reklama

WTA Madryt. Radwańska o(d)puszcza ziemię, czy zdąży wrócić na Roland Garros...

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Agnieszka Radwańska już czeka na sezon na trawie
Agnieszka Radwańska już czeka na sezon na trawie Andrzej Szkocki/Polska Press
Kontuzja stopy zmusiła Agnieszkę Radwańską do wycofania się z turniejów w Madrycie i Rzymie. Jej występ w Paryżu również jest na razie niepewny.

- Mam problem od kilku miesięcy. Zrobiłam wszystko, co byłam w stanie, żeby przyjechać do Hiszpanii i zagrać, ale niestety nie dam rady. Poczułam, że muszę odpuścić - tłumaczyła w piątek Agnieszka Radwańska. Kontuzja stopy zmusiła Polkę do wycofania się z turnieju WTA w Madrycie. Dosłownie dzień po jej występie w pokazowym miniturnieju Tie-Break Tens (gdzie, jak nazwa wskazuje, mecze rozgrywane były w formule super tie-breaka - do dziesięciu).

Polka pokonała w nim najpierw 10-5 Hiszpankę Garbine Muguruzę, a następnie przegrała 6-10 z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową. Po ostatniej piłce nie wyglądała co prawda na kontuzjowaną (z szerokim uśmiechem pogratulowała rywalce), ale następnego dnia już jej do śmiechu nie było.

- Korty ziemne nie pomagają w leczeniu tego typu urazów. Wszystko jest spowodowane przeciążeniami, w ich wyniku powstał duży stan zapalny - dodała Radwańska, która ogłosiła przy okazji, że nie wystąpi również w kolejnym turnieju, w Rzymie, gdzie miała zagrać po dwóch latach przerwy. - Muszę odpocząć, a wcześniej nie mogłam tyle, ile potrzebowałam. Myślałam, że wszystko będzie dobrze i może gdyby te problemy zdarzyły mi się dziesięć lat temu, to wszystko byłoby już okej. Niestety jestem coraz starsza i już lepiej nie jest - tłumaczyła Polka.

Na koniec stwierdziła jeszcze, że chciałaby wrócić na korty pod koniec maja, na Roland Garros. - Od dziesięciu lat nie opuściłam żadnego Wielkiego Szlema i nawet nie chcę myśleć, że mogłabym nie zagrać również tym razem. W tej chwili nastawiam się na grę w Paryżu i wierzę, że tam wystąpię. Ale oczywiście wszystkiego nie da się przewidzieć - przyznała.

O tym, że uraz jest poważny mówił również drugi trener (prywatnie narzeczony) naszej najlepszej tenisistki Dawid Celt. - Agnieszka ma powracające stany zapalne w stawach drugiego, trzeciego i czwartego palca prawej stopy. Na skutek wieloletniego grania wszystko zaczyna się odzywać coraz mocniej. Bardzo uwidacznia się to zwłaszcza przy wszelkich zmianach nawierzchni - tłumaczył w rozmowie z dziennikarzem Eurosportu.

Dodał, że stopa zaczęła dokuczać Radwańskiej podczas kwietniowego turnieju w Stuttgarcie (pierwszego w sezonie na kortach ziemnych), gdzie przegrała już na starcie z Rosjanką Jekateriną Makarową. Turniej Tie-Break Tens miał pokazać na ile uraz udało się zaleczyć. - Podjęliśmy decyzję, aby wracać do kraju, bo teraz jest tak naprawdę ostatni moment, aby zrobić sobie przerwę i wdrożyć kolejne leczenie - powiedział.

Celt również zapewniał, że cały sztab Radwańskiej zrobi wszystko, by mogła wystartować w Roland Garros. Nie chodzi tylko o kwestie ambicjonalne, bo o ile w Madrycie (gdzie rok temu odpadła w pierwszej rundzie) i Rzymie (gdzie wcale nie grała) nie ma czego bronić, o tyle ewentualna absencja w Paryżu (gdzie rok temu dotarła do 1/8 finału) oznaczać będzie dla niej sporą stratę punktową w rankingu WTA i gorszą pozycję wyjściową przed rozpoczynającym się chwilę później sezonem na jej ulubionych kortach trawiastych.

- Wszystko zależy od stopnia przewlekłości tego urazu. Jeżeli jest tak, jak mówi Dawid, że odzywa się nie po raz pierwszy, to potrzebna jest dłuższa przerwa. W takiej sytuacji wątpię, czy Agnieszka zdoła się wykurować nawet na Garrosa - mówi Paweł Ostrowski, były trener Niemki Angelique Kerber. - Do Paryża powinna lecieć tylko z takim nastawieniem, że nie nastawia się na żaden wielki sukces, bo do tego musiała by się dobrze przygotować, a z bolącą stopą nie ma na to szans. Jeśli jednak będzie ją mniej boleć i wyjdzie na kort na świeżości, to może przejść dwie, trzy rundy. Wtedy strata punktowa będzie mniejsza, pytanie jednak, czy w takiej sytuacji uraz znów się nie pogłębi. Nie jestem w sztabie Agnieszki, więc nie chcę stawiać kategorycznych diagnoz. Znam jednak Radwańską i dlatego nie wiem, co by się musiało wydarzyć, żeby ona tego Rolanda nie zagrała. Osobiście uważam, że jeśli tylko będzie w stanie chodzić, to wystartuje, bo jest po prostu ambitna z natury - dodaje Ostrowski.

W turnieju głównym w Madrycie mogła wystąpić również druga Polka, Magda Linette. Przegrała jednak pierwszej rundzie kwalifikacji z Hiszpanką Silvią Soler-Espinosą.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Materiał oryginalny: WTA Madryt. Radwańska o(d)puszcza ziemię, czy zdąży wrócić na Roland Garros... - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3