WORD w Łodzi: filia na Maratońskiej zagrożona

Agnieszka Jasińska
Krzysztof Szymczak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Udostępnij:
Kursanci, którzy chcą zdać egzamin teoretyczny, korzystając z obowiązującej teraz bazy pytań, muszą się pospieszyć. Od stycznia w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi zmieniają się pytania. To niejedyne zmiany, jakie czekają kandydatów na kierowców w nowym roku. Wiele wskazuje na to, że filia łódzkiego WORD przy ulicy Maratońskiej przestanie istnieć.

Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, spotkał się z szefem związków zawodowych. Rozmawiali o przyszłości tej filii.

- Finansowo utrzymanie tego miejsca nam się nie opłaca. Natomiast wizerunkowo filia radzi sobie dobrze. Kursanci lubią tam zdawać egzaminy. Aż 70 procent wszystkich egzaminów na kategorię B przeprowadzanych jest właśnie przy ulicy Maratońskiej - mówi Kucharski. - Niestety, ubywa nam kursantów i utrzymywanie dwóch miejsc egzaminowania nie jest proste. Po pierwszym kwartale przyszłego roku przeprowadzimy analizę i wtedy podejmiemy ostateczną decyzję o likwidacji lub pozostawieniu filii.

WORD w Łodzi przeprowadza dziennie od 70 do 100 egzaminów. To kiepski wynik. Niż demograficzny daje się ośrodkowi we znaki. Wcześniej łódzki WORD przeprowadzał nawet 250 egzaminów dziennie.

Mieczysław Karbowańczyk, instruktor z łódzkiej szkoły jazdy, nie będzie rozpaczał po likwidacji filii przy ulicy Maratońskiej.

- Podczas egzaminów nie ma tam dostatecznej różnorodności wyzwań na skrzyżowaniach. Kierowcy, którzy zdali tam egzamin, są gorzej przygotowani do jazdy od tych, którzy zdawali przy ulicy Smutnej - podkreśla Mieczysław Karbowańczyk.

Zanim zapadną decyzje co do przyszłości filii przy ulicy Maratońskiej, zmieni się baza pytań w WORD w Łodzi. Ośrodek zmienia system. - Kursanci będą zdawać egzaminy według nowej bazy pytań od połowy stycznia - zapowiada Kucharski. - Plotka głosi, że nowe pytania teoretyczne będą łatwiejsze niż te, które zadajemy teraz.

Kucharski mówi, że liczba pytań w nowej bazie jest ta sama co w starej.

- Zmieni się szata graficzna. Nie znajdziemy już pytań w stylu, jakie wymiary powinna mieć tablica rejestracyjna.

Dyrektor podkreśla, że kursanci przestali już uczyć się pytań i odpowiedzi na pamięć i dlatego nie muszą obawiać się żadnych zmian podczas egzaminu teoretycznego.

- W nowej bazie pytania będą miały ten sam charakter co teraz, będą także wciąż pytania, na które trzeba odpowiedzieć w czasie rzeczywistym - podkreśla dyrektor Łukasz Kucharski.

Łódź będzie miała od nowego roku taką samą bazę pytań, jaką już mają m.in. Warszawa, Częstochowa i Poznań. Do końca stycznia w całym kraju ma bowiem obowiązywać jednakowa baza pytań.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dariusz
Nie zmienia to faktu ze pazerne dziweczki nie beda mialy gdzie zarabiac.
Pania kierownik wystawmy na ulice bez majtek
.
ślimacza się a ty pewnie ja prawko robiłes to 100/h jechałeś buhaha sam się ślimaczył a gada o innych
J
Jastrząb
Bardzo dobrze przestaną mi się tu ślimaczyć po Karolewie , swoją drogą niedawno dowiedziałem się dlaczego jeździ tu tyle L które wciąż wszystkich wkurwiają , PO PROSTU TU JEST TRASA EGZAMINACYJNA , czy szkoli się jak zdać ZAMIAST JAK JEŹDŹIĆ i w ten sposób rodzą się potencjalne CIP..Y za kierownicą
s
smutna
Kierowcy, którzy zdali tam egzamin, są gorzej przygotowani do jazdy od tych, którzy zdawali przy ulicy Smutnej...
Tak a świstak siedzi i zawija to w sreberko... I tak jak zdajesz egzamin to nie jeździ po ulicach jak na egzaminie.
Dyrektor o 7 boleści
W
W
Nigdzie w UE nie ma takiego tworu jak Word, to jest skandal ze nikt nie zwraca uwagi na te maszynki do zarabiania pieniędzy. Państwo rabuje pieniądze obywateli wymyślając coraz bardziej skomplikowana procedurę zdobycia uprawnien ktora nie przekłada sie na bezpieczeństwo jazdy a ma jedynie reperowac budżet. Jak instytucja ktora zarabia pieniądze z każdego egzaminu ma w sposób obiektywny ocenić zdolności kandydatów? Druga sprawa to czemu z ogromnych pieniędzy kursantów trzeba utrzymywać opłaty stałe na ktore składają sie czynsze za wynajem lokali i placów, wynagrodzenia i premie egzaminatorów, utrzymanie taboru aut, personel administracyjny, kierownikow? To jest tanie Państwo? Kolejna rzecz to Skoro egzaminatorzy dopuszczają do jazdy ludzi którzy świadczą o kiepskim bezpieczeństwie na drogach to tez pokazuje bezsens tego systemu.
h
hghj
pyty na zasilek
k
katB
To nie niż demograficzny, ale chciwość doprowadziły do takiej sytuacji. Po co człowiek ma iść na egzamin jak z góry wiadomo, że jego szanse na zdanie są niewielkie, bo egzaminator przyczepi się do byle g..., które podczas normalnej jazdy po drogach nie ma żadnego znaczenia. Taka polityka jest dobra na krótką metę, bo można podratować budżet WORDu, ale w dłuższej perspektywie doprowadziła do tego co mamy teraz - braku zdających. Tak samo jak z podatkami - można je podnosić do określonego momentu... Teraz część z panów egzaminatorów będzie musiało pożegnać się z pracą... Ale chytry dwa razy traci...
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie