18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Z mojego punktu siedzenia, czyli przegląd tygodnia

Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk Grzegorz Gałasiński

Piątek
Nowy Testament napisali Rzymianie w I wieku naszej ery, oni też wymyślili Jezusa Chrystusa - twierdzi amerykański historyk Joseph Atwill, o którym pisze "Independent". Według Atwilla, przedsięwzięcie było przemyślaną akcją propagandową, mającą na celu uspokojenie Żydów, którzy w podbitym Izraelu wywoływali antyrzymskie powstania pod wodzą wojowniczych "mesjaszów". Żydzi dostali więc wzorzec do naśladowania: łagodnego Mesjasza, który nie buntuje się, a skrzywdzony, nadstawia drugi policzek. Nie uwierzyli.

Sobota
W Łęczycy myśliwi obchodzili VII Dni Świętego Huberta. Biedne zające, dziki i inne sarny!

Niedziela
W Warszawie wiele hałasu o nic: referendum w sprawie odwołania prezydent HGW, zwanej bufetową.

Poniedziałek
Lech Wałęsa, człowiek, który wyzwolił od komuny wszechświat z wyjątkiem Korei Północnej, został potraktowany na lotnisku w Londynie jak każdy: zajrzeli mu do walizki. Krótko mówiąc: skandal. A na drugi raz, panie Wałęsa, żeby nie było wstydu, niech pan układa w walizce majtki i skarpety. I przypina do klapy co trzeba.

Wtorek
Rządowa delegacja w składzie: Donald Tusk, Bartosz Arłukowicz, Sławomir Nowak, Stanisław Kalemba, Barbara Kudrycka i Marcin Korolec, spędzi tydzień w RPA i Zambii. Co będzie tam robić? - zapytała dziennikarka RMF FM w kancelarii premiera. - Program wizyty jest tajny - usłyszała w odpowiedzi. Tymczasem sprawa wydaje się oczywista: idzie zima, więc towarzycho pojechało się wygrzać w promieniach afrykańskiego słońca.

Środa
Siedem karetek pogotowia zostało unieruchomionych na ulicy w Płocku. Nocą ktoś przebił opony. Spodziewajcie się więcej: po zapadnięciu ciemności na ulicy polskiego miasta spotkasz: złodzieja, bandziora, chuligana, pijaka tudzież panią nieciężkich obyczajów, ale pieszego patrolu policji nie uświadczysz, łatwiej trafić szóstkę w totka. Zresztą w dzień też ich nie widać.

Czwartek
26 sierpnia 2032 roku w Ziemię może uderzyć asteroida odkryta przez obserwatorium na Krymie. 410-metrowy kolos pędzi w naszą stronę - ostrzegają astronomowie. Pożyjemy, zobaczymy. Dla ułatwienia: dzień katastrofy wypada w czwartek, imieniny obchodzą: Wierzchosław, Maria, Maksym, Joanna, Konstanty, Ireneusz. Na wszelki wypadek: Wszystkiego najlepszego!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Felix

Nikt tego nie dostrzega, że w ogólnopolskich mediach opiniotwórczych nie ma już dziennikarzy. Ich miejsce zajęli pracownicy frontu ideologicznego, często wytrawni propagandyści.

M
Marc

Czy potrafiliśmy stworzyć jakąś konkretną przeciwwagę dla opisanego przez ciebie frontu ideologicznego złożonego z GW, TVN, Newsweeka i "wielu dyspozycyjnych dziennikarzy – partyjnych funkcjonariuszy telewizji publicznej"? Nie! Dlaczego? Kto zna odpowiedź?

A
Asta

Na przykład religia w szkołach bardziej szkodzi niż pomaga kościołowi. Lepiej, gdyby odbywała się poza szkołą, jak dawniej. Chodzili na lekcje religii ci co chcieli, było cicho panowała atmosfera zgody i porozumienia między księdzem katechetą, a dziećmi. Teraz na lekcjach religii jest bałagan, dzieci wariują na złość katechecie, wiem coś na ten temat z rodzinnego doświadczenia. Po takich lekcjach rzadko dzieci wynoszą jakieś wartości moralne, zasady postępowania. Ten system nie kształtuje przywiązania do wiary. 2 lekcje w tygodniu zmarnowane.

M
M.Ch.

Generalnie masz rację, ale nie bez "ale". Weź pod uwagę, że w tzw. wolnej Polsce hierarchia kościelna się pogubiła. Kościół nie umie odnaleźć swego miejsca w nowej rzeczywistości, co mnie jako katolika boli i razi. Były takie okresy, jakby Kościół kat. wręcz usiłował przejąć "rząd dusz" w zastępstwie dawnego KC. Kościoła jest za dużo w życiu w polityce i w ogóle w życiu publicznym, co na ludziach sprawia wrażenie, że chce się wepchnąć wszędzie. Religia to sprawa wewnętrzna, duchowa, a tu po 1989 roku przyszła moda na demonstracyjne uzewnętrznianie wiary. To odstręcza wielu ludzi od Kościoła, a jego wrogom daje do ręki argumenty. Szkoda, bo mało kto sobie zdaje sprawę, że przy współczesnych przemianach właśnie religia może okazać spoiwem narodu.

m
misiorny

Antypolska i antynarodowa nagonka przeciwko jednej z najważniejszej instytucji społecznego zaufania w życiu Polaków – kościołowi katolickiemu - trwa w najlepsze. Znakomita większość licencjonowanych przez rząd mediów, nazywających siebie „głównym nurtem” które to pojęcie należałoby raczej nazwać „głównym korytem” bije w kościół jak w bęben. Osiem (w ostatnich kilkunastu latach) przypadków seksualnego napastowania młodocianych przez księży zostało pretekstem do wściekłego, zmasowanego ataku, przeprowadzonego metodycznie i w sposób precyzyjnie zaplanowany i rozpisany na poszczególne media. Atak polega na bombardowaniu nieustannie powtarzanymi wciąż tymi samymi ośmioma przypadkami księży odmienianymi na setki sposobów.
[Dla porządku należałoby tu dodać, że w żadnym z opisywanych przypadków nie mamy do czynienia z pedofilią księży, a z pederastią, również obrzydliwym zboczeniem płciowym. Jeśli ktoś wątpi niech zapozna się z medyczną definicją obu tych pojęć. No, ale „ksiądz-pedofil” to pięknie brzmi w mediach. Natomiast środowiska gejowskie starają się słowo pederastia („mający skłonność do młodych chłopców”) wyplenić z języka dyskusji, bowiem jest ono dla nich niewygodne - „politycznie niepoprawne”].

Ta monotematyczność mediów staje się już nie do wytrzymania, nawet dla niewierzących.

Obecnie w kraju, zwłaszcza w polityce społecznej i gospodarczej dzieją się rzeczy mocno niepokojące, a nawet bardzo niedobre – zamykanie lub bankructwa po urzędniczych kontrolach kolejnych setek przedsiębiorstw, często dopiero co uruchomionych, dających zatrudnienie tysiącom pracowników, rozdawanie majątku narodowego pod pretekstem „prywatyzacji” podejrzanym przybyszom zza granicy, kolejne ograniczenia świadczeń socjalnych, niereagowanie na przestępcze działania banków cynicznie i celowo wciągających klientów w pułapki matematyki oscylatorów stochastycznych, doprowadzające do niekorzystnego rozporządzania tych klientów swoim mieniem – to wszystko dzieje się za przyzwoleniem i aprobatą niewydolnego i prawniczo niekompetentnego rządu. Kolejne ustawy, sporządzane z naruszaniem elementarnych zasad stanowienia prawa są obalane przez sądy, Trybunał Konstytucyjny, NSA, czy wreszcie Trybunał w Strasburgu.
Przemilczanie, lub ośmieszanie coraz częstszych społecznych protestów staje się dla mediów (popierających rząd per fas et nefas) - coraz trudniejsze i nieskuteczne. Ludzie, zwłaszcza młodzi – media nie mogą już tego ukryć – zaczynają masowo wyjeżdżać z kraju. Najczęściej za chlebem, ale też w poszukiwaniu miejsca w Europie, gdzie ich inicjatywy gospodarcze nie będą tak zaciekle tępione przez aparat urzędniczy, jak w kraju ojczystym. Młodzi ludzie wolą uruchamiać swoje przedsięwzięcia w Niemczech, Czechach, Słowacji, - byle nie w Polsce. Co najwyżej otwierają tu w kraju filie swoich zagranicznych firemek.
Tę socjalną i demograficzną katastrofę należy zagłuszyć jakąś bulwersującą społeczeństwo kampanią, a najlepiej nagonką. Co najlepiej zrobić? Ano aby stawiający się okoniem naród zniszczyć, najlepiej uderzyć w samo jego serce – w narodową religię.
Za realizację tej antypolskiej kampanii w mediach, które niektórzy złośliwie, ale nie bez kozery nazywają „polskojęzycznymi” odpowiadają konkretni ludzie. To redaktorzy naczelni, dyrektorzy i właściciele mediów które, wspierane finansowo przez ministerialne i państwowe zlecenia reklamowe mają trwać i urabiać opinię publiczną według wytycznych zaleconych przez Partię propagandystów.
Główni bohaterowie tego obrzydliwego procederu, jak Adam Michnik – naczelny Gazety Wyborczej, Marcus Tellenbaum – szef TVN, Tomasz Lis – naczelny Newsweeka, Piotr Kraśko (dla starszych czytelników – wnuk Wincentego Kraśki) – wydawca Wiadomości TVP, konkurują w wymyślaniu narzędzi szkalowania i opluwania nie tylko Kościoła, ale i innych narodowych autorytetów. Jakimi sposobami tego dokonują?

Dodaj ogłoszenie