Wzmocnione rezerwy ŁKS pokonały Borutę Zgierz. Na meczu pojawił się trener Kazimierz Moskal

R. PiotrowskiZaktualizowano 
Czwartoligowe rezerwy ŁKS pokonały w piątkowy wieczór 4:1 Borutę Zgierz. W wyjściowym składzie łódzkiego zespołu pojawiło się aż dziesięciu zawodników z kadry pierwszego zespołu.

Sześć lat temu, też w czwartej lidze, z Borutą Zgierz zmierzył się pierwszy zespół ŁKS, który w tamtym czasie rozpoczynał mozolną wspinaczkę z powrotem na szczyt po upadku klubu w 2013 roku. Wówczas łodzianie wygrali 2:0, a górą okazali się i tym razem, choć należy dodać, że w piątkowy wieczór zgierzanie rywalizowali na boisku przy ul. Minerskiej z zespołem z ekstraklasy.

Nie mogło być inaczej skoro w wyjściowej jedenastce gospodarzy znaleźli się m.in. Maksymilian Rozwandowicz, Kamil Rozmus, Rafał Kujawa, Jose Pirulo i Wojciech Łuczak, a i większość spośród pozostałych zawodników zaliczała się do szerokiej kadry pierwszego, czyli ekstraklasowego zespołu. Jakże się więc dziwić, że goście przez kilkadziesiąt minut byli tłem dla długo i często z pomysłem rozgrywających piłkę łodzian.

Gospodarzom należy przy tym oddać, że nie zlekceważyli czwartoligowca. Zlekceważyć go zresztą nie mogli, wszakże ze szczelnie wypełnionej trybuny boiska przy ul. Minerskiej przyglądał się im z uwagą trener Kazimierz Moskal. Jego podopieczni chyba czuli na sobie wzrok szkoleniowca, co przełożyło się z kolei na obraz gry.

Co tu dużo kryć, ŁKS uzyskał miażdżącą przewagę od pierwszej minuty i gdyby łodzianie mieli lepiej wyregulowane celowniki już przed przerwą powinni rozstrzygnąć losy spotkania. Nie rozstrzygnęli, bo w tej odsłonie trafili do siatki tylko dwukrotnie - najpierw gola po ładnym technicznym uderzeniu z dystansu zdobył Jose Pirulo, a po upływie drugiego kwadransa prowadzenie podwyższył przejawiający dużą ochotę do gry Piotr Pyrdoł. Ten ostatni kropnął do siatki z bliskiej odległości po podaniu bodaj najlepszego na boisku Wojciecha Łuczaka.

Rozgrywający podszedł do zawodów bardzo serio, co widać było w każdym niemal jego zagraniu. Bardzo i uważny, i zdeterminowany, stawiał stempel na niemal każdej akcji ełkaesiaków, co więcej cały czas znajdował się pod tzw. grą, harując na całej niemal długości i szerokości boiska, w końcu raz po raz bombardował bramkę Sebastiana Ostrowskiego uderzeniami z różnych pozycji. Po przerwie za wszystkie te wysiłki doświadczony pomocnik został nagrodzony dwoma ładnymi bramkami.

Bardzo dobre zawody rozegrał naszym zdaniem również Michał Trąbka. Młody pomocnik nie zdołał się co prawda wpisać się na listę strzelców, ale świetnie czytał grę, doskonale się ustawiał, kilkukrotnie odzyskał piłkę (i to na połowie rywala), w końcu i ciekawie próbował rozgrywać piłkę. Prawda, przytrafiło mu się kilka niedokładności, ale w tym względzie grzeszyli (z wiadomych względów dziś nie tak często jak chociażby w spotkaniach ekstraklasy) także inni. Dwa lub trzy razy ełkaesiacy mieli ponadto problemy z wyprowadzeniem piłki od własnej bramki, za co omal nie zapłacili stratą gola. Koniec końców bramkę ŁKS stracił, bo w końcówce spotkania łodzian za pasywność tak w środku pola, jak i obronie ukarał Marcin Kacela.

Rezerwy ŁKS pokonały Borutę Zgierz 4:1, odnosząc tym samym pierwsze w tym sezonie czwartej ligi zwycięstwo. Więcej o meczu w poniedziałkowym dodatku sportowy.

ŁKS II Łódź – Boruta Zgierz 4:1 (2:0)
Gole: 1:0 Jose Pirulo (17), 2:0 Piotr Pyrdoł (32), 3:0 Wojciech Łuczak (70), 3:1 Marcin Kacela (75), 4:1 Wojciech Łuczak (85).
ŁKS: Dominik Budzyński – Piotr Tazbir (86, Artur Sójka), Maksymilian Rozwandowicz, Maciej Dampc, Kamil Rozmus (46, Artur Bogusz), Dragoljub Srnić (86, Mieszko Lorenc), Michał Trąbka, Wojciech Łuczak, Jose Pirulo (46, Maciej Wolski), Piotr Pyrdoł (80, Jakub Piela), Rafał Kujawa (80, Michał Karlikowski). Trener: Paweł Drechsler.
Boruta: Sebastian Ostrowski – Piotr Werner, Dawid Bagrodzki, Oleksii Naidyshak, Łukasz Wiśniewski, Damian Knera, Michał Madejski, Marcin Kacela, Patryk Janiszewski, Filip Markowski, Damian Bierżyński. Grali też: Kamil Andrysiak). Trener: Radosław Koźlik.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dampc i Srnic do 1. zespołu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3