Wyznaczyli miejsca parkingowe w Łodzi na Starym Polesiu. Przez zaparkowane auta piesi nie mogą się minąć zachowując przepisowe 2 metry

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Jak dwie osoby mają minąć się zachowując od siebie bezpieczne 2 metry, jeśli chodnik między kamienicą a parkingiem ma tylko 1,5 metra? Urzędnicy malując miejsca parkingowe zrobili chodnik za wąski, by ludzie minęli się bez łamania przepisów. Społecznicy z Łodzi protestują. Chcą, by tak jak w innych miastach władze dały pieszym więcej miejsca. Nawet kosztem jezdni.

Urzędnicy wyznaczając miejsca parkingowe zwęzili chodnik tak, że dwie osoby nie miną się bez łamania przepisów o bezpiecznym dystansie. Społecznicy protestują, bo wiele miast poszerza chodniki lub wpuszcza pieszych na jezdnię.

Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi w ostatnich tygodniach wyznaczył na Starym Polesiu miejsca parkingowe strefy płatnego parkowania, która ma zacząć działać po epidemii. Jednak wymalowanie miejsc parkingowych wyraźnie zmniejszyło chodniki. W niektórych miejscach są one tak wąskie, że dwoje pieszych nie może się minąć z zachowaniem wymaganego przez prawo 2-metrowego odstępu.

Tak jest m.in. na ulicy Żeligowskiego, gdzie szerokość chodnika wyniosła 1,75 m. Piesi, żeby nie dostać mandatu, powinni wchodzić na ten odcinek pojedynczo i tylko wtedy, gdy nikt z przeciwka nie idzie. Chodniki na sąsiednich ulicach są niewiele szersze, np. na Lipowej zostały pieszym 2 metry.

Tomasz Andrzejewski, rzecznik prasowy ZDiT podkreśla, że w przypadku wyznaczania strefy płatnego parkowania wyznaczenie miejsc parkingowych o szerokości 2,5 metra jest koniecznością. Natomiast pozostawiona pieszym szerokość chodnika na ul. Żeligowskiego nie różni się bardzo od innych.

- Wiele chodników w Łodzi ma podobną szerokość i mieszkańcom w czasie epidemii to nie przeszkadza - tłumaczy.

Ale okazuje się, że nie ma racji. Bo wielu łodzian to dostrzegło. Wspólne pismo do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej wysłały organizacje zrzeszone w federacji Piesza Polska: Fundacja Fenomen, Stowarzyszenie Tak dla Łodzi, Instytut Spraw Obywatelskich.

Apelują o umożliwienie mieszkańcom zachowanie wymaganej przepisami odległości 2 m przy mijaniu, czyli w praktyce poszerzenie chodników przez zmniejszenie liczby miejsc parkingowych, a nawet przeznaczenie części jezdni dla ruchu pieszego.

„Na większości ulic polskich miast zachowanie odpowiedniego dystansu między pieszymi jest fizycznie niemożliwe” - piszą. Powołują się na pozytywne przykłady innych miast, które w czasach epidemii zwiększają przestrzeń na chodnikach wykorzystując fakt, że ruch samochodowy jest teraz znacznie mniejszy. Na przykład Kraków na dwóch swoich ulicach usunął z chodników rowerzystów i parkujące samochody, Wiedeń przeznaczył 20 ulic wyłącznie dla ruchu pieszego.

Urszula Niziołek -Janiak z ruchu Tak dla Łodzi podkreśla, że piesi na co dzień traktowani w Łodzi jako obywatele drugiej kategorii, a teraz mają wyjątkowo trudno.

- Obecna sytuacja i wynikające z niej obostrzenia doprowadziły więc do sytuacji absurdalnej - na 1,5-metrowym chodniku zastawionym samochodami mamy jako piesi obowiązek zachować odstęp 2 metrów -mówi.
Odpowiedź urzędu ma być udzielona po „przeanalizowaniu postulatów”.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hehe

Pytanie za dwa punkty: kto tam parkuje? Zgadnę, że miejscowi, bo raczej nie są to ludzie z Lublina i Rzeszowa.

