną parą. Na Widzewie Wschodzie grasuje dość ekspansywna kobieta, przedstawicielka firmy energetycznej - społki skarbu państwa, która dzwoni do mieszkań i twierdzi, że lokatorzy pobierający prąd z jednej spólki korzystają z pośrednictwa drugiej spólki energetycznej, która właśnie ona reprezentuje i muszą z nią podpisać umowę. Sprawa dla prokuratora bo namawia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Staruszków udaje się zastraszyć w rezultacie mają do opłacenia 2 rachunki za prąd. Pan ze znanej firmy sprzedającej światłowód proponuje go staruszkom którzy nie mają komputera.

Ona jest z PiS

G
Gość

Nie trzeba koronawirusa oszustwa idą pełną parą. Na Widzewie Wschodzie grasuje dość ekspansywna kobieta, przedstawicielka firmy energetycznej - społki skarbu państwa, która dzwoni do mieszkań i twierdzi, że lokatorzy pobierający prąd z jednej spólki korzystają z pośrednictwa drugiej spólki energetycznej, która właśnie ona reprezentuje i muszą z nią podpisać umowę. Sprawa dla prokuratora bo namawia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Staruszków udaje się zastraszyć w rezultacie mają do opłacenia 2 rachunki za prąd. Pan ze znanej firmy sprzedającej światłowód proponuje go staruszkom którzy nie mają komputera.

R
Russel

Największe oszustwo koronawirusowe: WYBORY W MAJU

Autor oszustwa jest szeregowym posłem i mieszka w ubeckiej willi na Żoliborzu.

G
Gość

szkoda mi tych starszych ludzi , co za pip czasy, !!! nawet zlodzieje stracili klase,

H
Hehe

Są tacy, co wmawiają ludziom, że wybory są bezpieczne, legalne i demokratyczne.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3