XXIV Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Teatrze Powszechnym w Łodzi. Spektatkle w teatrach i hali Expo

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Lubiany łódzki festiwal zainauguruje głośne „Wesele” w reżyserii Jana Klaty z Narodowego Starego Teatru w Krakowie
Lubiany łódzki festiwal zainauguruje głośne „Wesele” w reżyserii Jana Klaty z Narodowego Starego Teatru w Krakowie Magdalena Hueckel
W poniedziałek 5 marca rozpocznie się w Łodzi wyczekiwany XXIV Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych, organizowany przez Teatr Powszechny.

Niezmiennie żywe „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego, które w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie zrealizował Jan Klata, z przytupem zainauguruje XXIV Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. Tegoroczne przedsięwzięcie odbywa się pod hasłem „Niebezpiecznie jest schodzić ze sceny”.

Ewa Pilawska, dyrektor festiwalu i Teatru Powszechnego, nawiązując do słów prof. Sławomira Świontka - teoretyka dramatu i teatru, literaturoznawcy i norwidologa, związanego z łódzkim środowiskiem akademickim - podkreśla, że „Niebezpiecznie jest schodzić ze sceny” to temat uniwersalny i ponadczasowy. „Odnosi się także do szerokiego kontekstu” - pisze zapowiadając imprezę. - „Co daje artyście scena? Co mu odbiera? Czy i jaka jest granica między artystą na scenie a artystą poza nią? Kim jest artysta na scenie? Czy jest sobą? Dlaczego niebezpiecznie jest „schodzić ze sceny?” Czy i kiedy artysta może sobie na to pozwolić? Jakie są konsekwencje takiej decyzji? Temat stanie się między innymi punktem wyjścia do rozważań o przemianach we współczesnym teatrze, zarówno od strony formalnej i tematycznej, jak i z punktu widzenia czysto ludzkich doświadczeń związanych z kondycją artystów teatru”.

Podczas festiwalu okazji do rozmowy, jak zawsze, będzie wiele. Widzowie zobaczą dziesięć przedstawień, ale organizatorzy przygotowują również wystawy, spotkania, panele dyskusyjne. „Niebezpiecznie jest schodzić ze sceny” to tytuł wystawy, która zostanie otwarta w poniedziałek o godz. 18.30 w foyer Teatru Powszechnego, a po wernisażu Narodowy Stary Teatr pokaże wspomniane „Wesele” (w obsadzie m.in. Anna Dymna, Małgorzata Gorol, Ewa Kaim, Katarzyna Krzanowska, Anna Radwan, Juliusz Chrząstowski, Roman Gancarczyk, Zbigniew W. Kaleta, Jan Peszek.

10 marca Teatr Współczesny z Warszawy zaprezentuje „Psie serce” Michała Bułhakowa w adaptacji i reżyserii Macieja Englerta. Występują m.in. Borys Szyc, Krzysztof Wakuliński, Barbara Wypych, Mariusz Jakus, Piotr Bajor, Piotr Garlicki, Leon Charewicz. Dzień później Teatr Polski z Poznania przedstawi spektakl „K.” Pawła Demirskiego w reżyserii Moniki Strzępki (w obsadzie m.in. Joanna Drozda i Jacek Poniedziałek).

14 i 15 marca w hali Expo zostanie pokazane widowisko Nowego Teatru z Warszawy „Proces” według powieści Franza Kafki w reżyserii Krystiana Lupy. 16 marca w Teatrze Powszechnym prapremierowa koprodukcja gospodarzy i Komuny Warszawa - „Hannah Arendt: Ucieczka” Pawła Mościckiego w reż. Grzegorza Laszuka.

17 marca ponownie goście z Warszawy - tym razem Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera ze spektaklem inspirowanym powieścią Klausa Manna i filmem Istvána Szabó „Mefisto” w reż. Agnieszki Błońskiej. Często goszczący na festiwalu Teatr Polonia z Warszawy 18 marca pokaże spektakl w wykonaniu Krystyny Jandy - „Zapiski z wygnania” na podstawie powieści Sabiny Baral w adaptacji i reżyserii Magdy Umer.

23 i 24 marca na widzów czekać będzie krakowski Teatr Ludowy z „Sekretnym życiem Friedmanów” Marcina Wierzchowskiego (także reżyseria) i Daniela Sołtysińskiego. Na 25 marca zaś łódzki „Powszechny” zaplanował prapremierę sztuki Michała Siegoczyńskiego „Lovebook” w reżyserii autora.

29 marca Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana z Warszawy zamknie festiwal „Wujaszkiem Wanią” Antoniego Czechowa w reż. Iwana Wyrypajewa. Występują m.in. Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Karolina Gruszka, Anna Nehrebecka, Andrzej Seweryn, Maciej Stuhr.

Zobaczcie fragment spektaklu Teatru Powszechnego "Żona potrzebna od zaraz"

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pinokio
ma namiot i genialnego dyrektora, to po co siedziba?
P
Pinokio nie kłamie!
Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcje. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
-dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
-bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
-czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
-tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni więc 5 wystarczy
Następnie lucyfer podchodzi do kotła przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
-czy Ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
-tak bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy
Lucyfer idąc dalej zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
-dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
-bo w nim znajdują się Polacy
-Czy Ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
-ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół.
.....
A odpowiedz jest prosta - NIGDY!
P
Pinokio nie kłamie!
Kiedy nowa siedziba PINOKIA!!!
Dodaj ogłoszenie