WORD w Łodzi: coraz łatwiej zdać egzamin na prawo jazdy

Agnieszka Jasińska
W Łodzi egzamin zdaje się średnio za trzecim razem
W Łodzi egzamin zdaje się średnio za trzecim razem Krzysztof Szymczak
Szefowie i pracownicy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi wreszcie mają powody do radości. Mogą pochwalić się ponad 30 proc. zdawalnością egzaminów praktycznych na prawo jazdy. To dobry wynik. Jeszcze kilka miesięcy temu zdawalność wynosiła tutaj niewiele ponad 20 proc. Łódź miała jeden z najgorszych wyników w kraju.

- Poprawa zdawalności to zasługa nowych egzaminów teoretycznych. Kursanci już nie uczą się testów na pamięć. Do jazdy przygotowują się bardzo sumiennie. Korzystają z książek i wykładów. I jest efekt - opowiada Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. - Wcześniej zdarzały się przypadki, że osoba, która zdała teorię na 90 proc., nie miała pojęcia o przepisach. Nie potrafiła nawet zrozumieć dlaczego nie zdała egzaminu.

Wcześniej zdawalność w WORD przy ul. Smutnej w Łodzi wynosiła 22-23 proc, w filii przy ul. Maratońskiej - 24-25 proc. Egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem zdawał więc średnio co czwarty albo piąty kursant. Teraz słupki poszły w górę. - Zdawalność w WORD przy ul. Smutnej wynosi 30 proc., w fili przy ul. Maratońskiej - 33 proc - cieszy się Kucharski. - Egzamin na prawko w Łodzi zdaje się średnio za trzecim razem.

Kucharski przyznaje, że coraz więcej osób zdobywa uprawnienia już przy pierwszym albo drugim podejściu. - Statystykę psują tylko kursanci, którzy nie mają predyspozycji do jazdy samochodem i bezskutecznie zdają po kilka razy - mówi dyrektor łódzkiego WORD.

Łódzki ośrodek, podobnie jak inne WORD-y w regionie i kraju, boryka się z problemem niżu demograficznego. Coraz mniej osób przystępuje do egzaminu na prawo jazdy.

- Ale dzięki temu nie ma kolejek. Nie trzeba długo czekać na egzamin - mówi Kucharski. - Poza tym egzaminatorzy bardzo starają się, żeby dobrze wypaść przed kandydatem na kierowcę. Boją się zwolnień. Dzięki temu jest mniej skarg na przeprowadzone egzaminy. Poza tym teraz skargi są bardzo precyzyjne. Kiedyś kursanci informowali tylko na piśmie, że proszą o wyjaśnienie sytuacji na egzaminie i nie zgadzają się z wynikiem negatywnym. Dzisiaj powołują się na przepisy ruchu drogowego i przedstawiają racjonalne wyjaśnienia.

Kucharski cieszy się, że wreszcie zdawalność w łódzkim ośrodku zbliża się do statystyki innych ośrodków w naszym regionie. - Mam nadzieję, że dzięki temu kursanci z Łodzi nie będą już jeździć na egzaminy na przykład do Sieradza - mówi dyrektor WORD.

Według jednego z łódzkich instruktorów jazdy poprawa zdawalności w Łodzi może wynikać z tego, że wcześniej wielu kursantów zdawało egzaminy w innych miastach. Bali się łódzkich egzaminatorów.

- To była bardzo duża grupa kursantów - podkreśla instruktor. - Prawdopodobnie łódzki WORD zauważył problem i zaczął pracować nad swoim wizerunkiem. Nadal jednak w Łodzi pracuje kilku egzaminatorów, którzy są bardzo skrupulatni i dokładni. Do wytycznych egzaminacyjnych podchodzą zbyt drobiazgowo.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tm

W mieście coraz więcej korków, jeśli przez połowę egzaminu kursant stoi w korku, to nic dziwnego że zdawalność się poprawia, bo jak tu ma cokolwiek spartolić :D

K
Kursant

W ramach czynu poparcia dla Władz w Łodzi, powinni podnieść zdawalność do 40% a w kolejnych miesiącach nawet do 60 czy też 120%.

Z
Zenon.K

"Nadal jednak w Łodzi pracuje kilku egzaminatorów, którzy są bardzo skrupulatni i dokładni. Do wytycznych egzaminacyjnych podchodzą zbyt drobiazgowo. " - Nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu tj. Nadal jednak w Łodzi pracuje kilku egzaminatorów, którzy zdobyli swoje uprawnienia z nadania, to byli milicjanci , wojskowi, których jakakolwiek weryfikacja wiedzy i umiejętności zdyskwalifikowała by z dalszej pracy w WORD. Czas zacząć stawiać na jakość, bo jednostki samofinansujące się muszą również zacząć zabiegać o klientów, a nie tylko finansować się z obowiązkowych warsztatów i szkoleń.

W
W

A mi się wydaje że przed Word-em pojawiły się problemy finansowe wynikające z braku chętnych do egzaminu. Z tego powodu trzeba zrobić pozytywny artykuł, przecież to wygląda jak reklama :-) Zlikwidujcie bzdurne profile bo i tak nie ma łączności ze starostwem i ludzie czekają do 10 dni bezsensu. Zlikwidujcie pytania o wymiary tablicy rejestracyjnej, niech egzaminatorzy nie mają statystyk zdawalności bo po co to im? I wreszcie zlikwidujcie samą formę WORD-u bo nigdzie w Europie takiego tworu NIE MA!

Dodaj ogłoszenie