Wykopał w polu bezcenną bransoletę. Grozi mu do 10 lat więzienia

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Karolina Misztal
Policjanci odzyskali bardzo cenny, pochodzący z epoki łużyckiej, naramiennik w formie bransolety z brązu. Wykopał ją w polu 54-letni mieszkaniec powiatu zgierskiego i usiłował nielegalnie sprzedać przez internet. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Pracownicy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi zaalarmowali policjantów, że na jednej z aukcji internetowych zaoferowano do sprzedaży bransoletę będącą bezcennym zabytkiem historycznym. Stróże prawa namierzyli sprzedawcę. Okazał się nim 29-latek, który działał na polecenie 54-letniego ojca.

Ten wyjaśnił, że jesienią 2019 roku podczas prac rolnych na polu pod Ozorkowem wykopał starożytny naramiennik. Zdumieni jubilerzy nie potrafili oszacować jego wartości, więc poprosił syna, aby sprzedał znalezisko przez internet. Okazało się, że bransoleta pochodzi z okresu od 1300 roku przed naszą erą do 500 roku naszej ery oraz posiada szczególne znaczenie kulturowe i historyczne.

ZOBACZ INNE ARTYKUŁY

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Nie żyje Diego Maradona

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sprawa jest prosta: znalazł - to jest legalne.

Chciał sprzedać - a to już przestępstwo.

Bo wcale nie jest tak, że wszystko co podniosę z ziemi to jest moje.

G
Gość
12 kwietnia, 22:58, Gość:

Oni znaleźli więc ich znalezione nie kradzione więc niech im teraz za to zapłacą albo sami niech po polach szukają

Pieprzysz misiu.

Nie znasz prawa.

G
Gość

Oni znaleźli więc ich znalezione nie kradzione więc niech im teraz za to zapłacą albo sami niech po polach szukają