Z Opola wyruszył „hiszpański kret” o wadze 500 ton! Ten transport przejdzie do historii Polski. Czegoś tak wielkiego jeszcze nie wieziono

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu i dwie godziny przed rzeczywistym startem, na miejscu zebrał się tłum opolan.
Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu i dwie godziny przed rzeczywistym startem, na miejscu zebrał się tłum opolan. Mateusz Majnusz / Nowa Trybuna Opolska
Z uwagi na rekordową wagę aż 500 ton i długości 74 metrów gigantyczna maszyna TBM będzie poruszać się z prędkością jedynie 10 km/h. Ominie również niektóre drogi publiczne, a dojechanie do Rzeszowa zajmie jej… trzy tygodnie. Z Opola o godz. 23 wyruszył największy transport wielkogabarytowy w historii naszego kraju. Na miejsce przybył tłum okolicznym mieszkańców, których fascynował ten nietypowy ładunek. Redakcja nto również była na miejscu.

Największe elementy maszyny TBM, która wydrąży tunel na odcinku drogi ekspresowej S19 Rzeszów Południe - Babica w województwie podkarpackim, rozpoczęła swoją podróż w Opolu w nocy z piątku na sobotę.

Nie obyło się jednak bez niespodzianek. Okazało się bowiem, że na ul. Berylowej, po której swoją podróż rozpoczął ładunek, znajdują się samochody, które zawadzają transportowi. Konieczne było więc odholowanie aż trzech nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów.

Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu
Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu i dwie godziny przed rzeczywistym startem, na miejscu zebrał się tłum opolan. Mateusz Majnusz / Nowa Trybuna Opolska

Kolumna pojazdów wyjechała z portu w dzielnicy Matalchem w Opolu i poruszała się wcześniej wspomnianą ul. Berylową i Oświęcimską. Kolejno drogą wojewódzką nr 423 (DW423) konwój przejechał przez miejscowości Przywory i Chorula oraz dalej DW424 w kierunku wjazdu na autostradę A4 w okolicach węzła Krapkowice.

Na miejsce przybył tłum zaciekawionych mieszkańców

Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu i dwie godziny przed rzeczywistym startem, na miejscu zebrał się tłum opolan. Nie brakowało także dzieci, które były pod wielkim wrażeniem tego przedsięwzięcia.

- Taka okazja zdarza się raz w życiu. Nie mogło nas tutaj zabraknąć - tłumaczyła naszemu reporterowi pani Jadwiga, matka dwójki dzieci.

Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu
Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu i dwie godziny przed rzeczywistym startem, na miejscu zebrał się tłum opolan. Mateusz Majnusz / Nowa Trybuna Opolska

Największe emocje wzbudził pierwszy pokonany zakręt, kiedy to kolumna włączała się do ruchu, po - wydawałoby się - wąskiej drodze. Choć transport ściął kilka gałęzi, to bez większych trudności wykonał manewr i bezpiecznie ruszył w dalszą podróż.

Jest to prawdziwe logistyczne wyzwanie

Cały transport składa się z czternastu zestawów transportowych podzielonych na trzy konwoje. Do przewozu największych elementów wykorzystane zostały zestawy o bezprecedensowych wymiarach - szerokość 9 m, długość 74 m i waga ok. 260 ton, co łącznie z ładunkiem wynosi 500 ton!

Całość kolumny składa się z ciągnika balastowego ciągnącego zestaw, dwóch wielkich platform i drugiego ciągnika balastowego - pchającego, który zamyka zestaw. Pozostałe transporty (składające się z jednego ciągnika i platformy) są o szerokości od 6 do 8 m i długości 35-40 m. 

Takie parametry to również wyzwanie dla obiektów drogowych. Cała trasa została zaplanowana, a poszczególne odcinki i obiekty inżynierskie poddane szczegółowym ekspertyzom pod kątem przyjęcia tego niecodziennego transportu.  

Kolumna pojazdów ma długość prawie 5 km!

Trzeba pamiętać, że obiekty inżynierskie (mosty, wiadukty) pracują. A gdy taki „gigant” wjedzie na jeden z nich, ten musi „odpocząć”, tj. odprężyć się i wrócić do pierwotnego stanu. Eksperci - jak tłumaczy GDDKiA - określi ten czas na co najmniej pięć minut.

- W związku z tym, aby utrzymać odpowiednie przerwy między zestawami, odległości między nimi musi wynosić co najmniej 850-900 m. To z kolei oznacza, że cały „peleton” będzie liczył ok. 4,5 km długości, czyli czas przejazdu w danym punkcie między pierwszym i ostatnim zestawem będzie wynosił około pół godziny. Transport będzie się poruszał z maksymalną prędkością 10 km/h - wyjaśnia Grzegorz Dziedzina, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad


.

Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu
Takiego zainteresowania okolicznych mieszkańców nikt nie mógł się spodziewać. Już od godz. 21, czyli na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem transportu i dwie godziny przed rzeczywistym startem, na miejscu zebrał się tłum opolan. Mateusz Majnusz / Nowa Trybuna Opolska

Z uwagi na gabaryty i planowaną prędkość jeden przejazd będzie trwał ok. 20-25 dni. Ostatni z transportów dotrze na plac budowy najpóźniej z końcem stycznia przyszłego roku. 

Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami

Choć transport będzie się odbywał wyłącznie w godzinach nocnych, pomiędzy 22 a 6, kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami w ruchu. Podczas przejazdu przez autostradę żaden z innych uczestników ruchu nie będzie mógł wyprzedzić kolumny z ładunkiem.

- Podczas przejazdu przez autostradę nie będzie możliwości wyprzedzenia kolumny. Z tego powodu kierowcy powinni wybrać inną trasę przejazdu - podkreśla wicedyrektor GDDKiA.

Ładunki rozpoczną podróż po drogach województwa opolskiego, następnie przez województwa śląskie, łódzkie, mazowieckie i lubelskie dotrą na miejsce budowy na Podkarpaciu. Transport pojedzie m.in. autostradą A4, dalej przez węzeł Gliwice Sośnica wjedzie na A1, a następnie poruszał się będzie S8 w kierunku Warszawy. Dalej mostem w ciągu S2, gdzie przekroczy Wisłę i na S17 w kierunku Lublina. Stąd skieruje się na S19 i w okolicach Rzeszowa na obecną DK19, aby dotrzeć na plac budowy odcinka szlaku Via Carpatia.

Planowana trasa transportu maszyny TBM
Planowana trasa transportu maszyny TBM GDDKiA

Jakie drogi lepiej omijać?

W sobotę, 12 listopada o godz. 22 kolumna pojazdów wjedzie na autostradę A4 na wysokości węzła Krapkowice. W tym czasie autostrada A4 (km 249) zostanie zamknięta pomiędzy węzłami Opole Południe i Krapkowice w obu kierunkach na ok. godzinę. Bieżące informacje o utrudnieniach będą wyświetlane na tablicach zmiennej treści ze wskazaniem węzłów, na których można będzie zjechać na drogi alternatywne.

Od godzin popołudniowych, w sobotę wystąpią na tym odcinku (km 249) utrudnienia związane z demontażem barier ochronnych w pasie rozdziału. W kierunku Katowic i Wrocławia nastąpi zwężenie lewego pasa ruchu - kierowcy będą mogli się poruszać prawym pasem. Taka zmiana organizacji ruchu będzie obowiązywała do wczesnych godzin porannych w niedzielę, 13 listopada.

Na wysokości Góry św. Anny (około godz. 00:30) zaplanowano 45-minutowy postój konwoju. Około godziny 3:00 (13 listopada) konwój z elementami maszyny TBM wjedzie na teren województwa śląskiego, gdzie postój dzienny zaplanowano na parkingu za PPO Żernica.

Utrudnienia w ruchu wystąpią także na Śląsku

W niedzielę, 13 listopada około godziny 22:00 transport rusza dalej i będzie trwał aż do dotarcia do następnego miejsca postoju wyznaczonego na MOP Woźniki, co planowane jest w godzinach porannych 14 listopada w poniedziałek. Z przejazdem po tym odcinku wiążą się największe utrudnienia w województwie śląskim. Kolumna transportowa bowiem przejedzie przez największy w Polsce węzeł autostradowy na połączeniu A4 i A1 w Gliwicach.

Już 10 listopada (czwartek) została wyłączona z ruchu łącznica węzła Sośnica Gliwice na relacji A4 z kierunku Wrocławia w kierunku A1 do Łodzi. Jej wyłączenie z ruchu spowodowane było koniecznością demontażu kolidującej z transportem infrastruktury autostrady, między innymi jej oświetlenia. Objazd wyznaczono łącznicami węzła w kierunku Gliwice a dalej w kierunku Łodzi. Usunięcie tej zmiany organizacji ruchu nastąpi 16 listopada, w środę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak bezpiecznie jeździć zimą - radzi Miko Marczyk!

Materiał oryginalny: Z Opola wyruszył „hiszpański kret” o wadze 500 ton! Ten transport przejdzie do historii Polski. Czegoś tak wielkiego jeszcze nie wieziono - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej
na co po co !! wypowiedzi niże dobre!
G
Gość
Helikopterem szybciej taniej i bezpieczniej !
G
Gość
A 4 nie mogli pojechać 3 X krócej bo Kraków trzeba by zburzyć , Wisłą nie mogli dociągnąć do Sandomierza bo to dzika rzeka same mielizny , a ciekawe co z tym zrobią jak już tunel wykopie .
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie