Wypadek na Rzgowskiej. Rowerzystka potrąciła dziecko na chodniku [ZDJĘCIA]

ab
Do Centrum Zdrowia Matki Polki zabrano 7-letnią dziewczynkę, potrąconą na ul. Rzgowskiej przez rowerzystkę. Do wypadku doszło w środę (23 kwietnia) po południu w pobliżu skrzyżowania ul. Rzgowskiej i Leczniczej.

Na ul. Rzgowskiej, na wysokości nr 66, 64-letnia rowerzystka jadąca chodnikiem potrąciła 7-letnią dziewczynkę idące z rodzicami.

Na razie nie wiadomo dlaczego kobieta jadąca rowerem nie wyhamowała przed 7-latką. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które zabrało poszkodowaną do Centrum Zdrowia Matki Polski.

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku i proszą o kontakt świadków zdarzenia. Osoby mogące pomóc drogówce, proszone są o kontakt z Wydziałem Ruchu Drogowego KMP pod nr 42 665 25 47.

Wideo

Komentarze 52

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qwerty
Problem jest prosty każdy widzi tylko siebie i ma gdzieś innych. Kierowcy mają gdzieś rowerzystów i traktują jak największe zło i według nich rowerzyści powinni jeździć po chodnikach. Piesi jak już są na chodniku to uważają że moga sobie tam rozłożyć namiot i zrobić ognisko. Idą 3 osoby chodnikiem oczywiście całą szerokością w tym jedna osoba prowadzi wózek z naprzeciwka jedzie rowerzysta i oczywiście żadna z 3 osób nie zejdzie za tą osobę z wózkiem żeby zrobić miejsce rowerzyście bo po co. Na rowerzystów się narzeka bo fakt widziałem takich co np wjeżdzali sobie pod prąd jechali samym środkiem ulicy z dużą prędkością przejeźdzali przez przejścia dla pieszych itd itp. A te pomysły pod tytułem OC dla rowerzystów no to idąc tym tropem OC powinien wykupic też pieszy obowiązkowe badania techniczne dla taczek, wózków dziecięcych i też ubezpieczenie OC. Szkoda że po prostu każdy myśli tylko o sobie choć korzysta tak na prawdę z ulic i chodników publicznych a nie prywatnych na których oprócz przepisów powinno sie posiadać zdrowy rozsądek, trochę wyobraźni i zrozumienia dla drugiego człowieka nie zależnie czy sie jest pieszym, rowerzystą czy kierowca samochodu.
.
jw.
g
glosrozsadku
Obsesji rowerowej ciąg dalszy:( Kierowcy codziennie powoduja tragiczne śmiertelne wypadki i jakoś nikt nie pisze POWINNO SIĘ USUNĄĆ KIEROWCÓW Z ULIC!! Rowerzystka spowodowała wypadek i od razu nagonka na wszystkich rowerzystów. Babcia niestety już nie ta koordynacja ruchowa i nie zdążyła zareagować na wybiegające dziecko.Jadąc rowerem po chodniku trzeba BAARDZOO uważać.I każdy normalny to wie, jadąc ulicą rowerem ryzykuje się o wiele bardziej i każdy normalny to tez wie.Trzeba budować drogi rowerowe bo bez tego niebezpiecznych sytuacji będzie przybywać. Państwo musi wspierać też inny transport niż samochodowy.Chyba nie chceilibyscie zeby wszyscy zaczeli jezdzic samochodem.Wtedy korki by nas wykonczyly wiec spojrzcie tez pozytywnie na coraz wieksza liczbe rowerzystow.
s
sdsdsd
TO sam sobie poczytaj przepisy. O oile pamiętam jest napisane , że gdy dopuszczalna prędkość jest w granicach 60 lub 70 (nie pamietam dokladnie) to możesz jechać chodnikiem jeżeli ejszt szerszy niż 2 metry tylko jechać powoli i ostrożnie. Niepamietam dokladnie a nie che mi sie sprawdzać. Sam sprawdź skoro piszesz ze nic nie ma o tym w przepisach!! Moze na zlej stronie patrzyles
K
Kdddsdsd
Jadąc samochodem gdy inny samochód w ciebie uderzy z prędkościa nawet 30 km to zadraśnięcia nie powinieneś mieć. A gdy w rower uderzy zwykły samochód lub masywne autko albo bus to może się to źle skończyć.Siła = masa razy przyspieszenie. Zatem porównywanie takich sytuacji jak napisałeś wyżej jest szalone. Sam mam samochód i rower i nie ma opcji abym wyjechał na niektóre drogi rowerem. Mogą sobie mandaty stawiać. Poza tym policjant to też człowiek i sam rozumie. Po chodniku można jechać rowerem w pewnych okolicznościach. Poczytajcie sobie przepisy
r
regulator
Przeraża mnie wiara obywateli w moc sprawczą przepisów i wszelkich zezwoleń. To już lepiej się chyba pomodlić przed wyjściem z domu o bezkolizyjny dzień. Dopóki w społeczeństwie będą bezmózgi (a niestety będą zawsze) to wypadki będą się zdarzały. Ja będąc za kierownicą samochodu staram się sie wobec innych uczestników ruchu zachowywac się tak jak bym tego oczekiwał od kierowców bedąc pieszym i odwrotnie- spieszony lub "spedalony" staram się nie przeszkadzać kierowcom/ pieszym i oczywiście nie ufam nikomu na drodze lub chodniku. To mi pozwala do tej pory pozostać całym i zdrowym. Zdrowy rozsądek, myślenie i minim instynktu samozachowawczego- tylko to nas uratuje.
