Wyższa Szkoła Kupiecka w Łodzi zostanie zlikwidowana

Piotr Brzózka
Piotr Brzózka
Udostępnij:
Wyższa Szkoła Kupiecka, pierwsza i swego czasu najbardziej znana uczelnia niepubliczna w Łodzi, ma zostać zlikwidowana. Jak się dowiedzieliśmy, szkoła wysłała już w tej sprawie wniosek do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

O dawnych dobrych czasach "Kupieckiej" przypomina dziś tylko okazały budynek dydaktyczny, wybudowany w głębi działki przy ul. Pojezierskiej. Pracownicy sąsiednich firm mówią, że studentów nie widzieli tam od lat, gmach jest opustoszały, przed wejściem porosła trawa. Nieliczni studenci, którzy zostali w szkole, uczyli się w małym budynku rektoratu. W środku tygodnia nie zastajemy tam jednak nikogo, ani studentów, ani pracowników, ani ochrony. Jest ciemno i bardzo zimno.

W gablotach obwieszczenia mocno historyczne, żadnych aktualnych informacji, tylko nad drzwiach wejściowych kartka z numerem telefonu do dziekanatu. Komórkowym. Na stronie internetowej ostatnia informacja dotyczy trwającego do października 2014 roku naboru na kierunki administracja i zarządzanie. Wraz z serdecznym zaproszeniem do uczelni z 20-letnią tradycją. Tyle że to zaproszenie już nieaktualne.

Z naszych informacji wynika, że szkoła nie przeprowadzi już żadnej rekrutacji i w najbliższym czasie definitywne zniknie z mapy Łodzi.
"Do ministra nauki i szkolnictwa wyższego wpłynął wniosek spółki Varimpex, czyli założyciela Wyższej Szkoły Kupieckiej, o wyrażenie zgody na likwidację uczelni" - znajdujemy potwierdzenie w piśmie nadesłanym do naszej redakcji przez zespół prasowy resortu.

Co ważne, ministerstwo na razie zgody na rozpoczęcie likwidacji nie daje, bo WSK nie nadesłała wszystkich dokumentów. Resort nie wie, ile osób i w jakim trybie uczy się w WSK i jaki jest planowany termin zakończenia przez nich nauki. Brakuje też potwierdzenia, że uczelnia zapewniła studentom możliwość kontynuacji nauki w innej placówce. To warunki konieczne do rozpoczęcia likwidacji.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w szkole zostało mniej niż stu studentów. Niestety, trudno jest coś więcej powiedzieć o stopniu ich zaawansowania w nauce. Od grudnia nie udało się skontaktować z prezydentem i założycielem szkoły - Sławomirem Owczarskim. Mimo wielokrotnych prób nie zastaliśmy go w szkole, nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania wysłane do WSK mejlem, a komórka pod ostatnim powszechnie znanym numerem Sławomira Owczarskiego milczy.

Według szczątkowych danych ze szkoły, prawdopodobnie w ostatnim czasie nauki nie zaczął ani jeden nowy student, a posiadacze indeksów to osoby, które powinny niedługo bronić prac dyplomowych. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi, jak szkoła zamierza to zorganizować. Ale być może rozwiązaniem będzie "pomoc" z zewnątrz, bo kłopoty WSK nie uszły uwadze konkurencji.

- Przygotowaliśmy ofertę dla studentów Wyższej Szkoły Kupieckiej - mówi Igor Mertyn, rzecznik Społecznej Akademii Nauk. - Mogą u nas kontynuować naukę, nie płacąc wpisowego, które wynosi ok. 400 zł. Oceny przepiszemy, możemy też zorganizować u nas egzaminy- dodaje Igor Mertyn.

Problemy WKS dotyczą nie tylko studentów, ale i pracowników. W szkole trwa właśnie kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Nie pierwsza. Pod koniec 2013 roku "Gazeta Prawna" informowała, że uczelnia nieskutecznie odwołuje się od grzywny nałożonej przez PIP w związku z zaległościami płacowymi. Problemy te nie były niczym nowym. Pięć lat temu pisaliśmy o wynikach ministerialnej kontroli, z której wynikało, że szkoła na płace przeznaczyła pieniądze ze stypendiów dla najuboższych studentów.

A dziesięć lat temu pisaliśmy na łamach "Dziennika Łódzkiego" o wykładowcach, którzy nie mogąc doczekać się na pieniądze, odchodzą do innej uczelni. Owczarski tłumaczył wtedy, że szkoła ma przejściowe problemy spowodowane uwikłaniem w dużą inwestycj - chodziło o nowy gmach przy Pojezierskiej.

Fraza o "przejściowych problemach" jest dobrze znana wielu pracownikom WSK.

- Prowadziłam zajęcia przez jeden semestr w 2012 r. Do dziś nie otrzymałam wynagrodzenia, mimo że mam w tej sprawie wyrok sądowy - mówi Ewa Nitecka-Rychlik, która w WSK uczyła socjologii. Wykładowczyni pokazuje pismo ze stycznia 2013 r., w którym czytamy: "Opóźnienie w płatności powstało w wyniku przejściowo trudnej sytuacji finansowej. Prosimy o zaakceptowanie płatności do 10 marca 2013 r.". Podpisano: Sławomir Owczarski. Pani Ewa mówi, że zobowiązanie do dziś nie zostało uregulowane. I już wie, że o pieniądze będzie prawdopodobnie zabiegać u likwidatora.