A kto protestuje? Stawiam duże piwo, że protestujący tam NIE MIESZKAJĄ.

Czyli protestujący przyjechali do kogoś na osiedle żeby im utrudniać życie.

G
Gość
1 maja, 9:28, bombadil:

"Społecznicy z Łodzi" jak zwykle wymyślają problemy, ktorych nie ma. Większość chodników ma taką szerokość, że nie można się wyminąć w odległości 2 metrów. Ale ci "społecznicy" wyczuli okazję, by pod pretekstem pandemii wciskać swoje postulaty, czyli - najlepiej maksymalnie ograniczyć ruch samochodów w mieście, utrudnić ludziom życie, niech chodzą pieszo albo jeżdżą na rowerach. A jeśli są za starzy, chorzy lub po prostu nie chcą jeździć rowerem - to ich problem.

Znamienne, że znaczna część "społeczników" zarabia na publicznej kasie. Przyssali się.

L
Ldz
30 kwietnia, 22:10, Ldz:

To nie są społecznicy, to są wrogowie ludzi. Bo to ludzie tam parkują.

Aha, szerokość chodnika określają przepisy i zaleca się, żeby zostało 1,6m. I właśnie tyle zostało. A tłumy pieszych tam takie, że po prostu bez przerwy się przeciskają. Widać na zdjęciu te tłumy.

1 maja, 7:27, Gość:

Szanowny Ldz. Patrzysz, kolego miły tylko ze strony maski swojego wspaniałego samochodu. Chodnik służy do chodzenia a to że władza lub kierowcy urządzili sobie na nich miejsca postoju jest bezprawne mimo przepisów. Jezdnia jest od jeżdżenia a parkingi od parkowania. Trzeba wymuszać godnością osobistą przestrzegania zasad, razem , wspólnie. Wtedy będą chodniki , jezdnie i parkingi .

Patrzę z punktu widzenia faktów i logiki, a ty wobec braku sensonych argumentów stosujesz atak personalny.

Tymczasem źle trafiłeś, bo jestem rowerzystą.

b
bombadil

"Społecznicy z Łodzi" jak zwykle wymyślają problemy, ktorych nie ma. Większość chodników ma taką szerokość, że nie można się wyminąć w odległości 2 metrów. Ale ci "społecznicy" wyczuli okazję, by pod pretekstem pandemii wciskać swoje postulaty, czyli - najlepiej maksymalnie ograniczyć ruch samochodów w mieście, utrudnić ludziom życie, niech chodzą pieszo albo jeżdżą na rowerach. A jeśli są za starzy, chorzy lub po prostu nie chcą jeździć rowerem - to ich problem.

G
Gość
30 kwietnia, 22:10, Ldz:

To nie są społecznicy, to są wrogowie ludzi. Bo to ludzie tam parkują.

Aha, szerokość chodnika określają przepisy i zaleca się, żeby zostało 1,6m. I właśnie tyle zostało. A tłumy pieszych tam takie, że po prostu bez przerwy się przeciskają. Widać na zdjęciu te tłumy.

Szanowny Ldz. Patrzysz, kolego miły tylko ze strony maski swojego wspaniałego samochodu. Chodnik służy do chodzenia a to że władza lub kierowcy urządzili sobie na nich miejsca postoju jest bezprawne mimo przepisów. Jezdnia jest od jeżdżenia a parkingi od parkowania. Trzeba wymuszać godnością osobistą przestrzegania zasad, razem , wspólnie. Wtedy będą chodniki , jezdnie i parkingi .

L
Ldz

To nie są społecznicy, to są wrogowie ludzi. Bo to ludzie tam parkują.

Aha, szerokość chodnika określają przepisy i zaleca się, żeby zostało 1,6m. I właśnie tyle zostało. A tłumy pieszych tam takie, że po prostu bez przerwy się przeciskają. Widać na zdjęciu te tłumy.

Dodaj ogłoszenie