A
Aces
jak jeździjcie. Nie jedźcie tak, ale nie jeździjcie nie ma.
T
Tabasco
Jestem rowerzystą i kierowca i pieszym. Od wieków nie udaje się uregulować PODSTAWY, czyli bezpieczeństwa na drodze i odpowiedzialności kierowców. Od lat nie widziałem, żeby karano pieszych za przechodzenie jezdni "jak kura" w dowolnym miejscu. Nauczmy się chodzić, jeździć samochodem, bezpieczeństwem rowerzystów na jezdni. To w pierwszej kolejności. Wielu rowerzystów zjeżdża na chodnik, bo są po prostu przez kierowców lekceważeni, spychani z jezdni. Co ma zrobić rowerzysta, gdy samochody jeżdżą "na gazetę" od krawężnika? Gdy nie zostawiają miejsca na skrzyżowaniu?
r
rowerzysta
Ja szanuję pieszych i generalnie nie jeżdżę po chodniku. Jak mam wybór jezdnia chodnik wyjeżdżam na jezdnię i to daleko od krawężnika bo mama mojego kolegi jechała blisko i jakiś tir się wypchnął między nią a samochód i ona spadła z roweru dlatego apeluję do rowerzystów nie jeździjcie po chodnikach bo są takie wypadki a ktoś kto ma samochód może sobie pojechać wolno za rowerzystą i wyprzedzić jak będzie miejsce i nie jeździjcie przy samym krawężniku jezdni jeśli wam zdrowie miłe.
m
marcin
Wiesz, że dzięki temu każdy samochodowy niewolnik będzie uważał, że jesteś super zabezpieczony i jednocześnie jeszcze bardziej ryzykował Twoim życiem i zdrowiem
podczas wyprzedzania, omijania, wymijania i Bóg wie co jeszcze.
k
k
@Dziki! - Brawo!Brawo! Brawo! Od dawna o tym pisze a tutaj i tak większość hejtów rowerowych. kamizelki obowiązkowe oc i rozsądek. Obowiązkowy kurs znajomości przepisów ruchu drogowego! Jak to w ogóle jest możliwe ,że użytkownikiem dróg są osoby nie znające przepisów!!!! ( SIC!)
Z tym kaskiem to trochę opinia jak z zapinaniem pasów. Zawsze ktoś znajdzie przykład, jak ktoś przeżył bo nie miał zapiętych pasów... Sama co do kasku nie mam zdania czy powinien być wymóg. Jak ktoś nie chce to niech jeździ bez na własną odpowiedzialność.. choć może się mylę.. tutaj sprawę pozostawiam mądrzejszym.
B
Bartosz Kućmierz
Prawdopodobnie samej EU dotyczą te wskaźniki i to raczej te wschodniej części...
Gdzie wciąż jest kult samochodu i ludzie zasuwają 1-2 km samochodem po małe zakupy...
B
Bartosz Kućmierz
Tak samo jak nie wolno poruszać się pojazdom ciężarowym z wyłączeniem docelowych wjazdów gospodarczych, a ile razy widzę tam gościu jadących od Paderewskiego do Placu Reymonta?
Rowerzyści nie mają tam alternatywy, prócz dróg wewnątrzosiedlowych, a tak to strach jest jechać czasem jak się duży dostawczak mija.
Nie bronię babki, ale śmiem stwierdzić, że kobieta >60roku życia może się bać jechać po ulicy.
p
p
myślisz, że kamizelka i kask Ci coś dadzą?
w dzień kamizelka nie da Ci nic. w nocy najważniejsze jest oświetlenie. trzeba zmienić prawo tak, aby właśnie te kamizelki i odblaski wszelkiego typu nie były najważniejsze, tylko brak światełek był karalny. bo jak na razie jest tak, że w Polsce jeśli zdarzył się wypadek, a ktoś był oświetlony jak choinka, a nie miał żadnego odblasku, to wg prawa, on jest sprawcą wypadku.
a te kaski, które są w sprzedaży, to mogą spowodować więcej szkody niż pożytku w czasie wypadku. można go zwykłym nożem (co prawda nie do masła) uszkodzić. widziałam filmik jak chłopak właśnie przez kask uznał w wypadku drogowym większych obrażeń niż by był bez kasku.
d
dziki
Nasi leniwi posłowie powinni dokonać zmian w prawie drogowym i problem zniknie.
I tak:
1) obowiązkowy egzamin z przepisów ruchu drogowego, rowerzyści otrzymują dokument - kartę rowerową
2) obowiązkowe ubezpieczenie OC ( to nie szykana, ale zwykły wymóg wobec wszystkich użytkowników dróg publicznych)
3) zakaz jazdy po chodnikach dla rowerzystów powyżej 12 lat,
4) w trosce o bezpieczeństwo, by dobrze byli widoczni na drodze, nakaz jazdy w kamizelce odblaskowej,
5) bezwzględny nakaz jazdy w kasku,
6) rower powinien być w dobrym stanie technicznym, posiadać dzwonek, oświetlenie z przodu i z tyłu, nie pościerane opony itd.
Dodaj ogłoszenie