Zobacz też

Źródło x-news

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Wyższa Szkoła Kupiecka w Łodzi zostanie zlikwidowana - Dziennik Łódzki

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
joł
sam matołecka pało pewnie skończyłeś/aś tą szkołe a teraz nawijasz
d
dd
jaki to ma związek z artykułem
J
Jak żyć?
Dla partyjnych i związkowych nierobow
?
Co ma miasto do zapyziałej prywatnej szkółki do robienia dyplomów?
m
m.in pan dyrektor
WORDu w Lodzi. ;)
L
LoMe
Popatrz. A ja kończyłem Wydział Prawa i Administracji UŁ - i mam identyczne spostrzeżenia co do poziomu dużej grupy studentów (szczególnie tych lepszych - dziennych). Tak więc nie uogólniaj - bo bogatych baranów znajdziesz wszędzie.
G
Gość
wielkie ELYTY z KUPIECKIEJ co najmniej jakby pokończyli Politechnikę z doktoratem a realnie tępota aż boli.
Na całe szczęście jak przyjmujesz kogoś do pracy to nie musisz tłumaczyć czemu jego CV wywaliłeś do kosza po przeczytaniu gdzie się uczyli.
Nadają się do firmy tatusia albo do rządzenia w UMŁ.
M
MBC
Dla ścisłości. Po wojnie powstawały np. szkoły polityczne (jedna w Łodzi), gdzie uczyli się na 6 miesięcznych kursach (!) przyszli sędziowie i prokuratorzy. W Łodzi np prymusem został taksówkarz z Warszawy (z polecenia PPR), późniejszy sędzia lub prokurator. Mam wrażenie, że od tamtych czasów to są zamknięte klany, gdzie nie dopuszcza się ludzi z zewnątrz.(WSR w Łodzi, W-wa 2004)
E
EE
A co do działalności braci Owczarskich; zwietrzyli w latach dobry interes , bo ta szkoła kształciła miernoty,za pieniądze.Te dzieciaki nie miałby szansy dostania się na studia, rodzice mieli kasę i wysyłali swoje tępe pociechy do Wyższej szkoły Kupieckiej.Kultura tej młodzieży była porażająca.Wystarczyło przez chwile pobyć w bufecie i posłuchać jak laski pachnące najdroższymi perfumami nie potrafią sklecić zdania bez słowa ku...wa .O przymiotach intelektualnych nie warto wspominać, wystarczyło popracować z absolwentem tj zacnej szkoły. Niestety wyjątki nie stanowią o przymiotach tej szkoły.
E
EE
Ten budynek w głębi działki nie został wybudowany przez Szkołę Kupiecką tylko zaadaptowany z budynku wzniesionego przez Faspome (Fabryka Urządzeń dla Przemysłu Spożywczego i Spirytusowego ). To miał być magazyn wyrobów gotowych. Szkoła go odkupiła i przerobiła wedle swojego uznania.To na terenie dawnej Faspomy mieści się Szkoła Kupiecka
w
w.
Propaganda przysłania Wam prawdę.

Koszt przystanku przesiadkowego to 8 mln zł
Ten cały tunel i inne wiadukty w centrum (Sienkiewicza, Kościuszki itd) razem do kupy kosztują zaledwie 60 mln zł. A nie 200 jak próbują Wam wmówić.

Dołożę jeszcze różnicę w zakresie Systemu Zarządzania Ruchem - powiedzmy 40 mln zł
Razem mamy 108 mln.
Czyli koszt ŁTR - ok 300 mln plus różnica 108 mln zł razem 408 mln zł.

I ŻEBY BYŁĄ JASNOŚĆ.
JA NIE TWIERDZĘ, ŻE PRZEBUDOWA TRASY WZ JEST NIEPOTRZEBNA.
JA TWIERDZĘ, ŻE JEST ZA DROGA.
TO JEST ROZRZUTNOŚĆ NA POZIOMIE 200 - 300 MLN NASZYCH ŁÓDZKICH PIENIĘDZY.
TO JEST KRYMINAŁ!!!!!!!!!!!!!!
x
xx
Upada kolejny interes założony przez I sekretarzy i dawnych ubeków...takie czasy.;)
j
ja
Jaki podobny zakres? Gdzie na ŁTR masz centrum przesiadkowe, wykop... lecz się ze swoich teorii spiskowych.
Z
Zen
popatrz kto ma dyplomy tej szkoły to będziesz miał odpowiedź na swoje pytania
J
Jaś
przecież to była szkoła dla nowych działaczy co by po swoich zasadniczych szkółkach zawodowych i przyspieszonych maturach mogli zrobić papierek ukończenia szkoły wyższej i zasiadać w licznych Zarządach i Radach Nadzorczych. To taki odpowiednik powojennych szkół dla inżynierów po zawodówkach. Popatrzcie kto ma dyplomy tej szkółki dla działaczy.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie